wtorek, 26 stycznia 2021

mogilnicka-nowinyOpowieści o "Piastelsach" ciąg dalszy. Dzisiaj sylwetka basisty - znanego pod pseudonimem Mecenas...

 

 

50 lecie Zespołu Muzycznego ?Piastelsi"
Jerzy Kondracki

 

Był najstarszym członkiem i założycielem Zespołu Muzycznego ?Piastelsi". Urodził się w 1941 roku we Lwowie. Pan Jerzy w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku organizował na terenie miasta amatorskie zespoły muzyczne przy Klubie Młodzieżowym ?Piwnica" w miejscu, gdzie dzisiaj rezyduje restauracja ?Ratuszowa". Tam zaczynali grać prekursorzy zespołu ?Piastelsi". Wymienia pan Jurek zespół pod nazwą ?Waganci". Z czasem związuje się z zespołem ?Piastelsi" i w tym zespole gra na gitarze basowej i na kontrabasie. Wśród młodych chłopców wyróżniała go powaga, powściągliwość, upór. Im imponowała jego dorosłość ? był bowiem o parę lat starszy od nich. Poza tym był absolwentem Państwowego Konserwatorium Muzycznego im. Rimskiego Korsakowa w Sankt Petersburgu. Studiował na wydziale instrumentalnym w klasie gitary.

 

p12-mecenas


Zawodowo pracował w Brzeskich Zakładach Silników Elektrycznych ?Besel" jako kreślarz. Mieszkał na Osiedlu Zachodnim w okolicach ul. Zielonej u pewnego mecenasa stąd, wziął się pseudonim ?Mecenas". Mam wrażenie, że imponował chłopcom z zespołu. Z kolei pan Jerzy nie chciał odstawać od reszty zespołu i starał się naśladować ich młodzieżowy styl bycia. Wychodziło to różnie, ale odnosiliśmy się do niego z szacunkiem. Niewątpliwie był dobrym basistą.
W zespole ?Piastelsi" grał do końca lat sześćdziesiątych. Z początkiem lat siedemdziesiątych przeniósł się do Wrocławia, ale nie stracił z nami kontaktu. Stąd wiedzieliśmy, że integrował środowisko gitarowe Wrocławia. W połowie lat siedemdziesiątych założył Prywatne Studium Muzyki Gitarowej.
Sam komponował ze szczególnym pietyzmem, inspirując się rosyjską muzyką gitarową. Ponadto dokonał transkrypcji utworów J. S. Bacha.
W latach 1997 ? 2001 był współpracownikiem redakcji Ogólnopolskiego Kwartalnika Muzycznego ?Gitara". Był członkiem Zarządu Wrocławskiego Towarzystwa Gitarowego.
Jak dotąd uczestniczył we wszystkich zjazdach zespołu, dlatego dziwi brak odzewu na wieść o zjeździe wrześniowym.
Nigdy się nie ożenił. Jego miłością była gitara klasyczna.

 

Zofia Mogilnicka

 

Część 6: TUTAJ

 

Komentarze   

 
# jadwiga 2016-01-13 22:54
Zosieńko, Twoje felietony są wspaniałe.Wycis kają łzy z oczu.Przeczytał am wszystkie.Wspom inałam razem z Tobą wszystkie bliskie mi osoby.Pisz jeszcze więcej, bo to historia.Dzięku ję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W sieci nie jesteś anonimowy.

wspomnienia kronika