czwartek, 24 września 2020

l.tomczukMarcin Barcicki to zdolny felietonista średnio-starszego pokolenia. Zdolny do wszystkiego: może nawet komuś wybić zęby. Dlatego już do puenty nie wymienię personaliów tego autora, niech będzie... (z)dolny.

 

(Z)dolny wypocił wypracowanie, w którym moją nieskromną osobę obsadził w roli podmiotu niby-lirycznego. Nawciskał w usta słów, jakich nigdy nie wypowiedziałem. Może to skutek ułomności, która polega na czytaniu bez zrozumienia? Od razu niosę pociechę: (z)dolny w kompleksy wpadać nie musi, nie jest osamotniony, niech rozejrzy się po towarzyszach a nabierze przekonania, że dukanie z pojmowaniem sensu to sztuka ginąca. Ale coś mu wyszło. Z gracją lektora Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu przenicował mnie na szwarccharakter zatopiony w smoleńskiej mgle. Jak (z)dolnemu te jaja wyszły - przekonamy się klikając TU.

Nie mam pojęcia od kogo zgapił literacką formę, ale język ezopowy wyszedł mu nieźle. To poruszające, naprawdę, lecz nie można wykluczyć, że przy modzeniu tekstu majstrował zespół pod dowództwem Zygmunta Starego-dziada w składzie: lektor WUM-L, prowincjonalny poeta i przewodniczący rozwiązanej struktury SLD. W wypełnionym niedomówieniami dziele ani razu nie padają moje personalia, taka łaskawość. Radość jednak wynoszę z czegoś innego, z tego mianowicie, że (z)dolny nie pojechał po bandzie i nie nazwał mnie Leszkiem T. Bol'shoye spasibo...

Czas na prehistorię. Kiedy byłem młodym człowiekiem, a na Ziemi królowały dinozaury, specjalizowałem się w retoryce ezopowej. Pisałem ostrożnie by nikogo wprost nie sponiewierać. Podszyty niepewnością odstawiałem pieprzenie o Szopenie, co w uszach czytelnika brzmiało może melodyjnie, ale nadwyrężało zawiasy odpowiadające za ziewanie. Na starość słuch muzyczny stępiał i takich kompozycji literackich zaniechałem. Po przyswojeniu rzeczonego wypracowania dochodzę do wniosku, że (z)dolny znajduje się dokładnie w takim okresie. Pod względem twórczym ugrzązł w środkowym triasie. Cóż, felietonowym tyranozaurem jeszcze nie jest, to dopiero ptasiomiedniczny dino wielkości kota.

Pukam się w łysą głowę i zastanawiam: po co zajmuję się kimś, kto jeszcze niedawno rozmieniał talent w komentarzach na lokalnych forach. Aż nagle wybił się na felietonistę, co stało się z mojego popchnięcia! Pochwaliłem człowieka za niezłe riposty i doczekałem wdzięczności. Ptasiomiedniczny kąsa "karmiącą dłoń" wrednie popiskując. Popełniłem błąd, za krótko byłem belfrem i zapomniałem, że nawet klasowy osioł może mieć swój dobry dzień. Z chwaleniem trzeba ostrożnie, pyszałkom można zaszkodzić. Minęły lata a (z)dolnego od klawiatury nie odpędzisz. Jedzie bez trzymanki.

Ostatnio wiele się dzieje. Cyrk (z)dolnemu spłonął, a on ma się znakomicie. Dziewczynę, która zdjęła maskę partyjnym bonzom nawyzywał od "Mamy Madzi" - no, boki zrywać - i nazwał Justyną U. Jak to można skwitować? Jest jedno romantyczne określenie: CHAMSTWO. W polskiej kulturze prawnej Januszem G. (spokojnie: taki przykład i nie jest to starszy pan, typ ciepłego wujaszka z Sycylii o którym kiedyś pisał A. Boberski), albo przykładowo Bartłomiejem T. staje się człowiek wtedy, gdy organy ścigania postawią kryminalne zarzuty. Powszechnie wiadomo, że Justyna Urbańska niczego strasznego nie zrobiła. Jedynie ośmieszyła brzeski aktyw, a to penalizacji nie podlega.

Na zakończenie objaśnienia w punktach (a nuż coś w rozumie zakotwiczy) oraz zapowiedziana puenta. 1. Wiatraczek i Trzy Kotwice to wykluczające się kosmosy. 2. Praca w kryminale jest równie pożyteczna, jak hodowla świń. 3. Pułkownik to nie pałkownik.

Puenta. Kolejny felietonista dosłużył rangi pałkownika.

Komentarze   

 
+9 # Marcim B. 2013-02-28 08:56
dobre, 10 punkciorów
 
 
+8 # Stare SLD 2013-02-28 09:23
Wreszcie ktoś Barcickiemu zdjął portki
 
 
+9 # aparatczyk 2013-02-28 11:30
Tekst, jak zwykle znakomity, lecz zatytułowałbym go Marcin Bleeeeeee..., bo normalnie rzygać się chce jak się czyta wywody tego zatwardziałego postkomunisty i o wymioty naprawdę nie trudno, dlatego ostatnimi czasu odpuszczam sobie lekturę jego tekstów, w przeciwieństwie do artykułów LT
 
 
-8 # MB 2013-02-28 12:22
No, wreszcie jakiś przyzwoity temat. Od Reja, hotelu, przystani i stadionu na mdłości już brało:)
 
 
+8 # Gorylek 2013-02-28 12:32
A o czym bez przerwy fanzoli szef propagany SLD Barcicki? O Platformie, o skanach i Justynie Urbańskiej. Oszczędza Huka i trzęsie się ze złości, kiedy ktoś kwestionuje geniusz oraz zdolności przywódcze Gila i jego wnuczka Tyczyńskiego. Nawet Kwachu kopnął was golenią!!!! Koń Leppera by się uśmiał.
 
 
+9 # Zyta 2013-02-28 15:03
Leszku to jest za mądre,ten Pan tego nie zrozumie. Oni "czujo retoryke parciano", pojęcia jak cepy , no i oczywiście proste żołnierskie rozkazy, typu :"sztandar wyprowadzić"
 
 
+7 # zet 2013-03-01 22:25
Brawo LT
 
 
+7 # wyborca 2013-03-01 22:44
Nie wiedziałem że Pański adwersarz pasie świnie.No cóż zdarza się czasami że i pastuch chce być pierwszym sekretarzem.
 
 
+8 # do lepszego 2013-03-01 22:51
Nie obrażajmy felietonistów używając słowa peplowski.
 
 
-5 # Antek 2013-03-01 22:59
Panie Leszku tyle ciekawego obecnie dzieje się na świecie a wy lokalni pismaki, zamiast rzetelnie komentować, wydarzenia polityczne, gospodarcze, jak dzieci łapiecie się za łby i sprzedajecie sobie kopniaki. Jak mawiał Zagłoba - z łapał Turek Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma. Ta wasza medialna wojenka, nie dość, że jest żałosna, to jeszcze chwały wam nie przysporzy.
 
 
+5 # Leszek Tomczuk 2013-03-01 23:17
Panie Antku! Zgoda. Ale to lokalny portal i nie widzę możliwości komentowania spraw globalnych :sad: Wystarczy, że konkurencja w tym zakresie nie próżnuje. Wojenka żałosna, znowu zgoda. Jacy wojownicy, taki bój - można skwitować 8) Proszę mi wierzyć: nie dla chwały się ścieram. Choć jesteśmy blisko. Nie cierpię... chały, mianowicie. I dlatego trwam na posterunku ;-)
 
 
-3 # Marinko 2013-03-02 00:02
"Barcicki może komuś wybić zęby" - co za głupie insynuacje? Felieton średni - poziom "0"
 
 
+5 # Antek 2013-03-02 22:18
Panie Leszku domyślam się, że wybory może jeszcze nie za pasem, ale przedpole już teraz trzeba wyczyścić, chwasty powyrywać. Tylko oby żniwa się udały i plony były obfite, bo pogoda raczej nie będzie sprzyjać.
 

Nie masz uprawnień do komentowania