wtorek, 26 stycznia 2021

AAA mogilnicka news5 listopada 2005 roku brzeskie harcerstwo poniosło dotkliwą stratę: zmarł hm. Waldemar Dankowski – legenda powojennego harcerstwa w Brzegu.

Imponował wiedzą o harcerstwie, zaangażowaniem na rzecz harcerstwa, pasją z jaką umiał barwnie opowiadać o swoich młodzieńczych przeżyciach i doznaniach związanych ZHP, o ludziach, którzy zasłużyli się harcerstwu. Był doskonałym gawędziarzem, przy tym język miał barwny, duże poczucie humoru, miał wszelkie predyspozycje do pracy z młodzieżą. Umiał być wymagający, a jednocześnie pomocny. Wszystko co związane było z harcerstwem, było Mu bardzo bliskie. Harcerstwu w dużej mierze podporządkował swoje życie.
Był rodowitym warszawiakiem. Do Brzegu przybył w maju 1945 roku. Drogę z Oleśnicy do Brzegu pokonał pieszo, widząc płonący jeszcze Wrocław. Szukał ojca, który po powrocie z obozu pracy zatrzymał się w Brzegu. Był w mundurze harcerskim i okazało się to bardzo pomocne w tych niespokojnym czasie. Spotkanie z ojcem było wzruszające.
Pierwszym, którego spotkał w Brzegu był Jan Hajdas z Tarnowa. Od niego dowiedział się, że w Brzegu przebywa hufcowy z Mościsk, hm. Wincenty Mucha. Doszło do spotkania podczas którego druh Waldek został poinformowany o chwilowym braku czasu, bowiem Wincenty Mucha uruchamiał gazownię miejską, której został pierwszym dyrektorem. Wydał jednak polecenie, by młodzież zebrała poniemiecki sprzęt, taki jak płachty namiotowe, plecaki, saperki, menażki itp. Składało się to w jednej z piwnic przy ul. Hetmana Tarnowskiego.
W lecie 1945 roku zaczęły przyjeżdżać transporty repatriantów ze wschodu. Waldek wspominał: było nas wielu, byli bracia Koteccy, Ryszard Rozmus, Stanisław Czerwiński, Jan Hajdas i inni. Jako, że nie mieli mundurów na początku nosili opaski biało - czerwone z napisem na białym tle ZHP, wykonane chemicznym ołówkiem. Początkowo zbiórki harcerskie były bardzo często. Pierwszym zadaniem było likwidowanie niemieckich napisów (np. ul. Robotnicza nosiła nazwę Bismarcka) Pierwszy wyjazdem naszego zastępu była wycieczka rowerowa na dożynki do Lubszy. Były to pierwsze polskie dożynki w powiecie. Pierwszą patriotyczną imprezą w Brzegu były obchody 535 rocznicy bitwy pod Grunwaldem w dniu 15 lipca 1945 roku.
Wspominał: poznałem nowe osoby: syna Wincentego Muchy - Wincentego juniora, Zygmunta Bardona , Bolesława Lubę, Szydłowskiego z Tarnowa i innych. Dziewczęta to Maria Andryasiewicz, Jadwiga Choinska. W tych latach obowiązywał podział 'na drużyny męskie i żeńskie. Powstały drużyny harcerskie w Liceum Ogólnokształcącym oraz w Szkole podstawowej nr. 1 Pierwszym drużynowym był druh phm Łoziński zaś w Szkole Podstawowej phm Rękawek. Druh Dzikowski należał do drużyny harcerzy w Gimnazjum, która otrzymała imię Zawiszy Czarnego.
W połowie grudnia 1945 roku druh Waldek objął funkcję przybocznego w drużynie harcerzy w Szkole Podstawowej nr 1, należąc jednocześnie do drużyny harcerskiej w gimnazjum. 16 listopada 1945 roku hm. Wincenty Mucha został mianowany przez Komendę Chorągwi Dolnośląskiej na I Komendanta ZHP w Brzegu. Jest to oficjalna data powstania ZHP w Brzegu po wojnie. Rychło minie 70 lat od tamtych wydarzeń.
Pamiętnym wydarzeniem tej drużyny był opłatek, na który przybyło około 60 harcerzy. Drużyny otrzymały następujące numery: 28 Dolnośląska Drużyna im. Zawiszy Czarnego przy Gimnazjum i 29 Dolnośląska Drużyna im. Jana III Sobieskiego. w „Jedynce” była też gromada zuchów, którą prowadził druh Mieczysław Chudy, choć wcale do chudych nie należał.
W lutym 1946 roku harcerze złożyli pierwsze przyrzeczenie harcerskie. Rota przyrzeczenia brzmiała „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętnie pomoc bliźniemu i być posłusznym, prawu harcerskiemu. Tak mi dopomóż Bóg.” Na przyrzeczeniu był obecny dyrektor Liceum Józef Kaczkowski i wielu nauczycieli tej szkoły. Druh Dankowski otrzymał upragniony krzyż harcerski (seria A nr 426). Na wiosnę urządzono koncentrację hufca w Parku Wolności. Rozbito namioty, w większości wykonane z koców i rozpoczęły się zawody z technik harcerskich.
I Komenda Hufca ZHP składała się z druhów: Ryszarda Milewicza, Jerzego Kotowskiego (późniejszy dyrektor Szkoły Filmowej w Łodzi), Michała Jadczyka. Do brzeskiego hufca należał wtedy podhufiec z Oławy i Strzelina.
Rok harcerski 1946/47 rozpoczęto wielkim ogniskiem na polanie za zamkiem w Brzegu. Hufiec otrzymał pomieszczenie na komendę w dawnym hotelu „Piast” przy ul. Piastowskiej. Mając własne pomieszczenie harcerze zostali obdarowani pianinem. Idąc za ciosem założyli Harcerski Kwartet Rewelersów w składzie: Ryszard Michalewicz, Zygmunt Bardon, Jan Ptak, Jerzy Kotowski. Zespół występował w Polskim Radiu we Wrocławiu.
W tym czasie powstał też Harcerski Klub Sportowy Brzeg, który odnosił duże sukcesy w lekkoatletyce.
Kiedy 29 drużyna harcerzy przeniosła się do Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Słowiańskiej (szkoła otworzyła swoje podwoje w lutym 1946), w Szkole Podstawowej nr 1 nową drużynę zorganizował dh. Zdzisław Tuła – późniejszy znany lekarz. Była to 142 Dolnośląska Drużyna Harcerzy im. Dzik – Kasprzyka w Brzegu.
Podczas srogiej zimy 1946/47 przez parę nocy harcerze pomagali saperom w utrzymaniu mostu drewnianego na Odrze.
w 1947 roku w czasie wakacji zorganizowano obóz harcerski w Międzygórzu. Komendantem obozu był dh. phm Ryszard Michalewicz, a zastępcą dh. Wincenty Mucha Junior. Harcerze prowadzili wiele akcji na rzecz miasta, m. in. porządkując Park Wolności, gdzie ludzie wywozili śmieci. W styczniu 1948 roku został aresztowany uwielbiany komendant hm. W. Mucha. Pełniącym obowiązki komendanta został phm Stanisław Pioruński – ekonomista z zawodu.
Hm. W. Mucha po procesie. który odbył się we Wrocławiu został skazany na 8 lat pozbawienia wolności. Karę odbywał w najcięższych więzieniach PRL (m.in. Wronki). Po odbyciu kary wyszedł ze zmarnowanym zdrowiem. Opuścił Brzeg wracając w swoje strony rodzinne.
W 1948 roku zorganizowano obóz w miejscowości Chechło na skraju Pustyni Błędowskiej. Po wakacjach Komendantem Hufca został dh. Józef Chodkiewicz – nauczyciel ze szkoły podstawowej nr. 1 Dh. Dankowski przekazał 29 drużynę harcerzy dh. Jerzemu Jóźwiakowi, a sam powołany został w skład Komendy Hufca. Namiestnikiem Zuchowym został pwd Adam Nowakowski, który bardzo ładnie rozwinął ruch zuchowy i nie tylko zuchowy. W 1949 roku harcerze wyjechali na obóz harcerski do Niechorza nad morze. Był to ostatni obóz przed rozwiązaniem harcerstwa w latach 1950 – 1956. Zarzucono dh. Dankowskiemu m.in. naleciałości skautowe. Oświadczył, że nigdy w życiu skauta nie widział, ale bliższe mu idee skautingu niż Związku Młodzieży Polskiej w latach stalinizmu.
Po odwilży, która nastąpiła w latach pięćdziesiątych w stuleciu hm. W. Dankowski trzykrotnie pełnił funkcję komendanta ZHP, pierwszy raz w latach 1956 – 1968 i potem jeszcze dwukrotnie. Mówił o sobie, że harcerzem został na całe życie aż do grobowej deski, co potwierdzamy.
30 grudnia 2005 roku zmarł Tadeusz Lewoniewski pseudonim „Dziadek” Po przejściu na emeryturę miał swój fotel w Hufcu ZHP i każdego dnia spędzał tam po parę godzin, często będąc bardzo przydatnym by dopilnować wielu rzeczy. Hm. Tadeusz Lewoniewski miał bardzo dobry kontakt z młodzieżą. Brać harcerska bardzo go lubiła, ufała, kochała jak prawdziwego dziadka.
Po odnowie harcerstwa w 1956 ZHP było bardzo popularne. Były lata, że brzeski hufiec liczył ponad 3000 tysiące harcerzy. Zorganizowano setki obozów, biwaków, rajdów.
26 października 2000 roku, w rocznicę śmierci Wincentego Muchy, brzeski Hufiec, którego komendantem był hm. Zbigniew Kawecki, postawił w parku nad Odrą obelisk poświęcony pamięci pierwszego komendanta, wielkiego patrioty i Polaka. Za parę dni w 15 rocznicę odsłonięcia obelisku odbędzie się uroczysta zbiórka harcerska połączona z mszą polową. W uroczystości, którą organizuje Krąg Seniora uczestniczyć będą młodzi harcerze z Brzegu i Grodkowa. Pamięć – to rzecz święta!
Odchodzą starzy działacze harcerscy. Działalność harcerska na skalę, którą rozwinął hm. Waldek i Jego następcy – to przeszłość. Doba Internetu niesie inne wartości.

 

w dankowski

Zofia Mogilnicka

 

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W sieci nie jesteś anonimowy.

wspomnienia kronika