piątek, 06 grudnia 2019

jakubow januszKolejna rocznica odzyskania niepodległości i wcześniejsza kampanii wrześniowej przywołuje na nowo pamięć dramatycznych przeżyć wojny

 

 

Kolejna rocznica odzyskania niepodległości i wcześniejsza kampanii wrześniowej przywołuje na nowo pamięć dramatycznych przeżyć wojny, toczonej przez Polaków z porażającą potęgą totalitaryzmu niemieckiego i sowieckiego. Zmusza też do uświadomienia sobie po raz kolejny trudnej prawdy, że niepodległość jak wszystkie wartości tego świata jest wartością ogromną, ale niestety nie wieczną. Józef Piłsudski powtarzał, że egzaminu z niepodległości nie zdaje się tylko raz. Egzamin z nieodległości trzeba zdawać przez całe życie, a nawet przy końcu można się jeszcze przejechać. Dramatycznie przekonało się o tym pokolenie, które niedługo po zwycięskiej walce w latach 1918 ? 1920 musiało zmierzyć się w nierównej walce z machiną wojenną hitlerowskich Niemiec i doznać goryczy bezradności i klęski. O ile heroiczne epizody wojny na froncie niemieckim są na ogół dobrze znane , o tyle wydarzenia które miały miejsce w 1939 r. na froncie polsko ? sowieckim stanowią w świadomości społecznej wciąż białą plamę. Warto zatem przyjrzeć się jeszcze raz tej historii, która w kontekście wydarzeń na Ukrainie staje się coraz bardzie aktualna. Heroiczne zmagania z agresją sowiecką powinna dotrzeć szczególnie do tych, którzy wbrew oczywistym faktom wciąż uznają sowieckie wojska za wyzwolicieli i gotowi są czcić wzniesione w okresie komunistycznym na ich cześć monumenty.

 

1. Zbrodniczy flirt.

 

To co wydarzyła się 17 września Polacy łączą z niemiecko ? sowieckim paktem z 23 sierpnia 1939 r., zwanym Ribbentrop ? Mołotow, a ściśle mówiąc z jego tajnym, specjalnym protokołem omawiającym szczegóły podziału Europy środkowej na strefę wpływów niemieckich i sowieckich, który został niemal w ostatniej chwili wymuszony przez Hitlera. Jest to jednak mylne wrażenie. Hiter nie zdawał sobie sprawa, jak dalece realizuje scenariusz napisany przez Stalina w Moskwie jeszcze wiele lat przed objęciem przez niego władzy w Niemczech. Niemiec. Stalin od samego początku był pod silnym wrażeniem sukcesów Hitlera. Zbiegły na zachód jeszcze przed wojną agent GPU Walter Kriwickij w swoich wspomnieniach przedstawia znamienny fakt. Po nadejściu z Niemiec informacji o rozprawie Hitlera z opozycją podczas tzw. ?nocy długich noży? w czerwcu 1934 r. większość członków kierownictwa sowieckiego wyraziła opinię, że jest to koniec reżymu nazistowskiego. Tylko Stalin twierdził przeciwnie. Ta masakra ? uważał ? wzmocniła władzę Hitlera w Niemczech. Już 1 grudnia tego samego roku na rozkaz Stalina NKWD zamordowało jego najbliższego przyjaciela Siergieja Kirowa. Mord ten zapoczątkował tzw. Wielki Terror. Stalin jednak nie urządził na wzór niemiecki jednorazowej masakry swoich towarzyszy. Rozpoczął powolną ale systematyczną, trwającą ponad 6 lat eksterminację wszelkiej prawdziwej i wyimaginowanej opozycji, podczas której śmierć poniosło ponad milion osób, czyli ponad 100 ? krotnie niż liczba ofiar ?nocy długich noży?. Towarzyszyły jej różnorodne gesty przyjaźni pod adresem Niemiec. Najbliższy współpracownik Stalina z tego okresu Jeżowa ? szef NKWD powiedział: ?Niemcy to teraz potęga. Musimy z nimi dojść do porozumienia.?.

Latem 1935 r. przedstawiciel handlowy ZSRR w Niemczech Kandelaki na rozkaz Stalina zaproponował ministrowi gospodarki Rzeszy von Schachtowi rozszerzenie współpracy gospodarczej między Niemcami i ZSRR. Stalin nie zniechęcił się do swoich koncepcji zbliżenia w kierunku Niemiec nawet mimo zawarcia przez nich z Włochami i Japonią paktu antykominternowskiego. Podczas wojny domowej w Hiszpanii ZSRR wysłała tylko symboliczną pomoc rządowi republikańskiemu mimo że Niemcy i Włochy otwarcie popierały pucz gen. Franco. Stalin pochwalał również wypowiedzenie przez Hitlera traktatu wersalskiego, który w 1935 r. ogłosił wprowadzenie powszechnego obowiązku służby wojskowej i utworzenie Wehrmachtu. Dyplomacie angielskiemu Anthony Edenowi powiedział, że ?tak wielki naród jak Germanie musi zrzucić łańcuchy Wersalu?. Na słowach się nie skończyło. Związek Sowiecki otrzymywał z Niemiec kredyty. W zamian na terenie Rosji utworzono tajny ośrodek szkoleniowy dla pilotów, czołgistów i montownię samolotów Junkers. Sowiecki przemysł od traktatu w Rapallo zaopatrywał Niemcy w surowce i pociski. Uważając Francję i Anglię za głównych wrogów i dążąc do obalenia traktatu wersalskiego Stalin widział w narodowych socjalistach nie wrogów, lecz sojuszników. Dojście Hitlera do władzy ochłodziły nieco te stosunki lecz Stalin nie ustawał w staraniach na rzecz zacieśnienia współpracy z Niemcami. Choć zbrojenia niemieckie napawają Stalina i jego współpracowników pewnymi obawami, które zmuszają ją do lansowania haseł zbiorowego bezpieczeństwa, nie decydują się zrywać tradycyjnie przyjaznych stosunków z Niemcami. Szef Kominternu Karol Radek mówił w tym czasie: ?tylko głupcy mogą sądzić, że możemy kiedykolwiek zerwać z Niemcami. Nikt nam nie może dać tego, co dały Niemcy. Zerwanie z Niemcami jest dla nas po prostu niemożliwe.?

Hitler jednak był wtedy jeszcze nieczuły na sowieckie umizgi, wskutek czego Stalin zdecydował się na odprężenie w stosunkach z Francją i Wielką Brytanią licząc na to, że zmusi przez to Hitlera do powrotu na drogę przymierza z Rosją sowiecką. Współpracując z Wielką Brytanią Stalin poleca jednak swemu przedstawicielowi w Berlinie nawiązać kontakt z prezesem Banku Rzeszy Schachtem związanym z niemiecką finansjerą oraz zaufanym Hitlera Göringiem. Już w 1935 r. radca sowieckiej ambasady w Berlinie proponuje poszerzenie współpracy gospodarczej oraz zawarcie między Niemcami i ZSRR paktu o nieagresji. W tym czasie przetłumaczono też na jęz. rosyjski ?Mein Kampf?, który Stalin osobiście analizował, a jego wnioski, jak wspominał ówczesny publicysta rosyjski Gniewin, były inne niż podawane w oficjalnych środkach masowego przekazu. Aby stworzyć sprzyjającą atmosferę do zbliżenia niemiecko ? sowieckiego, Stalin wydał rozkaz ograniczenia do minimum aktywności wywiadowczej i politycznej agitacji przez Komintern i NKWD na terenie Niemiec. W marcu 1939 r. na XVIII zjeździe partii komunistycznej Stalin stwierdził, że ZSRR może porozumieć się z każdym państwem bez względu na ustrój.

Sytuacja zmieniła się na korzyść ZSRR dopiero po przyjęciu przez Polskę brytyjskiej i francuskiej gwarancji dla niepodległości Polski. Hitler widząc, że bez wojny nie zdoła zrealizować swoje cele na terenie Polski, zdecydował się na negocjacje ze Stalinem na temat sojuszu politycznego. Hitler się śpieszył. Każdy miesiąc zwłoki odznaczał wzrost sił państw zachodnich i groźbę niebezpiecznej wojny z Polską w okresie jesienno ? zimowym. Stalin jednak widząc obecnie, że czas obecnie nie pracuje na korzyść Niemiec, rozpoczął swą największą grę o najwyższą stawkę, którą była wojna w Europie i możliwość ponownej ekspansji komunistycznej. Rząd sowiecki rozpoczął grę na dwie strony: przyjął ofertę negocjacji z Francją i Wielką Brytanią w sprawie koalicji dla zachowania pokoju, a także propozycję Niemiec zawarcia sojuszu polityczno ? wojskowego wymierzonego przeciw Polsce. Nie traktowano jednak tych negocjacji jednakowo. Podczas gdy rozmowy z państwami zachodnimi prowadzono oficjalnie nawet do tego stopnia, że sowiecka prasa drukowała protokoły z prowadzonych z rozmów, negocjacje z Niemcami prowadzone były w całkowitej tajemnicy. Przyjaznym sygnałem pod adresem Niemiec była dymisja komisarza spraw zagranicznych Litwinowa (z pochodzenia Żyda), który był zwolennikiem koncepcji sojuszu z zachodnimi demokracjami. Jego miejsce zajął Mołotow ? zadeklarowany zwolennik porozumienia z Niemcami. W Berlinie zrozumiano prawidłowo ten gest i jeszcze w tym miesiącu zakomunikowano Moskwie, że zamówiona przez nich w zakładach Skoda (zajętych przez Niemców w marcu 1939 r.) broń zostanie dostarczona zgodnie z umową. 

Otwarte negocjacje z państwami zachodnimi miały przede wszystkim poinformować Berlin o oczekiwaniach Sowietów w perspektywie zmian w sytuacji europejskiej. Rząd sowiecki stawiał Francji i Anglii warunki, by zgodził się na wprowadzenie swoich wojsk na terytorium Polski i państw bałtyckich w razie wojny, domagał się ujawnienia planów militarnych mocarstw zachodnich, sam jednak nie deklarował, że włączy się do wojny przeciw Niemcom, gdy ona wybuchnie. Z Niemcami najpierw prowadzono negocjacje handlowe, które w czerwcu przekształciły się w pertraktacje polityczne. Oczekiwania Sowietów wobec Niemiec przekazywał poseł Bułgarii w Berlinie Draganow ? bliski znajomy radcy ambasady ZSRR Astachowa. W lipcu 1939 r. rokowanie niemiecko ? sowieckie weszły w decydującą fazę, zaangażowali się w nie osobiści szefowie dyplomacji obu państw. Sowiecki dyplomata w Berlinie Astachow poinformował Ribbentropa, że ZSRR uważa, iż Gdańsk i ?korytarz? (polskie Pomorze) winne być przyłączone do Niemiec. Na początku sierpnia ambasador Rzeszy w Moskwie von Schulemburg stwierdził, że w strefie między M. Bałtyckim a Czarnym nie ma żadnej sprzeczności interesów między Niemcami i ZSRR, a pakt antykominternowski nie jest wymierzony przeciw ZSRR. Przez ponad miesiąc trwała wymiana poglądów na szczegółowe zagadnienia spraw Europy środkowo ? wschodniej. Tym razem Hitler starał się jak tylko mógł przyspieszać negocjacje nad traktatem, gdyż datę ataku na Polskę wyznaczył na 26 sierpnia, więc rokowania Stalina z przedstawicielami Francji i Anglii groziły Niemcom wojnie na dwa fronty. Stalin zaś znając doskonale sytuację Niemiec, przewlekał rozmowy aby wymusić na nim jak największe ustępstwa. Hitler już w połowie sierpnia 1939 r. starał się o zaproszenie dla Ribbentropa do Moskwy. Stalin zaczął zmieniać temat rozmowy tłumacząc, że ewentualne porozumienie polityczne powinno być poprzedzone umową o współpracy handlowej itp. Musiał też znaleźć pretekst do przerwania rokowań z państwami zachodnimi. Hitler zadeklarował pozytywne stanowisko wobec wszystkich postulatów sowieckich nalegając na przyjęcie Ribbentropa w Moskwie w jak najszybszym terminie. Nie było sensu zwlekać dalej. Rozmowy z Francją i Anglią zostały przerwane pod pretekstem braku zgody Polski i państwa bałtyckich na przemarsz ich wojsk przez swoje terytorium. 23 sierpnia w Moskwie był już Joachim von Ribbentrop witany ze wszystkimi honorami przysługującymi głowie państwa. W noc 23/24 sierpnia Niemcy i ZSRR zawarły pakt o nieagresji zawierający tajny, specjalny protokół przewidujący podział stref wpływów w Polsce wzdłuż linii granicznej z Litwą z zastrzeżeniem uznania jej praw do Wileńszczyzny oraz biegu rzek Narwi, Wisły i Sanu. Niemcy zgodziły się też na przyłączenie do ZSRR rumuńskiej Besarabii. Choć protokół był tajny już następnego dnia jego tekst zdobył wywiad amerykański, który przekazał go natychmiast Anglii, a ta Francji. Sojusznicy nie uznali za stosowne przekazać go do wiadomości władzom Polski, aby nie zniechęcać ich do oporu przeciw Niemcom. 

Mimo że termin ataku na Polskę został już wyznaczony, do wojny jeszcze nie doszło. Podpisanie w dniu 25 sierpnia sojuszu polsko ? brytyjskiego spowodowało odwołanie przez Hitlera w ostatniej chwili rozkazu ataku. Dodatkową przyczyną była depesza od Mussoliniego informująca, że Włochy nie będą w stanie w razie natychmiastowej wojny udzielić Niemcom pomocy. Stalin zaniepokojony że Hitler wycofa się w ostatniej chwili z wywołania wojny postanowił zmusić go do działania. Posłużył do tego kontrolowany przeciek do prasy szwajcarskiej, która nagle poinformowała, że formacje wojsk sowieckich skoncentrowane w zachodnich obszarach Rosji sowieckiej są wycofywane na wschód. Teraz z kolei Hitler zaniepokoił się możliwością wycofania się Stalina z zawartego porozumienia i zdecydował ostatecznie o ataku na Polskę o świcie 1 września 1939 r.

Dokładny przegląd sekwencji wydarzeń, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej nie pozostawia złudzeń, że zależała na niej zarówno Hitlerowi, jak i Stalinowi. Jeśli jednak Hitler z powodu swych imperialnych ambicji parł do wojny z Polską, to w sytuacji wytworzonej przez gwarancje brytyjsko ? francuskie dla Polski realizacja tych celów stawała się bardzo problematyczna i niebezpieczna dla Niemiec. Klucz do zachowania pokoju w Europie miał w tym czasie Stalin i dopiero jego jednoznaczne poparcie polityki nazistowskich Niemiec pchnęło Hitlera do działania.

 

 

Część 2 - TUTAJ

Część 3 - TUTAJ

 

Komentarze   

 
0 # Walery 2014-11-10 23:48
Panie Januszu szkoda, że tak dokładnie nie jest przekazywana nowożytna historia w polskich szkołach na lekcjach historii. Gdyby Pan był jeszcze łaskaw w następnej części, napisać nam, skąd Hitler otrzymał pieniądze na odbudowanie niemieckiej gospodarki, po przegranej w I wojnie światowej, to byłbym wdzięczny. Niemcy jeszcze w latach dwudziestych przechodzili przez wielki kryzys, w kraju panowała wszechobecna bieda a gospodarka leżała w gruzach. A już w latach trzydziestych Hitler nie tylko posiadał odpowiednie środki, aby dojść do władzy, ale w kolejnych latach, w krótkim czasie zaczął budować drogi, fabryki i nowoczesny przemysł zbrojeniowy. A w 1939 roku był już gotowy do napaści na Polskę, mając do dyspozycji dobrze wyszkoloną, karną armię, dozbrojoną w nowoczesną czeską broń.
Albo Hitler był cudotwórcą albo z jakiegoś źródła musiał otrzymać ogromne środki na realizację swojego zbrodniczego planu.
 

Nie masz uprawnień do komentowania