czwartek, 02 kwietnia 2020

t.jurekW odległości niespełna 4 km od centrum Brzegu, przy drodze, będącej przedłużeniem ulicy Oławskiej, na skraju wsi Brzezina, w gminie Skarbimierz, tuż za przystankiem PKS-u, już na odcinku drogi do Lipek, po lewej stronie drogi nie sposób nie zauważyć olbrzymiego pomnika w kształcie niemal pionowo stojącej tablicy kamiennej z szarego granitu.

 

PAMIĄTKA INWESTYCJI DROGOWEJ BRZESKIEGO KSIĘCIA


Droga w tym miejscu wznosi się wysokim nasypem o wysokości 2,5 m, tablica stoi zatem poniżej nasypu, już na skraju pola.

Ma ona kształt nieregularnego prostopadłościanu z górnym występem po lewej (od strony patrzącego). Maksymalna wysokość tablicy wynosi 5,18 m, minimalna 4,85 m, szerokość w najszerszym miejscu 3,85 m, w najwęższym tuż przy podstawie 3,0 m. Grubość tablicy waha się od 18 do 24 cm. Na podstawie tych danych nietrudno oszacować objętość i wagę pomnika: objętość wynosi około 3,5 m3, co przy ciężarze właściwym granitu wynoszącym 2,66 g/cm3 daje oszacowanie jego wagi na około 9,3 tony. Kamienna tablica osadzona jest na głębokim, sięgającym 2 m w głąb ziemi fundamencie kamienno-ceglanym, stoi zaś na podmurówce ceglanej o wysokości 0,5 m. Z tyłu podpiera ją niewidoczny od czoła drogi mur z cegły gotyckiej o wątku gotyckim. Mur ma ponad 1 m grubości i przykryty jest dachem pulpitowym -jednopołaciowym (po konserwacji z 1988 r. z płyty betonowej) sięgającym połowy wysokości tablicy. Całość konstrukcji - kamienna tablica i mur wspierający - dodatkowo wzmacniają stalowy nit z okrągłą o średnicy 17 cm główką, wyraźnie widoczną pośrodku czołowej strony płyty oraz dwie stalowe klamry - ankry podtrzymujące tablicę od dołu z obu jej stron. Końce tych klamer sięgają drugiej strony muru, a w jego wnętrzu są połączone stalowymi prętami z końcówką nitu, Tak oryginalny i pomysłowy sposób umocowania tablicy okazał się niezwykle solidny, przez tyle lat od ustawienia nadal stoi w pionie i nie ulegała uszkodzeniom.

zdjcie
Znak drogowy z XVI w. (archiwum autora)


Czołowa strona tablicy zwrócona jest na północ w stronę drogi. Jest lekko wypolerowana, opatrzona wyrytymi napisami i ozdobiona wyrytym rysunkiem. Górną część tablicy zajmują napisy. Najpierw w sześciu wierszach tekst w starej odmianie języka niemieckiego, wielkimi literami, o wysokości 12 cm, złożony renesansową antykwą:

ANNO 1584 HAT DER DURCHLAUCHTE
HOCHGEBORNE FURST UND HER, HER
GEORG DIESE NAMENS DER ANDER
HERZOG IN SCHLESIEN ZUR LIGNITZ UND
BRIG DISEN WEG ZU PFLASTERN ANFAHEN
LASSEN UND IST VOLLENDET 15..

I nieco niżej dwuwiersz łaciński wyryty tym samym krojem liter:

STRAVERUNT ALII NOBIS, NOS POSTERITATI
OMNIBUS AT CHRISTUS STRAVIT AD ASTRA VIAM

Dolną cześć czołowej strony tablicy, poniżej napisów wypełnia rysunek wspaniałego piastowskiego orła śląskiego (o wysokości 2,65 m), w mitrze książęcej z szeroko rozpostartymi skrzydłami (na szerokość 3,3 m). z charakterystyczną przepaską (w kształcie półksiężyca) biegnąca przez tors i skrzydła.

Teksty obu inskrypcji w języku polskim głoszą:

?W roku 1584 Książęca Mość Jaśnie Wielmożny Książę i Pan Jerzy drugi tego imienia, Książe na Śląsku, Legnicy i Brzegu, tę drogę rozpoczął brukować i ukończył w 15.."

oraz

?Inni budują dla nas, my - dla potomności, wszystkim nam Chrystus drogę do nieba wymości".

Jak zatem widać kamienną tablicę postawiono na pamiątkę inwestycji drogowej. Polegała ona na utwardzeniu fragmentu szlaku handlowego wzdłuż Odry, z Brzegu na zachód, w kierunku Wrocławia. Szlak ten to słynna Via Regia - Droga Królewska, na niektórych odcinkach zwana Wysoką Drogą. Była ona jednym z najważniejszych historycznych traktów handlowych średniowiecznej Europy, Prowadziła od Hiszpanii po Rosję i dalej do Azji, przez stulecia służyła rozwojowi kontaktów państw europejskich, przyczyniała się również do rozkwitu regionów i miast. Przy niej powstały ważne ośrodki gospodarcze i administracyjne takie jak Kolonia, Lipsk, Wrocław, Kraków, Lwów i Kijów. Nieprzypadkowo właśnie miasta leżące przy Via Regia: Lwówek, Środa, Złotoryja, Legnica czy Lubań szczycą się posiadaniem najstarszych w Polsce praw miejskich

W ramach inwestycji uwiecznionej na opisywanym pomniku zdołano wybrukować jedynie odcinek szlaku z Brzegu do Lipek, chociaż z pewnością ich celem była Oława. Miasto to leżało w granicach księstwa brzeskiego i książęta mieli tam jedną ze swych licznych rezydencji. Często też podróżowali przez Oławę do Wrocławia i drugiej stolicy swego księstwa - Legnicy.

O tym fragmencie trasy można powiedzieć, że była to pierwsza na Śląsku brukowana droga jezdna. Tablica granitowa jak i materiał kamienny (kostka granitowa) użyty na budowę drogi pochodził z kamieniołomów strzelińskich, czynnych zresztą do dzisiaj. Strzelin i Ziemia Strzelińska w 1427 roku zakupione przez księcia legnicko-brzeskiego Ludwika II, także należały do Piastów brzeskich. Ciekawą zagadką techniczną pozostaje sposób, w jaki sposób masywna tablica na pomnik została przetransportowana w jednym bloku (przypominam - waga ponad 9 ton) do Brzeziny z kamieniołomu pod Strzelinem, odległego niemal 30 km w linii prostej.

Inwestorem robót drogowych i upamiętniającej je tablicy był książę Jerzy II (stąd zwrot w napisie: ?Jerzy drugi tego imienia". Żył w latach 1523-1586 i pochodził z brzesko-legnickiej linii Piastów Śląskich. Świetny gospodarz w swoim księstwie, był zarazem wielkim mecenasem sztuki. To za jego panowania dokończono przebudowę zamku brzeskiego, czyniąc z niegdysiejszego gotyckiego zamku najpiękniejszą renesansową rezydencję na Śląsku, z imponującą bramą wjazdową. Ta brama jest swoistym pomnikiem samego księcia i jego rodu piastowskiego. Zdobią ją popiersia antenatów - władców Polski i Śląska oraz pełnoplastyczne rzeźby księcia i jego małżonki. Książę ufundował w Brzegu gimnazjum, przyczynił się do budowy nowego ratusza, a gotycką kolegiatę zamkową przysposobił na reprezentacyjne mauzoleum dla siebie i swych potomków. W świetle tych jego poczynań pomnik brzeziński należy zaliczyć do grupy obiektów upamiętniających chwalebną działalność księcia i dowodzących jego troski o swoje księstwo. Świadczy o tym dobitnie tekst wyryty na kamieniu, pełen humanistycznej dumy, a w istocie bardzo egocentryczny. To przecież wielki władca pragnie utrwalić siebie i własne dzieło w pamięci przyszłych pokoleń. Ideę tę wzmacnia łacińska sentencja odpowiadająca w pełni duchowi czasu i jakżeż głęboka w swej wymowie ?Inni budują dla nas - my dla potomności...", w swym zakończeniu tak bardzo pasująca do sensu budowania dróg.

Czytelnika intrygować musi przyczyna dla której, po dokończeniu robót przy drodze, zapomniano dopisać dwie kolejne cyfry w dacie po już wyrytej liczbie 15. Może to śmierć księcia, który umarł niedługo po ustawieniu tablicy, bo w maju 1586 roku sprawiła, że nie miał kto osobiście przypilnować udokumentowania zakończenia robót drogowych? Albo uzupełnieniu napisu przeszkodził fakt, że ambitnie zamierzone dzieło nigdy nie zostało ukończone i doprowadziło brukowaną drogę tylko do Lipek zamiast do Oławy?

Trasę między Brzegiem i Oławą, obok opisywanego pomnika fundacyjnego przemierzyło przez lata wielu podróżnych. Byli wśród nich i panujący, i kupcy, i studenci, i pielgrzymi, udający się tędy do celów swych wędrówek. Wśród osób, które musiały wielokrotnie spoglądać na kamień wymienić warto chociażby ostatniego męskiego przedstawiciela dynastii piastowskiej, księcia brzeskiego Jerzego IV Wilhelma, urodzonego w 1660 roku na zamku w Oławie a zmarłego w 1675 roku na zamku w Brzegu. Tędy często podróżowali synowie triumfatora spod Wiednia, królewicze Jakub i Konstanty Sobiescy, bowiem starszy z nich. Jakub, w latach 1691-1734 był właścicielem Oławy i w Brzegu załatwiał swe liczne interesy.

Z upływem lat, zwłaszcza po uruchomieniu (w sierpniu 1842 roku) linii kolejowej z Wrocławia do Brzegu i dalej przez Opole na Górny Śląsk, większego znaczenia nabrała inna, biegnąca bardziej na południe i nieco krótsza droga. Jednocześnie przez większe oddalenie od Odry była ona mniej zagrożona przez powodzie. Na nią więc przeniósł się, rosnący coraz bardziej, ruch tranzytowy a kamień w Brzezinie pozostał na uboczu uczęszczanych szlaków. Dzisiaj drogą wiodącą obok kamienia trudno dotrzeć nawet do Oławy. Asfalt kończy się 7 km dalej w Lipkach, przez tę wieś prowadzi dalej brukowana droga 2 km aż do jej końca, skąd do kolejnej wsi, leżącej już w powiecie oławskim, Ścinawy Polskiej wiedzie tylko gruntowa droga polna.

Staraniem brzeskich krajoznawców kamień w Brzezinie, jako niezwykle atrakcyjny obiekt turystyczny okolic Brzegu, znalazł się na wytyczonym i oznakowanym niebieskim kolorem Brzeskim szlaku średniowiecznych polichromii. Tędy również poprowadzono najnowszy, przechodzący przez nasze miasto Szlak św. Jakuba, znakowany żółtą muszlą. Odtwarza on średniowieczną Via Regia a zarazem szlak pielgrzymkowy wiodący do Santiago de Compostela.

prace_renowac._widok_od_tyu_
Prace renowacyjne - widok od tyłu (foto: T. Jurek)


Cieszy zatem, że trwają obecnie prace renowacyjne przy pomniku w Brzezinie. Do końca września br. Pracownia Dokumentacji i Konserwacji Zabytków Jerzego Skarbka na zlecenie Urzędu Gminy w Skarbimierzu oczyści tablicę i uwydatni wszystkie napisy na niej. Odnowiony zostanie mur podpierający kamień, Będzie on miał teraz otynkowaną tylko jedną ścianę (tylną) a ceglane ściany boczne ukażą wątek gotycki muru, zwany też wątkiem polskim, tzn. układ cegieł w porządku wozówka (dłuższy bok) - główka (krótszy bok) - wozówka- itd. Wykona się też niezbędnego osuszenia i konserwacji cegły. Wszystko po to, aby najstarsza pamiątka inwestycji drogowej na ziemiach polskich w bardzo dobrym stanie przetrwała dla następnych pokoleń.

po_zakoncz._renowac
Prace renowacyjne - widok od frontu (foto: T. Jurek)


Kilka lat temu, przy okazji prac kanalizacyjnych w Brzezinie, wykonywanych przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, postawiono obok pomnika planszę z plastiku na aluminiowym słupie, zawierającą tłumaczenie tekstu. Spełnia ona zatem podstawową funkcję informacyjną o pomniku. Gdyby jeszcze można było pomarzyć o czymś w rodzaju platformy widokowej przy drodze, ukierunkowanej na zabytek oraz o rutynowym wycinaniu krzewów, rosnących na skarpie drogi i zasłaniających widok. W poprzednich latach czynili to samozwańczo autor tego tekstu razem ze swymi przyjaciółmi z brzeskiego PTTK.

Tadeusz Jurek

 

Komentarze   

 
0 # Brzeziński 2011-08-26 19:47
Dziękuję autorowi tekstu, otworzył mi oczy. Mieszkam 30 lat w Brzezinie i nie wiedziałem,że taki ciekawy skarb mamy we wsi.
Czy można coś jeszcze ciekawego się dowiedzieć np o naszym kościele?
 
 
0 # Lokalny patriota 2011-08-26 20:45
Ziemia Brzeska jest pełna nieznanych dla ogółu pamiątek historycznych. Dzięki takim ludziom, jak p. Tadeusz Jurek, p. Romuald Nowak i p. Jan Janota możemy lepiej poznać naszą okolicę. Czekam i proszę o więcej. Pozdrawiam
 
 
0 # Zaskoczony 2011-08-28 11:04
Ja zawsze myślałem, że Piastowie brzescy pisali po polsku - i dlatego utworzono ich muzeum w Brzegu - a nie DER DURCHLAUCHTE HOCHGEBORNE. Jak myślę, ile ta renowacja kamienia będzie kosztować, to przypominam sobie, że Polak w Niemczech z własnymi dziećmi nie może rozmawiać po polsku, a więc zgermanizują się one, jak Piastowie brzescy, więc po co w Brzezinie to lizusostwo.
 
 
0 # Pierwszy z Brzegu 2011-08-31 22:09
Czy tylko to, że napis na pomniku jest w języku niemieckim i po łacinie, (a nie po polsku) miałoby oznaczać, że orginalna pamiątka po Piastach brzeskich ma pozostać zaniedbana i opuszczona? Wstydź się Zaskoczony, żyjemy w zjednoczonej Europie, odwiedzają nas turyści, także z Niemiec, pokażmy im dowód, że jesteśmy kulturalnym narodem i szanujemy pamiątki naszego WSPÓLNEGO dziedzictwa.
 
 
0 # Kowalski 2011-09-01 11:32
Rację ma "Pierwszy z Brzegu", powinniśmy dbać o zabytki europejskiej kultury i pomnikowi w Brzezinie, o którym tak pięknie napisał autor artykułu, należy się renowacja. "Zawstydzony" ujawnia swoją osobistą frustrację antyniemiecką nazywając lizusostwem całkiem naturalną chęć zachowania potomnym pamiątek z przeszłości Śląska.
 
 
0 # Pierre 2011-09-03 10:10
Nie udawać głupiego i nie wazelinować się niemieckiej polityce wobec Śląska ! Nie chcecie chyba,żeby was nazywano poputczikami R.Pawelki !
 
 
0 # Bez włosów ale za to z otwartą głową! 2011-09-19 23:55
Przypuszczam, że "Zniesmaczony" i "Pierre" to ta sama osoba, znana z innych forów np. gazety "nto" i jest to niejaki Bronisław S. z Dobrzynia.
Ja mu radzę, aby wystawił nosa ze swej chaty, pojeździł trochę po Śląsku, którego historię uważa, że zna (a jest przecież z zawodu historykiem-arc hiwistą. Niech trafi np. do Świdnicy i Jawora, gdzie będzie miał okazję zobaczyć tzw. Kościoły Pokoju, 10 lat temu wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Niech wejdzie do środka, a wtedy, ku swemu zaskoczeniu, będzie mógł się przekonać, że nie ma tam ani słowa po polsku, wszystkie teksty z epoki są po niemiecku, zapisane gotykiem.
A mimo to kościoły te zostały w latach 90. ubiegłego wieku poddane renowacji i dzięku niej są obecnie w znakomitym stanie i mają wielkie szanse przetrwać dla następnych pokoleń. Bo to jest nasz wielki narodowy obowiązek zachowac dla potomności te arcydzieła sztuki Sląskiej, powstałe w połowie XVII w., przy wsparciu finansowym budowy m.in. protestanckich książąt piastowskich z Brzegu i ludności protestanckiej z Polski. A są one też ciekawym przykładem tolerancji religjnej (co prawda wymuszonej) Habsburgów - a więc Austriaków, na rzecz protestanckiej ludności Śląska - głównie niemieckiej ale i przecież częściowo polskiej.
Trzeci taki kościół, w Głogowie, niestety nie zachował się do naszych czasów (spłonął w XVIII w.)
Dzisiaj Kościoły Pokoju są chlubą obu miast śląskich, jako monumentalne dzieła sztuki, architektury, rzeźby i malarstwa, wykonane z nietrwałych materiałów -drewna, gliny i słomy, bo są jedyne takie w świecie.
A nasz kamień w Brzezinie też jest na swoj sposób jedynym i oryginalny zabytkiem tego typu w Europie, co wynika z zamieszczonego tu artykułu Pana T. Jurka. Czy zatem dlatego, że tekst na nim jest po niemiecku i łacinie (a nie po polsku) powinien pozostać na wsze czasy zaniedbany i zapomniany?
Wstydź się Panie Bronisławie S., jeśli troskę o nasze wspólne śląskie a przez to i europejskie dziedzictwo nazywasz wazeliniarstwem i lizusostwem wobec Niemców.
Ja chwalę władze gminy Skarbimierz za okazaną troskę o ten ciekawy, piastowski zabytek - pamiątkę inwestycji drogowej!
 
 
0 # Bez włosów ale za to z otwartą głową! 2011-09-20 00:02
Przepraszam, oczywiście chodzi mi o "Zaskoczonego", a nie jak napisałem "Zniesmaczonego ", czyli autora wpisu z 28 sierpnia. Pierre wpisał się 3 września. Ale to ten sam autor, czego jestem niemal pewny! Oraz tego, że naprawdę to Bronisław S.
 
 
0 # Paulo 2011-09-20 17:16
Do Pierra: Jakie są podstawowe cechy niemieckiej polityki wobec Śląska i jakie są przejawy naszego wazelinowania tej polityki? Proszę o rzeczowe przykłady.
 
 
0 # Pierre 2011-09-20 22:13
Przeczytaj sobie Paulo przedmowę Józefa Feldmana do drugiego wydania jego świetnej pracy "Bismarck a Polska", poznaj oczywiście historię Niemiec i staraj się analizować politykę kanclerz A. Merkel oraz niestety nieprawdopodobn e błędy naszej polityki zagranicznej. Nie traktuję Ciebie więc, jak poputczika niemieckiego, bo takim poputczikom i wazeliniarzom zabierającym głos w tej dyskusji nie odpowiadam.
 
 
0 # Paulo 2011-09-21 23:24
Do Pierra: Unikasz odpowiedzi na moje pytanie , mało sprytnie polecając książkę o Bismarcku. Mamy XXI wiek i wspólną Europę. Warto wiedzieć gdzie i w jakich czasach żyjemy!
 
 
0 # Pierre 2011-09-22 18:07
Myślałem dotąd, że jesteś Paulo bardziej inteligentny.
 
 
0 # Paulo 2011-09-22 22:25
Pierre - prosiłem o przykłady, przykłady! A Ty co? Każesz mi się odwoływac do mojej inteligencji, a Ty sam, na prośbę o jakikolwiek przykład podwijasz ogon pod siebie i nic więcej.
Wiedz, że jest przysłowie: "słowa uczą a przykłady pociągają". Niestety nie potrafisz czytelnika swych wpisów pociągnąć, a więc i nauczyć. Wniosek: Wiedza Twoja jest nikła i niewiele warta.
I yo by było na tyle (jeden z Twoich ulubionych cytatów) Pierre!
 
 
0 # Pierre 2011-09-23 18:48
Gdybyś chociaż Paulo przeczytał u Feldmana: "Mimo bezprzykładnego w dziejach pogromu Niemiec [oczywiście w II wojnie światowej] byłoby rzeczą naiwna przypuszczać, że wyrzekną się one utraconych na wschodzie terytoriów, że w szczególności zrezygnują ze Śląska ..." i odniósł się do tego poglądu. Gdybyś Paulo przeczytał, że były kanclerz Schroeder powiedział ostatnio, że jest Europa dwóch prędkości i do tej gorszej części należy Polska, która ma się podporządkować, to może nie krzyczałbyś hosanna na widok renowacji napisu DER DURCHLAUCHTE HOCHGEBORNE FURST UND HERR HERR GEORG (...) . A może wy (muzealnicy, konserwatorzy, platformersi, różowi, michnikowscy, "towarzysze podróży" rosnącej niemieckiej potęgi) już się "podporządkowuj ecie" i to od dawna ?
 
 
0 # Paulo 2011-09-23 20:51
Twoją wypowiedź Pierre pozostawię bez odpowiedzi. I to będzie najlepsza odpowiedź na Twój bzdet.
 
 
0 # Attyk 2011-09-24 20:30
Podporządkowują się Pierre, wazelinują się Niemcom ( a niektórzy biorą stamtąd nawet srebrniki) i liczą się z nimi tak bardzo, jak dawniej z komitetem PZPR i jak za komuny, gdy byli poputczikami komunistów, nic nie można było zrobić, tak teraz również nie możemy wiele zrobić, gdy są poputczikami "Rudego" Pawelki, ale starać się trzeba. Gdybym był złośliwy, napisałbym, że w czasie odsłaniania pomnika z napisem DER DURCHLAUCHTE HOCHGEBORNE FURST UND HERR HERR GEORG ...(niewiele brakowało, a napisałbym Herr Rudolf) w Brzezinie będą tak czarnego orła książąt brzeskich całować w d . pę, aż będzie się pierze sypało.
 
 
0 # Brzeski miłośnik zabytków, 2011-09-25 23:00
Coś mi się poważnie wydaje, że Attyk, Pierre, to ta sama osoba używająca także innych nicków: Cicero, ~across~ itp. i zaśmiecająca w ten sposób rozmaite fora np. "nto" w wątku muzealnym. Sama ze sobą dyskutuje, popiera swoje wypowiedzi, przyznaje sobie rację i zieje jadem na brzeskich muzealników. Chce w ten sposób stworzyć wrażenie, że osób myślących jak on jest więcej niż jedna (czyli nie tylko on sam). A naprawdę jest to zgorzkniały historyk-archiw ista, znany niegdyś w kręgach brzeskich, obecnie chyba bezrobotny. Swe gorzkie żale ze swej trudnej sytuacji życiowej wylewa na innych chcących coś pozytywnego zrobić - np w ochronie zabytków przeszłości. I stąd na tym wątku krytyczne opinie pod adresem inwestorów konserwacji pomnika w Brzezinie. Ot, cała prawda o autorze takich uwag.
 
 
0 # Dawny mieszkaniec Brzegu obecnie w Toruniu 2011-09-26 22:10
Panie Tadeuszu!
Niech się Pan nie przejmuję tymi brakującymi cyframi. W Toruniu gdzie jest potężny ośrodek konserwatorsko -historyczny jest szereg niewyjaśnionych zagadek. dotyczących katedry ( w której kiedyś był chrzczony Kopernik)
 
 
0 # ArmyOfHell 2011-10-02 23:16
Ten zachwyt kawałkiem poniemieckiego kamienia jest dość żenujący. Sądzę, że większość komentarzy opiewających konserwację wychodzi z jednego źródła. Na zakończenie wszystkim miłośnikom kamieni mogę podarować jakiś otoczak z pola.
 
 
0 # Brzeski miłośnik zabytków 2011-10-03 22:35
A ja z kolei myślę, że dotychczasowy: Zaskoczony, Pierre i Attyk (a także Cicero, ~across~) zaczął używać angielskojęzycz nych nicków, ostatnio podpisał się jako ArmyofHell
 
 
0 # Ktoś 2011-10-03 22:40
ArmyofHell: Czy masz za dużo kamieni zbieranych z pól dobrzyńskich? Proponuję Ci urządzić ogródek skalny, otoczaki pięknie wyglądają jako tło dla mchów, wrzosów i innych roślinek nadających się na taki ogródek.
 
 
0 # ArmyofHell 2011-10-04 02:27
@ Brzeski miłośnik zabytków
A ja natomiast myślę, że jesteś biednym noobem życiowym, któremu wyraźnie przeszkadzają komentarze, które są sprzeczne z twoimi poglądami. Nie zamierzam robić flame, przez zwykłego trolla (który jak łatwo się domyśleć uprawia multiaccount, by jego było na wierzchu)
Jeśli nie potrafisz odróżnić stylu wypowiedzi, to tylko dowodzi jaki jesteś pro (noobem, a jakże)

@Ktoś
Niestety muszę cię rozczarować nie uprawiam roli, ani nie zamieszkuję ziemi dobrzyńskiej. Co do ogródka skalnego to raczej chybiony pomysł. Co nie znaczy, że nie polecam tej formy odprężenia wszystkim fanom kamieni co raczyli przedstawić jakże opiniotwórcze, a nawet "opiniotfurcze" wypowiedzi.
 
 
0 # Turysta brzeski 2011-10-09 10:20
Byłem ostatnio w Brzezinie, faktycznie remont jak było obiecane w artykule został zakończony. Muszę przyznać, że widać efekty pracy ekipy renowacyjnej, pomnik wygląda rewelacyjnie, napis i orzeł są wyraźne i czytelne. Brawa dla gminy Skarbimierz za podjęcie działań przy kamieniu. Powiat brzeski zyskał obiekt, którym możemy się chwalić przed wszystkimi.
 
 
0 # Pierre 2011-10-09 22:25
@up
A szczególnie przed Niemcami, którzy chyba nigdy tego orła nie konserwowali, skoro napisy były nieczytelne, a orzeł nie miał czarnego koloru. Przy okazji małe pytanie - ile ta "przyjemność" kosztowała polskiego podatnika ?
 
 
0 # Turysta brzeski 2011-10-10 14:57
A nawet szczególnie przed Niemcami możemy sie pochwalić, że dbamy o nasze wspólne śląskie, polsko-niemieck ie dziedzictwo. A ty Pierre wolałbyś aby było inaczej? Czyli jak....
 
 
0 # Attyk 2011-10-11 10:06
Czy już wysłaliście wazeliniarski, wiernopoddańczy adres do kanclerz Merkel przepraszający nie tylko za słowa J. Kaczyńskiego, lecz także za wieloletnią muzealną propagandę piastowską zamilczającą tytulaturę DER DURCHLAUCHTE HOCHGEBORNE FURST UND HERR HERR GEORG , a także propagandę w czasie której niemożliwa była wcześniejsza renowacja tego zabytku (w załączeniu oczywiście zdjęcia), a nawet powoływanie się na liczne dokumenty w języku niemieckim tego księcia oraz jego przodków i potomków ? Te dokumenty z pewnością opublikujecie i wyślecie,aby znowu chwalić się przed panią kanclerz.
 
 
0 # AndrzejS 2011-11-04 21:19
Artykuł jest ciekawy i potrzebny.

Mieszkałem w Brzegu od 1945 do 1960. Mam n iemiecką ksiązkę o historii książęcego miasta Brzegu i w niej zdjęcie tego pomnika.

Wstyd mi, ze nie odwiedziłem tego miejsca i postarm się to nadrobić przy najbliższej okazji.

Dyskusja o podlizywaniu się jest głupia. Nikt nas nie germanizuje. W tamtych czasach nie znano pojęcia obywatelstwa.

A zresztą, kto z was wie jak niewiele brakowalo byśmy dziś mówili po czesku - w całej Polsce? Nie tylko na ziemiach króla czeskiego i cesarza Austrii czyli w Brzegu?

Kocham Brzeg i mam nadzieję, ze jest to dla nas wszystkich ważne miasto.
 

Nie masz uprawnień do komentowania