poniedziałek, 25 stycznia 2021

mogilnicka-nowinyNa przełomie XVIII i XIX wieku nastąpił w Europie gwałtowny rozwój przemysłu. Nie ominął on też Brzegu. W tym czasie powstały największe zakłady w mieście. W 1811 roku Wilhelm Moll założył pierwszą na tych terenach garbarnię, która w krótkim czasie staje się potentatem na rynku garbarskim.


Surowce sprowadzano z całego świata, nawet z Argentyny i Indii. Po śmierci Wilhelma Molla jego synowie zbudowali własny port przy kanale Odry oraz elektrownię wodną. Inwestycję tę ukończono w 1907 r. Garbarnia była własnością Mollów do 1945 roku. W czasie II wojny zniszczeniu i dewastacji uległo 90% zakładu, mimo to już 1 września 1945 r. garbarnia rozpoczęła produkcję.
Dyrektorzy zakładu to:
Jerzy Kunce – 1945,
Stefan Marko – 1946,
Gustaw Podgórny – 1946-1947,
Michał Niremberski – 1947-1948,
Tibor Hegiedis – 1948-49,
Stanisław Trybuła – 1948-49,
Edward Kozinko – 1949-50,
Stanisław Posłuszny – 1949-50,
Bogdan Janca – 1950-52,
Edward Kozinko – 1952-53,
Tadeusz Kowalski – 1953-54,
Wacław Sawicki – 1955-59,
Jan Prynkiewicz- 1959-62,
Henryk Tyl – 1963-1990,
Mirosław Stankiewicz – 1990-1992,
Marian Siek (Prezes) od 1992.

 

garbarnia dzis Fotor Collage


Pod koniec lat dziewięćdziesiątych firma zatrudniała ok. 380 osób. Roczna produkcja to ponad milion m2 skór. Dziennie garbarnia przerabia ponad 220 ton skór (5 tys. ton rocznie). 1/5 produkcji to eksport – głównie z Francji, Niemiec i Słowacji. Surowiec do produkcji sprowadzany jest z dużych zakładów mięsnych oraz kupowany od pośredników. Środki chemiczne zakład kupuje u producenta.
Stabilność współpracy sprawia, że Garbarnia jest płatnikiem wiarygodnym, dbającym o płynność finansową. Zakład dysponuje własnym transportem. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom odbiorców zakład uruchamia produkcję nowych typów skór. Oprócz podszewkowych i wierzchnich obuwiowych Garbarnia zamierza produkować też skóry odzieżowe i galanteryjne. Chlubą zakładu są skóry bydlęce wykańczane bezpowłokowo, przeznaczone na obuwie sportowe i młodzieżowe.
Na początku lat 50-tych zostaje utworzona Państwowa Szkoła Przemysłowa w zawodzie garbarz. Wielu absolwentów szkoły znajduje zatrudnienie w zakładzie, gdzie pracowali często do emerytury, tacy jak: Zofia i Wiktor Mendykowie, Zdzisław Herman, Leonard Monastyrski, Ludwik Hofman, Zenon Bugała, Janina Dąbrowska i inni. Również w 1945 roku przy zakładzie garbarskim powstaje Klub Sportowy TSO – Garbarnia. Pierwsza sekcja – to sekcja piłki nożnej, która wygrała Mistrzostwa Dolnego Śląska oraz zdobyła Wicemistrza Polski Przemysłu Skórzanego. W 1947 r. powstaje sekcja bokserska oraz następuje zmiana nazwy klubu na „Włókniarz". Z czasem był to Klub Garbarni, którego duchem opiekuńczym był pan Józef Leśków. Przy klubie pracowały sekcje zainteresowań. W 1959r. Klub zostaje rozwiązany.
Od lat powojennych zakład przechodził szereg zmian organizacyjnych. Od 1952 roku były to Dolnośląskie Zakłady Garbarskie w Brzegu. W 1962 roku zakłady włączono do Wielozakładowego Przedsiębiorstwa „Otmęt" w Krapkowicach. W 1990 roku Zakład stał się ponowie samodzielnym przedsiębiorstwem, a w grudniu 1991 roku zostaje zarejestrowany jako Jednoosobowa Spółka Skarbu Państwa. Stopniowo Zakład zdobywa odbiorców wśród nowo tworzonych prywatnych zakładów obuwniczych. Obecnie największymi odbiorcami Garbarni są: „But-S" Konstantynów Łódzki, „Lesta" – Oleśnica, „Mesir" – Słupsk. W sumie odbiorców jest ok. 300 (drobne fabryki, warsztaty obuwnicze i galanteryjne). Garbarnia posiada doświadczoną, ofiarną załogę oraz kadrę kierowniczą o wysokich kwalifikacjach.
W zakładzie tym pamięta się nie tylko o pracownikach, ale o tych którzy budowali zręby Garbarni. Z dużym szacunkiem mówi się o tych najstarszych pracownikach zakładu takich jak: Sylwester Borsa, Lucjan Negrycz, Edward Drobniak, Marian Wojnarowski, Antoni Sikora, Stanisław Dudzik, Rudolf Kulczycki, Mieczysław Witwicki, Józef Brodowski, Teodor Majewski, Leon Rauza, Jan Mietliński, Stanisław Gątkiewicz, Paweł Małanicz, Bolesław Ptak, Tadeusz Rozner, Józef Leśków, Natalia Rybak, Helena Andrzejewska, Zofia Piskoń, Helena Wiaderek, Zbigniew Karczak i inni. Ludzie ci związali się z zakładem na dobre i na złe, na wiele lat i tu pozostawili wszystko co najlepsze, i jakież to miłe jeśli – do dzisiaj – pamięta się i ciepło Ich wspomina.

 

Zofia Mogilnicka

 

Komentarze   

 
# Danuta 2014-04-15 18:30
Mój ojciec w grobie sie przewraca , to co stało sie z Brzeską Garbarnia, a pracował w niej o 1946 -1981 roku
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# 1 lepszy 2014-04-16 00:31
Pani Zofia pisze w czasie terażniejszym o wydarzeniach sprzed 15 lat. Ale pięknie powspominać stare, dobre czasy. To se jednak ne vrati. Ciekawsze byłoby opisać jak i dlaczego doszło do zrównania Garbarni z ziemią. Może by pani Zosia zrobiła wywiad z Karkosikiem. A może pan Leszek? To byłaby bomba.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Czytelnik 2014-04-16 10:54
Propozycja dla autorki ciekawego tekstu - warto zmienić formułę pisania i z czasu terażniejszego przejść na czas przeszły. Pani tekst o garbarni kończy się na 1991 roku, tak jakby czas się zatrzymał i nic waznego potem nie było. A to jest przeciez najistotniejsze w opisie dziejów garbarni - jak z wzorowego zakładu zostały gruzy i puste pole.
I o tym należało też koniecznie napisać!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W sieci nie jesteś anonimowy.

wspomnienia kronika