niedziela, 29 marca 2020

ogonek andrzej nr1Jednym z obrazów, jakie odtwarzają mi się z okresu wczesnodziecinnego, są wybiegający w mroku ze stojącej naprzeciw naszych okien wielkiej kamienicy sowieccy oficerowie, w biegu dopinający szynele i pasy. Nie wiem od którego i kiedy, ale ojciec im mundury i szynele szył, dowiedzieliśmy się, że był to alarm bojowy i biegli do nieodległych „czerwonych koszar”.

 

Moim okiem

 


Ta okazała kamienica stała się przyczyną wydarzeń z początku lat dziewięćdziesiątych, po opuszczeniu jej przez sowieckich oficerów i ich rodziny. Miasto musiało wówczas uporać się z jak najszybszym, nie powodującym dalszej dewastacji i strat zasiedleniem (zagospodarowaniem) około 600 mieszkań z jednej strony, na co oczywiście pieniędzy nie posiadało, a z drugiej strony z nagłym naporem potrzebujących mieszkań, liczonym ponad dwoma tysiącami wniosków o ich przydział. Oczywiście warto tu wspomnieć, że obecne narzędzia informatyczne były wówczas nazwijmy to „w powijakach” (dwa komputery zakupione w tym czasie przez mego ówczesnego nieurzędowego pracodawcę miały twarde dyski o pojemności 40 MB). Sięgaliśmy więc po różne sposoby, od normalnego przydziału mieszkań komunalnych w budynkach, które można było stosunkowo tanio doprowadzić do użytku, przez przydział mieszkań dla osób wskazanych przez zakłady pracy udzielające im pomocy w remontach, poprzez przydział mieszkań osobom zdolnym wykonać remont we własnym zakresie, aż po sprzedaż mieszkań. Wspomniana wyżej kamienica miała być zasiedlona w trzeci z powyższych sposobów. Za wybór osób do zasiedlenia odpowiadała ówczesna wiceburmistrz Małgorzata Ochmann, a przygotowane umowy na remont spoczywały w sejfie burmistrza Piotra Pawlika. Duże mieszkania w tej kamienicy były pożądane szczególnie przez osoby może nie tyle wielodzietne, co wykonujące zawody związane z posiadaniem odpowiednich gabinetów. Pod nieobecność burmistrza (wyjazd służbowy), wiceburmistrz owe umowy osobom tym wydała. Efektem tego było odwołanie wiceburmistrz przez Radę Miejską, a także sprawy sądowe wytoczone przez potencjalnych mieszkańców, od których burmistrz zażądał zwrotu umów i nie zgodził się na przydział im tych mieszkań. Podczas obrad Rady Miejskiej zarzucano wiceburmistrz preferowanie jej znajomych, co skwitowała stwierdzeniem, że jako wieloletnia mieszkanka wielu znajomych posiada. Efektem tego wydarzenia a zapewne i niezadowolenia wielu z wspomnianych wyżej 2 tysięcy chętnych, zaś prawdopodobnie jeszcze bardziej szkodliwym był przepadek w następnych wyborach wielu osób z ekipy burmistrza, w tym także jego, i otwarcie w ten sposób drogi następcy Markowi Sidorowi, któremu tu tylko z czystego poczucia sprawiedliwości przypiszę odpowiedzialność za sprzedaż za psie pieniądze tak bliskich tej kamienicy „czerwonych koszar”.
Skąd jednak tytuł? Osiemnastego grudnia ubiegłego roku na internetowej stronie Radia Opole można było przeczytać: Brzeg wyremontuje zabytkowe budynki. Na liście jest kamienica, w której mieszka burmistrz Artykuł ozdobiony został dwoma fotografiami kamienicy Robotnicza 18 autorstwa redaktora Macieja Stępnia. CZYTAJ  Chodzi oczywiście o obecnego burmistrza Jerzego Wrębiaka. Natomiast z relacji z ostatniej sesji Rady Miejskiej, zamieszczonej na internetowej stronie Panoramy CZYTAJ  wynika, że Rada Miejska podjęła uchwałę o udzieleniu Wspólnocie Mieszkaniowej Robotnicza 18 dotacji na remont dachu w kwocie 52.409,39 zł. Nie będę wobec burmistrza tak krytyczny jak radna Bożena Szczęsna przywołana przez redaktora Stępnia, chociażby dlatego, że nie widzę powodu, by sąsiedzi burmistrza mieli za to sąsiedztwo płacić brakiem możliwości skorzystania z posiadanego prawa do dotacji na ten remont dachu. Mogę co najwyżej poradzić burmistrzowi, by spróbował przełamać klątwę Robotniczej 18 poprzez dokonanie darowizny pieniężnej na rzecz miasta w kwocie równej procentowemu udziałowi jego mieszkania w całej kamienicy pomnożonemu przez 52.409,39 zł. Nagłośnienie tej czynności to jak widać dla lansującego się wszem i wsiem burmistrza chyba nie problem.

 

Andrzej Ogonek

 

Komentarze   

 
+5 # Waldek 2016-02-07 20:28
Dobra podpowiedź panie Andrzeju.
 
 
+6 # Wiesław 2016-02-07 22:55
wstyd mi że głosowałem z rodziną na pana Wrębiaka. Więcej tego nie zrobię
 
 
+1 # Madzia124 2016-02-08 11:29
Panie Ogonek, z pełnym szacunkiem do Pana ale całe życie tryska Pan jadem na wszystkich i wszystkie decyzje podejmowane w Brzegu bez względu kto by rządził... trochę to żenujące... ciągłe przytyki i uwagi... Może się Pan pochwali co Pan zrobił dla miasta, cokolwiek... może trzeba przewartościowa ć swoje życie i cieszyć się z drobnych rzeczy a nie tylko wytykać i narzekać. Pan to musi być strasznie nieszczęśliwym człowiekiem :) życzę więcej słońca w Pana życiu.
 
 
+2 # Janusz 2016-02-09 10:20
Brawo panie Andrzeju.
 
 
0 # Zapominalski 2016-03-30 20:53
Szanowny Panie Ogonek, proszę przypomnieć mi jak nazywała się ulica , która kończyła się wjazdem na teren koszar "armii zaprzyjażnionej " a patrząc na ten wjazd po lewej stronie była usytuowana ładna kamienica, w której też mieszkał krawiec.
Za przypomnienie będę wdzięczny.Pozdr awiam.
 
 
0 # rudy 2016-04-14 14:25
Nie doczekasz się odpowiedzi, pan Andrzej też cierpi na amnezję...
 
 
0 # Andrzej Ogonek 2016-04-15 12:17
Szanowny Zapominalski. Pański opis ulicy nie pasuje mi do żadnej. Mogę się jedynie domyślać, że chodzi o obecną Legionistów łączącą Wolności z Piłsudskiego (dawna Rydla a następnie Dzierżyńskiego) . Dawna nazwa Legionistów to natomiast Bojowników o Wolność i Demokrację.
 
 
0 # Zapominalski 2016-04-15 20:43
Szanowny Panie Andrzeju, serdecznie dziękuję za pomoc w odświeżaniu mojej pamięci. Przyznam się, że mój opis stanowi troszkę "zamglone wspomnienie" i błądzę w tej mgle do dzisiaj. W odległej już przeszłości, znałem nazwę tej ulicy, bowiem korespondowałem z mieszkanką posesji , o której Panu pisałem. Czas jednak zatarł ślad.
Pozdrawiam.
 
 
0 # jasnowidz 2016-04-17 18:35
A może to Legionistów nr.10 ?
 
 
0 # B. 2016-05-08 21:22
oj, chyba niedowidzisz panie jasnowidzu.Pod nr.10-tym nie mieszkała urocza panienka , bo bym ją zapamiętał.To chyba gdzieś blisko ale i ja tracę pamięć...
 

Nie masz uprawnień do komentowania