niedziela, 29 marca 2020
grzegorzomelanNo i stało się - jeden z obrazów z futurystycznej a surrealistycznej wizji Machulskiego ziścił się. „Seksmisja" za sprawą gestu powabnej Szwedki powraca w realu.




Świat idzie naprzód i coraz więcej w nim miejsca na wolność. Wyemancypowane Europejki rozpychają się łokciami, często skutecznie, w do niedawna nieprzyjaznym dla siebie męskim świecie. Dowodem na rzeczoną skuteczność są choćby dyscypliny sportowe, w których, do niedawana zarezerwowanych tylko dla płci brzydkiej, panie rywalizują nawet olimpijsko. Boks, podnoszenie ciężarów czy hokej na lodzie - oto dyscypliny, w których kobiety biją się niezgorzej od mężczyzn, a i Polki całkiem nieźle sobie radzą (oprócz, rzecz jasna, hokeja na lodzie).

Czym innym jest jednak sport, w którym w wydaniu kobiecym dominują Norweżki, Amerykanki, Chinki i Niemki, a więc piłka kopana. Co prawda futbol w wydaniu pań nie jest tak ciekawy, jak inne gry - na przykład tenis czy siatkówka, ale w sumie jest na co popatrzeć. I, jak się okazało kilka dni temu, nie tylko podczas samego meczu, ale i w chwilę po jego zakończeniu.

Oto po ostatnim gwizdku sędzi ciesząca się ze zwycięstwa swej drużyny Szwedka podbiegła do wiwatujących kibiców i wymieniła się z jednym z nich koszulkami. Wprawiła tym gestem w osłupienie niemieckich komentatorów, którzy stwierdzili drżącym głosem, że „przecież to oglądają dzieci!" Podziwiam wiarę szacownych Niemców w to, iż mecz piłki nożnej kobiet interesuje dzieci. Po drugie - podziwiam ich szczerość, gdyż zakłopotanie z faktu, że kobieta zdjęła na 10 sekund koszulkę, po czym natychmiast ubrała tę, którą dostała od kibica, jest jedynie powodem do szerokiego uśmiechu.

pilkarka

Fakt - sportsmenka nie zrobiła dla zaspokojenia głodnych oczu niemieckich komentatorów tyle, ile koleżanka w „Seksmisji" po zakończeniu tamtejszego meczu - miała bowiem na sobie aerotyczny biustonosz. Fakt - nawet tym widokiem sprawozdawcy podniecili się chyba bardziej, niż Maksiu domagający się ripleja po zobaczeniu biustu w pełnej okazałości. Fakt - różnica jest spora - bohaterowie Machulskiego mieli być jedynymi facetami w rzeczpospolitej bab, Niemieccy komentatorzy zaś zechcieli podzielić się swą dezaprobatą z całą męską bracią. Trzeba jednak uznać, iż wizja filmowa przynajmniej w pewnym stopniu pokrywa się z rzeczoną rzeczywistością.

Oczywiście, że wymiana koszulek pomiędzy piłkarką nożną a kibicem stanowi o wyzwoleniu kobiet, które nie tylko zajmują się domem i dziećmi, ale codziennie po kilka godzin ćwiczą na treningach, by potem w opisany wyżej sposób móc celebrować zwycięstwo. Głos mężczyzn, nie tylko niemieckich komentatorów, ale także przedstawicieli szeroko rozumianej braci konserwatywnej, krytykujący gest Szwedki jawi się jako kolejny manifest antyfeministyczny wynikający z braku zgody na to, by kobiety coraz skuteczniej zajmowały te społeczne pozycje, które dotychczas przypisane były płci brzydkiej.

Gest piłkarki nożnej wywołał całkiem poważną dyskusję, w której konserwatyści utyskiwali na rzekomy zanik obyczajowości w zachodniej i północnej Europie i zagrożenie dla tamtejszych społeczności. Konserwatystów rozmawiających o aborcji, eutanazji, karze śmierci rozumiem - to są faktycznie ważne sprawy i tu warto dyskutować. Jednakowoż zwrócenie uwagi na zdejmującą koszulkę, a mająca na sobie aerotyczny biustonosz, kobietę i budowanie na tym geście antyfeministycznych sądów jest, w moim przekonaniu, dowodem na zbliżającą się naturalną śmierć ideologii konserwatywnej. Jeśli bowiem jej piewcy muszą łapać się tak nieistotnych spraw dla wszczynania dyskusji o sprawach faktycznie istotnych, to stan rzeczonej ideologii musi być faktycznie opłakany.

Grzegorz Omelan


Komentarze   

 
+1 # konserwartysta 2011-07-07 23:52
"Kobiety na traktory" ! To hasło wydaje się bliskie Grzegorzowi Omelanowi, ze względu na poglądy i kultywowane tradycje.
Idźmy na całość: "Precz z biustonoszami" ! Świat stanie się o wiele piękniejszy. Ale zawód górnika czy drwala pozostawmy jednak mężczyznom, co Pan na to Panie Grzegorzu ?
 
 
0 # Sportsmen 2011-07-11 02:56
Jak PiS wygra wybory zagoni kobiety do rodzenia i modlitwy. Wybije z głowy boks i podnoszenie ciężarów. Porządek musi być.
 
 
-1 # Spoko ksiądz 2011-07-11 03:00
Od Pisu ognia i wody wybaw nas panie.
 
 
+1 # Bezpartyjny 2011-07-16 15:43
Tymczasem rządzi PO i coraz więcej kobiet siedzi w domach bo dla ich dzieci brakuje miejsca w żłobkach i przedszkolach. Nawet jak by pracowały po 13,5 godz. dziennie to większości nie jest stać na żłobek prywatny albo osobistą opiekunkę do dziecka.
Tusk tiutka piękne słówka i zgrabniuteńko uśmiecha się w Tele-vizionie, a tymczasem coraz więcej matek musi rezygnować z kariery zawodowej i siedzieć w domu. Tymczasem ich mężowie/partner zy jeżdżą po całej Europie aby jakiś grosz do domu przytaszczyć. Wiadomo z jednej krajowej wypłaty przy rodzinie 2 2 to nawet 500 zł/ osobę nie wychodzi.
 

Nie masz uprawnień do komentowania