piątek, 18 września 2020
l.tomczukBrzeg jest miasteczkiem dziennikarsko wymierającym. W tej dziedzinie od dawna nikt nic świeżego nie wnosi, z piszącym te słowa na czele. Zygmunt Stary - prasowy hochsztapler i...
- póki co - kumpel najznamienitszych polityków administrujących w Pradolinie Odry, to przecież modelowy antydziennikarz. Próbuje coś zdziałać korespondent Radia Opole, ale brakuje mu konsekwencji i reporterskich jaj. Jakoś sobie radzi szef brzeskiej komórki NTO, ostatni profesjonalny dziennikarz przed którym zdejmuję z łysiny beret.
 
Niezależnych wiadomości szukać trzeba ze świecą. Monopol informacyjny dzierży organ Huczyńskiego - opłacana z naszych kieszeni Panorama. Załgana od tytułu po redakcyjną stopkę, czyli amatorski szmatławiec w przyklęku przed lokalnymi decydentami. Świadectwo daje w cotygodniowych - pożal się Boże - produkcjach. Dziwię się właściwym służbom, że dotąd prasowego potworka nie prześwietliły. Jak można legalnie funkcjonować na rynku, kiedy widać w tym ewidentną hucpę? Szaleństwo legalizowane przez urzędującego starostę, burmistrza i okolicznych decydentów. Pisałem o tym po wielokroć i w anonimowych komentarzach byłem opluskwiany, jako zawistnik, któremu nie powiodła się dziennikarska kariera. A było wręcz odwrotnie! Nawiałem stamtąd w przestrachu przed ludźmi spod ciemnej latarni.

Mnożę pytania i - błagam - oczekuję odpowiedzi bez lania wody. Na jakiej zasadzie na łamach Panoramy ukazują się wodniste teksty z Wodociągów? Co i kto za tym stoi? Kto komu i za co płaci? Wydawca piszącemu, czy wręcz odwrotnie?
Dlaczego toleruje się twórczość p. Zbigniewa Oliwy przedrukowującego kretyństwa z "patriotycznych" gazet? Czy red. Oliwa bierze za to kasę?!
Jaką rolę pełni nienawistnik społeczny p. Marek Popowski, pisujący te swoje, jak on sam nazywa - z właściwą dla pyszałka nonszalancją - felietony? Dlaczego niby-felietonista ujeżdża garb Platformy Obywatelskiej nie biorąc za rogi miejscowych baranów? Z jakiego powodu oślepł i nie dopatruje się przewałów w bagienku brzeskim? Byłbyż to dworski agent pod przykrywką? Hmm...

Pytania mógłbym mnożyć od rana do wieczora, nie zasnąłbym, ani nie przebudził. I nie mam pojęcia po co w tym się taplam. Pewnie odpuściłbym, gdyby na dziennikarskim firmamencie nie rozbłysła nowa (roz)gwiazda. W miejsce felietonowego beztalencia, które zapowiedziało protest milczący i niepublikowanie swoich bieda-tekstów, na łamy Panoramy wskoczyła niejaka Alice Blue, 24-letnia studentka politologii z Wrocławia. Szczegóły poznamy TU.

Z zaciekawieniem przyjąłem inauguracyjny tekst napisany w stylu "retro-retransmisja z Pjongjangu". Potem było znowu ciekawie, a więc o mojej ukochanej Azji, czyli coś o żywej pochodni w Tybecie, który nie wiadomo dlaczego Alice skojarzył(a) z... Nysą i tamtejszym, leciutko osmolonym samorządowcem. Po takiej wypocinie włączyły się podejrzenia.

Alice Blue nie może być babeczką! To podszywający się pod płeć piękną dziennikarski - za przeproszeniem człekokształtnych - szympans. Zdradził się karygodną frazą, cytuję: "Po ostatnim tekście, dotyczącym spraw rodem z Korei Północnej, postanowiłam pozostać w klimatach azjatyckich. Dziś podrzucam fotografię z wydarzenia, które miało miejsce bodajże przełomem marca i kwietnia tego roku". Takiej bzdury nie mogła napisać dwudziestoczteroletnia studentka! To ktoś mocno niedouczony w słowie ojczystym. Albo trafiał na kiepskich polonistów, albo wagarował. Na mojego nosa mamy do czynienia z zakompleksionym amatorem felietonistyki. Trzeba tonę soli zjeść by podszyć pod kogoś innego. To cała poezja...

Nie jestem mściwym człowiekiem i dzisiaj nie zdradzę personaliów Alice Blue. Doskonale wiem, jak trudno w Brzegu o pracę, którą Alice zdobył(a) za mocnym wstawiennictwem lokalnego bonzy. Przełożeni nie odkryją nad kim dzisiaj się pochyliłem, bo intelektualny puls miasta i powiatu obchodzi ich średnio, marzą przecież o jednym: byleby przeżyć kolejne wybory. Alice może smętnego bluesa snuć dalej, niechby w parafialnej kruchcie. A smarkać w prywatny rękaw. 


Komentarze   

 
0 # burmisiosiosio 2012-12-29 08:58
Ta cała niby Alice zajeżdża BZK,brak tylko Zoonka.
 
 
0 # krzysztofek 2012-12-29 09:52
Dokładnie - od początku stawiałem na BZK. Poza tym wiele tekstów pPrzyklęka, to też raczej jej robota. On jest zbyt leniwy. Co najwyżej coś wrzuca jako kiepskie komentarze na forum.
Ale to, że BZK jest tak zaangażowana, że dwoi się i troi a za chwilę zacznie pączkować, to nie ma co się dziwić. Półmetek minął a kredyty wzięta na wiele lat.
 
 
0 # Proboszcz 2012-12-29 09:54
Komentując dzisiejszy fylieton i głównego fylietonisty portalu można zacząć od słów proroczych, acz zmienionych:

"Ów biedaczek wcielił się w "redaktora" tropiącego i spróbował wyniuchać kim jest [ciach*: Alice Blue] - internauta skrywający się pod tym niepospolitym nickiem".

[...]

"Kim jest [ciach*: Alice Blue]? Zachodzę w głowę. Po lekturach jego wpisów wiem, że to gościu łebski, który zadaje niełatwe pytania. Problemy dotyczą szeroko rozumianej władzy. Tyle.
Czy w wolnym kraju pomiędzy Bugiem a Odrą można zadawać pytania? Dlaczego [emerytowany] tak się irytuje? - pytam. Byłby to posłuszny funkcjonariusz służący ślepo [ciach*: chcącym rządzić] Brzegiem? Na odpowiedź jeszcze poczekam".

* cytaty, lekko zmienione, pochodzą z fylietonu "Usidlić szrrreka", autorstwa Leszka Tomczyka na www.brzeg.com.pl/.../307
Żaden cytat nie został zeskanowany

Zobaczymy teraz czy LT dostosuje się także do pozostałej części swojego wywodu, coś o odkrywaniu, chamstwu i prostactwu piszącego teksty o krytyczny internaucie.
 
 
0 # starostosiosio 2012-12-29 10:00
LT napisał że rozbłysła (roz)gwiazda. To nieprawda bo to (dwu)gwiazda. Przecież aż dwa razy cośtamcośtam napisała. Też uważam że to nie BZT. To jakiś zniewieściały facio, który lubi się szminkować. Ciekawe czy po tym felietonie jeszcze się odezwie.
 
 
0 # cośtam 2012-12-29 10:07
oooo już się odezwał i od razu cytuje biblię Boga felietonu LT
 
 
0 # lewak 2012-12-29 10:28
A ja stawiam na wice Bartusia. Zmyła jest taka że on jest niezależnym biznesmenem i roboty nikt mu nie załatwił. Nie wiadomo też czy się szminkuje ;-)
 
 
0 # Juzek 2012-12-29 15:17
"Brzeg jest miasteczkiem (...) wymierającym. " - prorocze słowa. Nie ma większego znaczenia kim jest Alice. Być może kolejny "przydupas" rządzących, który pod pozorem walki z obecną władzą pragnie utrzymać się na stołku? Dzisiaj przyszedł koniec na Brzeg. Niegdyś zapyziała Oława może poszczycić się basenem sto razy lepszym od brzeskiego. A "PANORAMA" dalej będzie pisać swoje. Alice też ... Wszak nie ma potrzeby myśleć o tym, co będzie za 100 lat.
 
 
0 # Ziuta 2012-12-29 15:29
Oni są wszyscy malowani jak ułani.Tekst lepszy od poprzedniego a poprzedni lepszy od ostatniego itp itd.W niczym nie dorastają do pięt Panie Leszku.Próbują nawet płeć zmieniać i uczesanie.
 
 
0 # Olek 2012-12-29 17:15
Panie Leszku piszesz, cyt. "że Brzeg jest miasteczkiem dziennikarsko wymierającym, bo w tej dziedzinie od dawna nikt nic świeżego nie wnosi, z piszącym te słowa na czele". Myślę że masz w 100% racje i trudno byłoby znaleźć argumenty, aby Ci zaprzeczyć. Nie ulega żadnej wątpliwości, że poziom dziennikarstwa, szczególnie tego regionalnego i lokalnego, coraz częściej schodzi na psy.
Dziś kandydat na dziennikarza wystarczy, ze jest "czytaty i pisaty" i poza tym specjalnie nie wymaga się od niego większych umiejętności, ani wybitnych cech osobowych. Często w lokalnych gazetach są zatrudniani do pracy w redakcjach ludzie z przysłowiowej łapanki, którym się wydaje, że stanęli u progu błyskotliwej kariery dziennikarskiej . Obecnie redaktorzy nie wymagają, aby osoby piszące w lokalnych gazetach posiadały odpowiednie kwalifikacje, nie mówiąc już aby legitymowały się dyplomem ukończenia odpowiednich studiów wyższych. Dziś felietonistą może zostać hydraulik, pielęgniarka, czy strażak na emeryturze, oczywiście nic nie ujmując tym zawodom. Sukcesem już jest, gdy redakcja zatrudni, choćby nauczyciela języka polskiego. Prywatne media są nastawione przede wszystkim na zysk. Szukając oszczędności, tną wszelkie koszty, rezygnując z zatrudniania profesjonalistó w, przez co jeszcze bardziej obniżają poziom dziennikarstwa w naszym kraju, niekiedy do poziomu dna.
Doświadczeni ludzie pióra,często zastępowani są ludźmi przypadkowymi, ale tanimi. A efekty ich pracy niejednokrotnie są porażają.
Z roku na rok następuje degradacja i upadek prestiżu zawodu dziennikarza. Zawód ten, jak mało który, został zdewaluowany. Wydawałoby się, że słowa redaktor, dziennikarz, felietonista powinno brzmieć dumnie. Że są to osoby publicznego zaufania. Ale niestety, tak w całym kraju, jak również w naszym powiecie są to osoby albo przypadkowe albo służące jakiemuś układowi towarzyskiemu lub politycznemu. Takie osoby przeważnie, nie są w stanie obiektywnie komentować naszej polskiej rzeczywistości w wymiarze krajowym, czy też lokalnym. Te pseudo dziennikarskie miernoty przedstawiają naszą rzeczywistość po swojemu, czyli miernie i marnie, często wykorzystując gazetę do autopromocji, leczenia własnych kompleksów, prowadzenia prywatnych wojenek i zwalczania konkurencji.
Jesteśmy karmieni niejednokrotnie bredniami okraszonymi osobistymi wycieczkami, które mało kogo interesują. Coraz częściej redaktorzy lub osoby zatrudnione w redakcji, kryjąc się za wolnością słowa pozwalają sobie na zbyt wiele. Bardzo często przekraczają granice przyzwoitości i dobrego smaku a ich cele przeważnie nie mają nic wspólnego z interesem publicznym. Dla mnie redaktor lub dziennikarz to powinna być osoba szczególna, obdarzona pełnym zaufaniem społecznym, pełniąca ważną rolę w funkcjonowaniu i rozwoju kraju i społeczności lokalnych. Natomiast osoby nieprzygotowane o bardzo słabym warsztacie, często sfrustrowani, odreagowujący swoje niepowodzenia, kompleksy i słabości, są tylko wstanie przedstawić kulawy przekaz, który niestety dociera do tysięcy czytelników. Wygląda na to, że dzisiaj rzetelność dziennikarska nie jest już w cenie. Dziś bardziej się opłaca służyć swoim dobrodziejom, którzy dadzą zarobić na reklamach. Albo partią politycznym, które kiedy dojdą do władzy, również potrafią sowicie się odwdzięczyć. Oczywiście najchętniej ze środków społecznych. Wybory, to dla wydawców i redaktorów gazet to prawdziwe żniwa. No cóż, ale w takich czasach przyszło nam żyć, gdzie kasa niestety więcej znaczy, niż rzetelnie wykonywana profesja.
 
 
0 # Buntownik_z_wyboru 2012-12-29 22:50
Brawo LT ! Moim zdaniem Alice zajeżdża BZK. Słabo jej to wychodzi, no i nie ma 24 lat :-)
 
 
0 # Zorientowany 2012-12-29 23:28
Dajcie spokój BZK. Alice Blue to facet. Kulturalny a raczej kulturalny inaczej -:-)
 
 
0 # John 2012-12-30 07:41
Bardzo trafne podsumowanie Olka.Taka jest niestety rzeczywistość.
 
 
0 # Stary Wikary 2012-12-30 16:55
Jak można wybrać ksywkę "Proboszcz"? To takie niepoetyckie, zajeżdżające Urbanem i SLD.
 
 
0 # wątroba 2012-12-30 21:21
A mnie ciekawi dlaczego LT, gdy pisał w Panoramie nie miał o niej i jej redaktorze tak złej opinii? Przecież wówczas ta gazeta była taka sama. Zamiast bawić się w detektywa, proponuję zająć się swym własnym warsztatem !
 
 
0 # krzysztofek 2012-12-30 22:44
Bo ta oślizła para potrafi robić iluzję i dobre wrażenie, ale po jakimś czasie człowiek przekonuje się jacy są naprawdę. Wcale nie dziwię się LT, że dał się nabrać. Hucz też się przewiezie. Jak tylko zobaczą, że nie ma szans, wylansują i podwieszą się pod kogoś innego.
 
 
0 # Kwestia 2012-12-30 23:36
Co by nie powiedzieć o Przyklęku potrafi podpiąć się pod Armina, Hucza i innych. Wyjątkowo obrzydliwy typek.
 
 
0 # Aleks_Blus 2012-12-31 08:08
No dobra, ale ja chciałbym w końcu się dowiedzieć kim jest Alice ? Skoro to ma być facet, to czy może to być Pan Bartek, który zagninął w akcji jakiś czas temu ... ?
 
 
0 # Proboszcz 2012-12-31 10:07
Tak sobie myślę o dwóch dni nad fylietonem LT i biję się z myślami: A co gdyby autor miał dobre intencje pokazania co w tej naszej dziennikarskiej trawie piszczy złego i dobrego? Może sprawa odkrywania tożsamości Alice to tylko przykrywka?
Wszak czy ktoś mieniący się krynicą etycznych zachowań może próbować dochodzić do tego kto kryje się pod internetowym nickiem? Czy tak przypadkiem nie robią ludzie służb państwowych (czynni funkcjonariusze )?

Wracając do tematu, przyjrzałem się rzeczonym wpisom mojej parafianki Alice. Czytam, czytam i chyba znalazłem. Leszek Toczuk komentując stan brzeskiego rynku prasy znalazł ten sam niepokojący objaw co Alice, stanowiący przyczynek do powstania fylietonu. Otóż jedno wchodzi do gazety, a drugie w niej się ukazuje i to przy tym samym autorze.

Autor na brzeg.pl napisał tak:
"Państwo Stanisława i Józef Zaremba obchodzą 70 rocznicę ślubu!
Kwiaty i życzenia zdrowia oraz pomyślności na kolejne lata. Od kilku dni Państwo Zarembowie przyjmują gratulacje od coraz to nowych gości. Rodzinę, znajomych i sąsiadów. Okazja nie byle jaka, bo to przecież ich 70 rocznica ślubu. Brzeżanie są jedną niewielu z par w regionie o tak znakomitym stażu małżeńskim. Specjalny list gratulacyjny i życzenia przekazał Jubilatom również Burmistrz Brzegu Wojciech Huczyński.

Państwo Stanisława i Józef Zarembowie pochodzą, jak wielu powojennych mieszkańców Brzegu, z dawnych polskich Kresów Wschodnich. Pobrali się jeszcze w II Rzeczypospolite j. Ich ślub miał miejsce niedzielę, 19 października 1942 roku, w kościele w Bołszowcach. Pan Józef mieszkał w Stanisławowie, a Pana Młoda w sąsiedniej Słobódce Bołszowieckiej.
[...]*"

Natomiast na stronie www.gazetabrzeska.eu znajdziemy skan z artykułem:

"Państwo Stanisława i Józef Zaremba obchodzą 70 rocznicę ślubu! Kwiaty i życzenia zdrowia oraz pomyślności na kolejne lata.
Od kilku dni Państwo Zarembowie przyjmują gratulacje od coraz to nowych gości. Rodzinę, znajomych i sąsiadów.
Okazja nie byle jaka, bo to przecież ich 70 rocznica ślubu. Brzeżanie są jedną niewielu z par w regionie o tak znakomitym stażu małżeńskim. Specjalny list gratulacyjny i życzenia przekazał[y] Jubilatom również władze samorządowe Brzegu [tu rachu ciachu wycinamy "Burmistrz Brzegu Wojciech Huczyński"].
Państwo Stanisława i Józef Zarembowie pochodzą, jak wielu powojennych mieszkańców Brzegu, z dawnych polskich Kresów Wschodnich. Pobrali się jeszcze w II Rzeczypospolite j. Ich ślub miał miejsce niedzielę, 19 października 1942 roku, w kościele w Bołszowcach. Pan Józef mieszkał w Stanisławowie, a Pana Młoda w sąsiedniej Słobódce Bołszowieckiej[...]*".

Czy słusznie jest pokazywać grzeszki naszej brzeskiej prasy. Nie mi oceniać. Ja odpuszczam im grzechy.... Amen

*Cytaty mogą wiernie nie oddawać tekstów, za co z góry przepraszam. To nie skany.
 
 
0 # LT 2012-12-31 11:33
Również od paru dni rozmyślam (ale bez przesady, to myśli płytkie) o nieszczęsnym Alice Blue, któremu zadedykowałem "bluesa". Alice milczy, jak zaklęty, rozgdakał się za to jego mecenas - Proboszcz i serwuje spĂŠcialitĂŠ de la maison Panoramy, czyli przekręcanie mojego nazwiska: Toczuk, Tumańczuk etc., co muszę skwitować poetycko: Żałosne... Dojmująca żałość mię ogarnia... ;-)
Od dawna wiem, kto za tym infantylnym pseudo się kryje, ale kart jeszcze nie wyłożę bom litościwy. Radzę odpuścić sugestie o "czynnym funkcjonariuszu ", to może wiele kosztować. Doradzam, jako człowiek dojrzały, który już wie, że młodzi ludzie nie myśląc o swoim końcu na tym łez padole, mocno błądzą. Wyśmiewają choćby firmy, które troszczą się o ostateczną ceremonię.
Warto otaczać się ludźmi, którzy coś sobą reprezentują, a nie moralnymi przykurczami. Polecę klasykiem: Alice Blue nie idź tą drogą...
PS. I jeszcze słowo na Nowy Rok, dedykowane kapelanowi Panoramy: Proboszczu, zawróć ze ścieżki grzechu. Amen
 
 
0 # Aleks_Blus 2012-12-31 12:53
No i wychodzi na to, że Alice została zdemaskowana ... i to w jakim stylu :-) Wiem, że niektórzy mogą do mnie mieć pretensje, ale cóż powiem to : BRAWO LT ! LT Mistrz !
 
 
0 # Br_uzda 2012-12-31 14:40
Przecież w tym felietonie nie tyle o Alice chodzi lecz o mierny poziom,więc wróćmy do tematu.
 
 
0 # Dyskutant 2012-12-31 15:10
Żeby dyskutować o poziomie musiałby on być, a tam dno i muł a glony dawno wyzdychały. Dworska propagandówka sowicie opłacana przez lokalnych kacyków. Alice miał podnieść poziom, ale wyladował w bagnie razem z redaktorem prowadzącym i pozostałymi dziennikarzami. Niktórzy to porządni ludzie ale z braku perspektyw trzymają się gadzinówki i realizują hasło dr Huczyńskiego PRACA PRZEDE WSZYSTKIM.
 
 
0 # Proboszcz 2012-12-31 15:13
SpĂŠcialitĂŠ de la maison Panoramy został popełniony przypadkiem, stety czy niestety dla autora. Tak jak brak literki "d" w słowie "od" pierwszego zdania. Także "sugestia" nie jest żadną "SUGESTIĄ" tylko pytaniem, które w ostatnich czasach zadają sobie ludzie. Gdzie kończy się granica chęci "poznania" innych?
Widzę niestety emocje w odpowiedzi i brak odniesienia się do głównego wątku. Miast "odkrywać" Alice, zacznijmy dyskusję o problemie który poruszyła i podjął go nawet Leszek Tomczuk.
 
 
0 # LT 2012-12-31 15:37
Proboszczu kończ waść fałszywą antyfonę. Nasza batalia jest nierówna, leżysz przecież na łopatkach. Nie prowokuj do kolejnego "fylietonu". Glansuję lakierki, niebawem bal!
Powodzenia w 2013 r. w lepszym towarzystwie.
 
 
0 # Proboszcz 2012-12-31 18:05
LT zaiste leżę na łopatkach. Choć raczej z racji zmęczenia po całodziennej posłudze moim owieczkom. Tylko skąd taka dokładna informacja o położeniu mojej osoby?

Także powodzenia w 2013 r. w lepszym towarzystwie
 
 
0 # janusz 2013-01-04 01:50
A teraz w ramach przerwy, wszyscy do łazienek ,luster nabieramy sił i..... dalej biadolimy ale już razem na zabawie sylwestrowej!
 

Nie masz uprawnień do komentowania