poniedziałek, 18 stycznia 2021
gomelanSłyszałem, że prezydenccy pijarowcy zamiarują zrobić z Lecha Kaczyńskiego drugiego Piłsudskiego. Nie wiem, czy chodzi o znanego Józefa, czy nieznanego Bronisława, który to ponad wiek temu ukochał Tomczukowskie, czyli sachalińskie klimaty. Jeśli o tego pierwszego, to winszuję – branie przykładu z ateisty, antyklerykała i socjalisty godne jest pochwały.




Ponieważ Lech Kaczyński socjalistą jest, czerpanie z Piłsudczykowskich wzorców ateistycznych i antyklerykalnych na pewno sowicie przyda się w przywracaniu poczucia rzeczywistości temu dziwacznemu politykowi. Że od tejże jest oderwany jak Robinson od cywilizacji – wiemy wszyscy, do podania choćby połowy przykładów powyższą opinię potwierdzających niezbędna byłaby przynajmniej praca licencjacka.

Bielan i Kamiński, spin doktorzy głowy państwa, biorą się zatem za trudną robotę. Wzbudzają politowanie? Gdzież tam - raczej odruch szacunku, wszak każdego naśladowcę Syzyfa obdarzymy sympatią. Czy można jednak szanować kogoś, kto niegdyś pielgrzymował do Pinocheta z katolickim ryngrafem w darze? Można, jeśli ów stwierdził, że dziś by tego nie powtórzył, a Kamiński tymi słowy swe niesławne zachowanie niedawno skomentował.

Nie zmienia to jednak faktu, że pijarowcy Kaczyńskiego rozpoczynają dwuipółletnią mission impossible. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by obecny prezydent miał szanse na reelekcję. Człowiek otaczający się takimi postaciami, jak Jarosław Kaczyński, Anna Fotyga, Jarosław Kurski, Karol Karski czy Antoni Macierewicz w kraju o ugruntowanej demokracji zostałby wyśmiany już przy próbie zgłoszenia swojej kandydatury do wyborów prezydenckich. W Polsce, państwie, w którym szeroko rozumiana demokracja ugruntowana była ostatnio w XVIII wieku, taki gość zostaje prezydentem. W porządku – uroki demokracji działają także i wówczas, gdy pewna część społeczeństwa wybiera takiego prezydenta, na którego połowa tejże nie zagłosowałaby już po roku kadencji swego kandydata. Demokracja zatem dobrym systemem nie jest, ale, jak mawiają, nic lepszego nie wymyślono i 5 lat z takim szefem państwa, jak Kaczyński, przeżyć trzeba. 

Co więcej – przeżyć warto, by dowiedzieć się, jak będzie wyglądała Polska, gdy od 2010 prezydentem będzie inna osoba, żywię nadzieję, że kobieta. Gdy nie będzie tak, że głowa państwa oficjalnie kończy znajomości z ludźmi, którzy ją krytykują, tylko rzeczowo na takową krytykę odpowiada. Gdy nie będzie tak, że prezydent obdarowuje epitetami pilota, który, korzystając z wszelkich zapisów polskiego prawa, odmawia lądowania w kraju ogarniętym wojną, ale odpowiednio wcześniej zaznajamia się z odpowiednimi ustawami. Gdy nie będzie tak, że prezydent niezbyt dobrze zna zapisy Konstytucji w zakresie kompetencji w polityce zagranicznej, a, co najdziwniejsze, nikt z jego kancelarii doktorowi prawa pracy tego nie wyjaśnia. Gdy nie będzie tak, że prezydent żałośnie chichocze, gdy premier przemawia w języku, którego ten pierwszy nie zna. Gdy nie będzie tak, że prezydentem jest człowiek niezdarnie próbujący budować przyszłość Ojczyzny opierając swe działania na zaszłościach tak odległych, jak bez mała 70 lat.

Mam zatem nadzieję, że Bielan i Kamiński, którzy przez kilka dni obserwowali na żywo konwencję wyborczą amerykańskich Demokratów, przekażą prezydentowi wiele mądrości. Najbardziej w swym niepoprawnym optymizmie liczę na to, ze zacytują Obamę, który w błyskotliwym przemówieniu stwierdził, iż nie warto zmieniać Stanów Zjednoczonych w oparciu o odległą przeszłość, trzeba zwrócić się ku przyszłości. „Haha”! – parsknąłby śmiechem anglojęzyczny polityk i dodałby: „Wishful thinking.” I słusznie. Problem polega bowiem na tym, że obecny prezydent otoczył się klakierami, i nikt, nawet sprawiający wrażenie coraz bardziej racjonalnego (przychodzi z wiekiem?) Kamińskiego, nie przekaże Kaczyńskiemu takiej informacji, bo przecież ten chce swą pozycję polityczną w kraju budować właśnie na zaszłościach, podziałach, szukaniu wroga, także tego sprzed kilkudziesięciu lat, gdy współcześnie nie ma lepszego. Gdyby zatem ktoś nieświadomy a o skłonnościach polityczno samobójczych  tego jednak spróbował, reakcja szefa państwa byłaby taka sama, jak Pawlaka w pierwszych scenach „Nie ma mocnych:” „To wy tu przyjechali, żeby mi takie rady dawać? Poszli won, Judaszowe plemię”!

Oczywiście Lech Kaczyński, jako zdeklarowany rzymski katolik nie wierzy w to, ze Judasz Iskariota, wydając pewnego nazaretańczyka władzom rzymskim, wykonywał plan syna cieśli. Dlań wciąż więc „Judaszowe plemię” to zdecydowanie pejoratywne określenie. Ale czy w całym jestestwie Kaczyńskiego, prócz potomków, jest cokolwiek pozytywnego?

Komentarze   

 
# Kazik 2008-08-30 22:33
I jeszcze nasikaj na prezydenta to ci ulży. Nie masz poszanowania dla głowy państwa za grosz. Doczekasz sie pewnie pani prezydent GW. Oby tylko to nie stało się.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Marcinek 2008-08-31 00:46
Na poszanowanie trzeba sobie zasłużyć. Fakt, że "temat" się już przejadł. Jeszcze 2 lata da się wytrzymać, a L.K. nikt na serio nie traktuje. Poza Polską też.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Chaimek 2008-08-31 12:38
Fakt, do tej pory mieliśmy trzech "doskonałych" prezydentów:sow iecki agent i zdrajca jaruzelski, burak i kapuś Wałęsa oraz pijak i oszust Kwaśniewski. Lech Kaczyński rzeczywiście się od nich różni. To mąż stanu, w przeciwieństwie do plastikowego produktu PR-Donalda Tuska ps. "Chyży Rój".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Chaimek 2008-08-31 12:42
Piękny reportaż z podróży na Kamczatkę. Jaka szkoda, że tam nie zostałeś, gospodin LeTom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# LT 2008-08-31 20:03
Chaimek - czytaj: Chamek!
Po prostu. Literka "i" gdzieś tam się zaplątała... Dokładnie tak, jak Chamek ze swoim durnowatym komentarzem - nikt nie zakuma dlaczego - pod felietonem Grześka Omelana.
Z Chamkiem zgadzam się na wielu płaszczyznach: żałuję, że z Chamkiem dzielę ten piękny kraj - Polskę i życze mu, by ktoś kiedyś posłał go na Marsa. Tyle.
Leszek Tomczuk
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Marcinek 2008-09-01 08:50
Takich chaimków jest zbyt wielu żeby myśleć o Marsie. Iluż ich było na obchodach rocznicy porozumień sierpniowych... Szkoda nerwów Letomie na reakcję. Trzeba ich ignorować.
A reportaż jak Kapuścińskiego: -)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Dziadek 2008-09-01 13:23
Bardzo " miłe " uroczystości odbyły się pod Pomnikiem w Gdańsku, w trakcie obchodów rocznic Sierpnia' 80 i Sierpnia' 88. Nie było LECHA WAŁĘSY. Jak Prezydent Lech Kaczyński witał Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, to słychać było z boku pomrukiwania, gwizdy i inne chamskie i wulgarne okrzyki( czyj to mógł być elektorat, jakiś znajomy, skąd ja to znam ? ). Pan Prezydent w swoim przemówieniu ani razu nie wymienił imienia i nazwiska Lecha Wałesy. Hańba ! tj fałszowanie historii.Wiadom o czym się skończyły już takie przypadki,gdy wymazywano nazwiska z historii. Trzeba zdecydowanie się przeciwstawiać takim populistom ! Słusznie Pan Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz powiedział, że nie została odrobiona lekcja Jana Pawła II, który tak prosił Polaków do zgody i szacunku dla siebie. A ponoć Ci bojówkarze to są zażarci katolicy ? Czekam na reakcję tych wszystkich Mądralińskich, którzy mają nieraz w ustach pełno fazesów. Niech się odezwą. A może się schowają pod ławkę ?
Ps. Podobne " popisy " miały miesce 01 sierpnia br. w czasie obchodów 64 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, gdy składali kwiaty na cmentarzu na Powązkach : Premier Donald Tusk i Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski, część osób wygwizdała obu polityków.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Chaimek 2008-09-01 19:05
GO i LT-witajcie frustraci chorzy z nienawiści.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Bezpartyjny 2008-09-01 21:40
Grzegorzu, smutno czyta się to co wypociłeś, tekst jakby człowieka wykształconego a jednocześnie zagubionego w rzeczywistości, nieustannie opierającego się na uprzedzeniach do ludzi, którzy mogą ! mieć poglądy odmienne od twoich.
Wszak o demokracji wzmiankujesz, a ton i klimat wypowiedzi iście koreluje ze skrajną nietolerancją religijną.
To trochę jak pomylenie z poplątaniem Grzegorzu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Cola 2008-09-02 16:25
Popieram tezy Grzegorza Omelana i g...o mnie obchodzi, e Bezpartyjny z Chaimkiem dostrzegą, że ustawiłem się tam, gdzie kiedyś stało ZOMO.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-09-03 17:52
Mission impossible to zdekomunizowani e Omelana i uszlachetnienie Letoma. I tyle wystarczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# emeryt 2008-09-03 23:23
Proponuję Chamkom, Krótkim i powinowatym po prostu otrzeźwieć, bo jeszcze trochę tej zajadłości połączonej często ze zwykłym chamstwem, i system nerwowy wam "strzeli" !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-09-04 08:42
Emerycie. Chamstwem niezwykłym jest stosunek obu felietonistów do prezydenta. Natomiast niewątpliwe jest, że Grzegorz Omelan prezentuje czysto komunistyczny światopogląd, a Letom cierpi na kaczą fobię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Dziadek 2008-09-04 14:32
krótki, bardzo Cię szanuje, ale ja m.in. do Ciebie wystąpiłem z apelem,zebyś się odniósł do tych faktów co poruszyłem w wypowiedzi.
Czyżbyś tylko wybiórczo komentował, co Tobie wygodne?
Ale proszę na temat, innych wypowiedzi nie przyjmuję.
Pozdrawiam !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-09-04 17:07
Szanowny Dziadku. Po pierwsze wprost swych pytań do mnie nie kierowałeś. Po wtóre, za swe czyny każdy może być oceniony przez innych. Także w formie buczenia, czy wygwizdania. Jeśli chodzi o prezydenta Gdańska, to zapytam Ciebie, czemu podczas uroczystości na Westerplatte 1 września, obecni tam co roku o wczesnej porannej godzinie patriotyczni młodzi ludzie z polskimi flagami nie mogli podejść do pomnika, który otoczyła szczelnie Policja i BOR, a wejście było możliwe tylko za zaproszeniami? Patriotyzm koncesjonowany, czy jakie licho?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Marcinek 2008-09-04 17:44
"...patriotyczn i młodzi ludzie z polskimi flagami..." - nowa definicja skina?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Dziadek 2008-09-04 20:05
Szanowny krótki spodziewałem się niestety, wymijającej odpowiedzi.
Tak, to było do Ciebie , gdyż wiadomo,ze zawsze broniłeś racji prawicy i to tej skrajnej. Masz do tego zresztą prawo i uznaję to.
Tylko by było żle, żebyś bronił zachowań ludzi, których opisałem w swojej wypowiedzi.

Pozdrawiam !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-09-04 21:02
Szanowny Dziadku. A cóż wymijającego w mej odpowiedzi. Gdyby Lech Kaczyński Lecha Wałęsę wymienił to nie tylko na buczeniu, jak w przypadku Bogdana Borusewicza skończyć by się zapewne mogło. Bo jak inaczej przyjmować to nazwisko po jego ostatnich wypowiedziach, że oto on sam komunę obalił? Sam zresztą się wykluczył nie przyjmując zaproszenia na te oficjalne uroczystości i organizując sobie w przeddzień własne. A jak przyjmować nazwisko Stefana Niesiołowskiego , który po niedawnym pluciu na PO dziś z równą zajadłością pluje na PiS? I wbrew Twym obawom zawsze będę bronił prawa ludzi do wyrażania swych odczuć, tak jak tutaj, gdzie w przeciwieństwie do Letoma nie wysyłam nikogo w przestrzeń kosmiczną, a co najwyżej w te okolice globu, w których ze swymi poglądami powinni czuć się dobrze.
I jeszcze Marcinkowi słówko. Nie doczekasz, byś koncesjodawcą patriotyzmu pozostał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Dziadek 2008-09-04 21:39
Wszystko rozumię. Nie popierasz Wałęsy i Borusewicza. Popierasz chuliganerię. Moje gratulacje !
Wyrazy szacunku !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-09-04 23:31
Dziadku. Masz rację. Od lata 1976 roku, gdy to "warchoły" wywalczyły cofnięcie podwyżek, które chciał wprowadzić rząd Jaroszewicza, za przyzwoleniem towarzysza Gierka oczywiście. A co do chuliganerii to ona dziś nie w tłumach protestujących lub manifestujących , ale na szczytach władzy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W sieci nie jesteś anonimowy.

omelan na pasku