poniedziałek, 18 stycznia 2021
gomelanIm częściej słucham Jacka Kurskiego, tym częściej mam wrażenie, że gdańszczanin ten coraz mocniej traci kontakt z rzeczywistością.






W pierwszej wersji tego lidu na ostatnim miejscu widniało słowo „racjonalnością,” zrezygnowałem zeń jednak dochodząc do wniosku, ze z racjonalnością Jacek Kurski stracił kontakt znacznie wcześniej, niż z rzeczywistością, był wszak kilka lat temu działaczem Ligi Polskich Rodzin.

„Są siły polityczne, które zazdroszczą panu prezydentowi bardzo dobrego wystąpienia i które chcą popsuć efekt” – to powiedział Kurski na wieść, że homoseksualista, którego ślub został pokazany podczas orędzia prezydenckiego zamierza poskarżyć się w konsulacie polskim w Nowym Jorku (co zresztą zrobił) i stwierdził dalej, że ta skarga to „klasyczne pieniactwo na zamówienie z Polski ze strony obozu rządzącego, który się czuje zły, że panu prezydentowi udało się dobrze skomunikować ze społeczeństwem”. (Jak się okazało, homoseksualistę o fakcie upublicznienia zdjęć z jego ślubu w prezydenckim orędziu poinformowali dziennikarze, a także znajomi z Irlandii, z której pochodzi.)

Trzeba przyznać, że Jacek Kurski zgrabnie broni się przed zarzutami. Oczywiście, po tak skandalicznie ubarwionym orędziu nic mądrego na obronę formy tegoż spłodzić się nie da, toteż defensywa Kurskiego może być jedynie „zgrabna w kontekście okoliczności.” A że skandalicznie ubarwione? Toż sam minister spraw zagranicznych przemawiając w Sejmie i cytując i Kartę Praw Podstawowych, której tak strasznie boi się PiS, i rodzimą Konstytucję, której ta partia obawia się chyba tak samo (dlatego, że jest w niej miejsce dla Trybunału Konstytucyjnego i zapis o i tak nierespektowanym rozdziale kościołów od państwa?) powiedział wszystkim parlamentarzystom, że to polskie prawo decyduje o tym, jaka jest definicja słowa „małżeństwo,” pokazał też, że wewnętrzne prawodawstwo będzie decydować o tym, czy jakimkolwiek Niemcom należeć się mogą jakiekolwiek odszkodowania za utratę jakiegokolwiek majątku w wyniku ustaleń jałtańskich. I że Brukseli nic do tego.

Jak to zatem możliwe, że inteligentny przecież Lech Kaczyński, równie inteligentny Jacek Kurski (nawet sąd to potwierdził, ze ten polityk ma olej w głowie, a z sądem się nie dyskutuje… publicznie) mają tyle odwagi, by umieścić w orędziu zdjęcia z homoseksualnego ślubu i mapy Polski gdzieś z 1937 albo 1939 roku po to, by zobrazować nieprawdziwe (co udowodniono wyżej) zagrożenia dla Polski, jakie nieść podobno ma ratyfikowanie Karty Praw Podstawowych i Traktatu Lizbońskiego? 

Odpowiedź jest prosta – prezydent nie przemawiał do wszystkich Polaków, ale do wyborców PiS, a szczególnie do jego twardego, konserwatywnego elektoratu. Lech Kaczyński  wykonywał zatem polecenie swego brata i oczywiście raportował później „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania.” Nie od dziś wszak wiadomo, ze w tej parze bliźniaczej prym wiedzie człowiek bez konta i komórki, a z kotem. To orędzie było skierowane do wyborców PiS, a szczególnie do jego twardego, konserwatywnego elektoratu.

W państwach Zachodniej Europy skomentowano całą awanturę dotyczącą ratyfikacji Traktatu Reformującego tak: „Kaczyński, mistrz absurdalnego teatru, powrócił na scenę,” a było to jeszcze przed orędziem prezydenta, wiec odnosiło się do Jarosława. Teraz, gdy jego brat ponownie dał upust fobiom swego środowiska politycznego, komentarze mogą być jeszcze mniej korzystne nie tylko dla Kaczyńskich, bo ich jakoś nie żal, ale dla całego kraju. I tak bracia od ponad dwóch lat narażają nas na bycie pośmiewiskiem racjonalnej, Zachodniej Europy. Nie wystarczy zatem, że premierem Polski nie jest, szczęściem, Jarosław Kaczyński. Prezydentem jest Lech Kaczyński, który jest na swoim stanowisku tak samodzielny jak dwumiesięczne dziecko w zadbaniu o swoje przetrwanie. Okazuje się zatem, że nawet jeden Kaczyński na ważnym stanowisku wystarczy do ośmieszania Polski poza granicami kraju.

 Kaczyńscy wielokrotnie już dawali przykłady tego, ze to, co mówią i jak mówią podyktowane jest potrzebą chwili, i, co gorsze, potrzebą polityczną. Pamiętam, jak ówczesny premier przestrzegał naród, że jeśli rodacy zagłosują na Platformę, to partia ta zawiąże koalicję z postkomunistyczną lewicą. Oczywiście, nic takie nie nastąpiło, a dziś Kaczyński mówi, ze „Platforma to w pewnym sensie partia postkomunistyczna.” Trzeba przyznać, że nie tylko Kurski, ale i Kaczyński traci kontakt z rzeczywistością.   

Można by, parafrazując angielskiego klasyka rzec „Something is rotten in the state of Poland,” czyli “Źle się dzieje w państwie polskim.” Jeśli bowiem prezydent używa argumentów o wątpliwej prawdziwości dla wywoływania niezrozumiałych dla większości posunięć o ważnych implikacjach politycznych i społecznych, to zdecydowanie źle się dzieje. Jeśli minister z przeciwnego obozu potrafi cytując ważne dokumenty, tak wewnętrzne, jak i międzynarodowe, obalić wszelkie zarzuty dzisiejszej opozycji, a prezydent mimo tego brnie w ten deseń, to coś jest nie tak. Oczywiście, Jacek Kurski, jako współautor nowatorskiego prezydenckiego orędzia zrobił dobrą robotę o tyle, o ile część konserwatywnych, homofobicznych, germanofobicznych i antyeuropejskich Polaków przyjmie to jako ostateczną wersję rzeczywistości. Nakierowując to przesłanie prezydenta na emocje, Kurski uzyskał taki oto efekt, że ci, którzy im ulegną, zostaną pozbawieni prawdy o Karcie Praw Podstawowych, Traktacie Reformującym, Konstytucji Rzeczpospolitej. Można oczywiście działać w ten sposób, ze części swoich wyborców przedstawia się jako faktyczną rzeczywistość nieco od niej oderwaną mając nadzieję, ze na tym zbije się polityczny kapitał. Na tzw. dłuższą metę nie jest to chyba działanie roztropne, o czym świadczą choćby ostanie sondaże PiS – 16-18% poparcia. Teraz już Kaczyński nie powie, ze partia bliźniaków ma swoje, znacznie korzystniejsze sondaże? Pewnie, ze nie, po co o tym mówić, skoro nie ma w tym roku wyborów?

 Zacząłem pisząc o Kurskim i jego nieracjonalności, to i skończę pisząc o Kurskim i jego braku kontaktu z rzeczywistością. Na potwierdzenie zarzutu o nieczystą grę ze strony tego gdańskiego „polityka” przypomnę jedną z jego wypowiedzi po wieczorze wyborczym w 2007 roku. Zacytować dokładnie nie potrafię, ale Kurski w którejś z telewizji powiedział, z doprawdy nietęga miną, „no i ta frekwencja wyborcza,” bolejąc nad tym, ze jeśli w Polsce do wyborów pójdzie więcej ludzi niż zazwyczaj, to PiS takich wyborów nie ma prawa wygrać.  Czyli, podsumowując, Jacek Kurski absolutnie nie jest za tym, by w polskich wyborach brało udział jak najwięcej upoważnionych do głosowania, Jackowi Kurskiemu trudno jest przemawiać do wyborców nie naciągając przy tym rzeczywistości, Jackowi Kurskiemu nie zależy na tym, by wyborcy znali prawdę o tym, co się dzieje w polityce. Zdaje się, że te trzy fakty wystarczą za polityczną wizytówkę tego człowieka.

Jedyną część szacunku, jaką ten człowiek może u mnie, jako rodaka, zyskać to to, że jest kibicem jakiegoś tam klubu piłkarskiego (Lechia Gdańsk, pamiętana z pojedynków z Juventusem Turyn dawno, dawno temu) i chce, wraz z Donaldem Tuskiem, działać na rzecz ratowania tegoż. To ja, jako wieloletni kibic Borussii Dortmund (wcale nie piszę tego, by wkurzyć Kurskiego tym, ze kibicuję niemieckiemu klubowi, to najprawdziwsza prawda i oczywista oczywistość dla moich znajomych), chętnie pomogę.

Komentarze   

 
# Marcinek 2008-03-19 20:08
Fajnie było poczytać "coś treściwego". Grzegorzu, jeśli potrafisz to wytłumacz mi dlaczego Traktat Lisboński tak bardzo nie podoba się o. Rydzykowi? To, że K&K wypełniając polecenia redemptorysty robią z siebie błaznów jest "oczywistą oczywistością", ale o co chodzi temu zakonnikowi? Przecież sam ubiega się o unijne dotacje na budowę jakiegoś ekologicznego systemu ogrzewania dla swoich "szkół". Mamy szansę przejść do historii jako państwo, które swoją pozbawioną logiki postawą odrzuca fundamentalny dla przyszłości Zjednoczonej Europy traktat.
Gdyby ktoś powiedział mi w latach 80', że będziemy częścią Zjednoczonej Europy, członkiem NATO to trudno by mi było w to wówczas uwierzyć, ale gdybym usłyszał, że z własnej głupoty będziemy odpowiedzialni za początek końca Unii Europejskiej - to już scenariusz rodem z Gombrowicza. Może to nie dzieje się naprawdę? Ta cała IV RP i prezydent L. K. Czyński to tylko sen wariata?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# LT 2008-03-19 20:53
Omelanie miły. Czytam i czytam, oczom nie wierzę... Czy to Zaduszki, że tyle miejsca poświęcasz Nieboszczykom Politycznym? A czymże owe postaci zasłużyły na tak wiele akapitów?
Pozdrawiam
letom
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Dziadek 2008-03-19 22:26
Grzegorzu !

A kim jest J. Kurski ?
Naprawdę za dużo poświęciłesz mu miejsca. Szkoda czasu i miejsca na forum.
Ale w sumie felieton jest mocny.
Pozdrawiam !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Polak 2008-03-20 17:01
Takimi artykułami sami się pchacie pod buty Niemcom Rosjanom i całej Unii. Mojrzesz sam wziął w swoje ręce politykę Faraonów i przeciwstwił się z pomocą Boga Egiptowi, ale wcześniej był sam jak nasza garstka 22% która chce uświadomić ludowi że nie Kaczyńscy czy Kurski są ważni. Ważna jest racja stanu i patriotyzm nie zaściankowość i małostkowość polityków PO,SLD,ZSL, Uległość zaborcom spowodowała że w imię prawa rozebrali nam Ojczyznę i wykreśli nas Polaków z mapy świata na 120 lat. Nie słuchajcie kłamliwych stacji ktore są nastawione na zniszczenie Polski bo dla nich czym gorzej tym lepiej. Czy chcecie tego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# stary kibic 2008-03-20 18:57
Zgadzam sie z LT, zostaw nieboszczka "Polakowi".Im o to chodzi by zamiast dyskutować o istotnych sprawach, zajmować się tematami nieistotnymi dla większości młodych polaków. Poza tym jak tak dalej będziesz pisał,to możesz też być w niebezpieczeńst wie uzyskania pomocy ze strony PIS-u, jako dziennikarz - chłop pańszczyźniany !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# LT 2008-03-20 18:58
Polaku (jeśli niem jesteś), na nieboszczykach można budować, owszem, ale tylko wspomnienia. Omelan zajął się gerontologią polityczną. Placek Kurski (choć relatywnie niestary) tylko udaje /chciałby być/ człowieka przyszłości. To truchło. Polityczne, ma się rozumieć.
I nie wiem, jakby kombinowała ta zacofana banda - ich czas przeminął.
Pozdrawia
niemłody
letom
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Kazik 2008-03-20 20:40
Popieram Polaka bo wie co mówi a pan LT i stary kibic Polskę uważają za barłóg w którym można się wyspać do syta zjeść i wypić 10l/na rok czystego spirytusu i mieć w nosie Polskę bez względu na to co się w niej dzieje. Wstyd mi za Was. a fe a fe a fe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Taki jeden 2008-03-21 09:01
Taki właśnie mamy odsetek w społeczeństwie ortodoksyjnych "Polaków" jak w powyższych postach 2:5. Niestety trzeba się nauczyć z nimi żyć. Oni chcą nam urządzić życie według zasłyszanych i powtarzanych bez zastanowienia teorii zagrożenia narodu przez obce siły, mocarstwa, diabła i inne siły nieczyste. Niech zostaną (pod kontrolą ) jako skansen polityczny którym można straszyć niegrzeczne dzieci.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Skarbek 2008-03-21 12:23
No cóż, mnie z kolei wstyd iż w tym kraju znajdują się jeszcze takie "okazy" jak Kazik.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Pani Wiosna 2008-03-22 17:56
Panie Omelan. Cóż to za ptak, który własne gniazdo kala ?
Opluwasz Jacka Kurskiego, a następnie piszesz o sobie "rodak" w kontekście, że niby jesteś jego rodakiem.
W pseudo-państwow ym tworze wielkobrytyjski ego pomysłu ,zwanym przewrotnie Israel powinno znaleźć się miejsce i dla Ciebie, obok radzieckich kombatantów, :-) przy samowarze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# LT 2008-03-22 18:43
Pani Wiosna to błąd. Winno być: Pani Wioska. Jest Pani wioskowa i zacofana na amen, ot, co.
letom
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Bezpartyjny 2008-03-22 19:28
Oj radykał z Ciebie Grzegorzu, radykał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Pani Wiosna 2008-03-22 20:44
Panie Omelan, wszystkie partie w tym kraju są postkomunistycz ne sensu stricto.
Jedynym ugrupowaniem, które formalnie nie zerwało z komunistyczną przeszłością jest SLD. Proszę sobie zerknąć do genezy powstania tej partii.

Mam dla Pana temat na felieton.
Napisz pan o różnicy pomiędzy "tytułem naukowym" pana Bartoszewskiego i honorową profesurą pana Leppera.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Marcinek 2008-03-22 21:10
Kiedyś przez pewien "związek zawodowy" termin solidarność nabrał pejoratywnego znaczenia a dziś podobnie jest z "wiosną". Niedouczona (więcej nasz sanacyjny rząd zrobił dla powstania państwa Izrael niż UK) i popierająca oszołomstwo. Wiosna to dla Pani okropna pora roku - trzeba zrzucić moherowy berecik bo się czuprynka przepoci:-)
A poza tym to wesołych świąt życzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# 1. lepszy 2008-03-22 23:08
Brawo Omelan. Nareszcie ożywiłeś nasze forum, bo powoli stawało się nudnawe. Ale jeszcze większą frajdę sprawią nam Pani W. i "prawdziwy" Polak. Przy nich bullterier Kurski to mały pikuś. Ciekawe, jaką oni mapę by nam zaprezentowali i czyje zaślubiny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-03-22 23:19
LT. Zacofany toś Ty jest. Zresztą Twa "zakuta rycerskość" wobec kobiet powszechnie znana. A Pani Wiosna, czy chcesz, czy nie chcesz i tak przyjdzie. Jej wzorem zaproponuję jeszcze dwa tematy na felieton:
- jak się ma kot i wspólne z żoną konto bankowe Donalda Tuska do kota i nieposiadania konta Jarosława Kaczyńskiego?
- czemu na stronie internetowej PO sonda na temat ratyfikacji traktatu lisbońskiego wskazuje następujący wynik: za ratyfikacją w sejmie 13,303 %, przeciw ratyfikacji w sejmie 81,172 %, za referendum 5,525 %?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Kazik 2008-03-23 14:41
Skarbek to ty w tym barłogu śpisz i chełpisz się tym barłogiem i zawsze przy sobie mając 1/2 litra wódki aby nie stracić animuszu i być w błogim nastroju bez względu na to czy jest źle czy jeszcze gorzej. Powodzenia . Aby tego trunku ci wystarczyło jak najdlużej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Stary kibic 2008-03-23 22:06
No p.Kazik widać,że ten skarbek ma racje, bo pan zamiast argumentów potrafi tylko obrażać
Choć nie jestem pewien czy pan "tego trunku" za dużo w święta nie spożył!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Kazik 2008-03-23 22:26
Nie obrażam, ale gdy ktoś taki jak skarbek poczuwa sie do tego że popiera tych co uważaja że czym gorzej tym lepiej a czują się obrażeni to ich sprawa. Alkoholu nie spożywam i nie wypowiadam pod jego wpływem opinii. Pozdrawiam skarbków i raczej niech im bedzie lepiej niż gorzej. Alleluja i do przodu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Dziadek 2008-03-25 12:48
Szanowny krótki !
Powiedz, czy celowo użyłeś nazwę " traktat lisboński ", czy to jakieś przejęzyczenie ?
Nie powiem , jest to też poprawna forma, ale po polsku lepiej by brzmiało Traktat lizboński lub Traktat z Lizbony. Idąc Twoim tropem, to można by było pisać też Lisbon, London, Cracov, Praha, Moscow i wiele innych nazw. A może nie mam racji ? Proszę oświeć mnie. Mówię poważnie.

Z poważaniem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-03-25 13:08
Szanowny Dziadku. Jakoś tak po prostu w mej wzrokowej pamięci utkwiła Lisbona a nie Lizbona. Podtekstów więc się nie doszukuj. Skoro zaś poruszyłeś temat to aktualny wynik ze strony PO brzmi: tak - 5941 głosów; nie - 8601; referendum - 1979 (wyniki uległy znacznej zmianie po "korekcie" która nastąpiła popołudniem w lany poniedziałek, gdy ilość głosów na "nie" zmalała do niecałego tysiąca, a liczba głosów na tak wzrosła gwałtownie chyba do ponad 4 tysięcy). Sondaż na stronie TVN, w którym pytanie brzmi: Czy TraktaT Lizboński jest potrzebny Polsce? aktualnie wygląda tak: TAK - 36 % NIE - 64 %. Głosujących 27502 osoby.
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Dziadek 2008-03-25 14:18
Dzięki serdeczne krótki !

Ale ja nie o to pytałem, Ty jak zwykle siejesz propagandę. Napewno będzie referendum, to się przekonamy i wtedy opublikuj na tej stronce wyniki.
Nie podniecaj się jakimiś wyrwanymi - według Twego "widzimi się" - sondażami.

Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# krótki 2008-03-25 15:30
Dziadku. Skoro oficjalna strona PO i jej medium, czyli TVN24 to jakieś "wyrwane sondaże" to me zdziwko. Gdybym tu na stronę LPR się powołał, albo ND, to co byś wtedy napisał?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Marcinek 2008-03-25 20:36
Wniosek jest prosty - między PO a PiS różnicy zbyt wielkiej nie ma. W PO Jarucka i Miodowicz w PiS Ziobro i Kamiński, stosunek do purpuratów podobny. Zbieżności pewnie jest więcej, ale kogo to...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Zdzisław 2008-03-26 21:19
Przyjedzie Pan Jarosław Kaczyński to wszystkie niejasności Wam wyjaśni. Oczywiście nie
L.Tomczukowi bo on woli słuchać bab z trzema cyckami jak sam napisał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# 1. lepszy 2008-03-26 23:33
Ja też wolę oglądać babę z trzema cycami niż Kaczora. Ale "ciemny naród" w Brzegu go "kupi".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
# Marcinek 2008-03-27 07:38
Słońce Mazowsza i Krynica Mądrości oświeci starostę i dyrektora BCM jak sobie poradzić z protestującymi pielęgniarkami. Chyba, że to one przyjdą trochę pozagłuszać faceta z kotem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Pamiętaj! W sieci nie jesteś anonimowy.

omelan na pasku