piątek, 03 kwietnia 2020

a boberskiSławomir Mrożek to był święty człowiek. Zasłużył nie tylko na pochówek w krypcie zasłużonych, ale i na coś więcej. Potrafił bowiem czytelników mądrze, olśniewająco rozbawić.

 

A człowiek w ten sposób rozbawiony jest na chwilę zbawiony. Oczyszczony. Oddycha pełną piersią. Tylko przez chwilę, ale wartą zachodu. To jest ten moment ulgi, w którym Syzyf schodzi z góry i ma czas na myślenie. Uświadamiając sobie swój los, ?jest ponad swoim losem", jak pisze Camus w Micie Syzyfa. Los łatwiejszy jest do zniesienia, jeśli umiemy go nazwać. Jeśli umiemy opisać go żartem, sarkastycznym, ironicznym, absurdalnym, wisielczym ? w czym celował właśnie Mrożek ? jeśli umiemy wybawić się od intelektualnej niemocy, gorszej od beznadziei, w obliczu absurdu istnienia. Mrożkowi nie było wcale do śmiechu, należał do smutasów, pesymistów ? i dlatego był taki dowcipny. Trudno zresztą nie być pesymistą, jeśli się jest człowiekiem myślącym. Wszystko się kończy prochem, obumiera, niszczeje, gnije, idzie do piachu, zostają po nas co najwyżej guziki. Nie ma się z czego śmiać, ale się śmiejemy ? i bardzo dobrze.

 

 

Slawomir-Mrozek-nie-zyje--Mial-83-lata

 

Dzięki rozśmieszeniu jesteśmy silniejsi od problemów, które nas przygniatają, od tego kamienia, który musimy wtaczać na szczyt góry, od klęsk, które są nieuchronne, od śmierci, która ? jak powiada profesor Mikołejko ? stworzyła życie i zabawia się nim. Poczucie humoru, które powinno się nazywać poczuciem komizmu (kolejny dowód na to, że język jest źródłem nieporozumień), nie ma nic wspólnego z dobrym humorem, dobrym samopoczuciem. Wręcz przeciwnie, bierze się ono ze złego humoru, złego samopoczucia ? i służy ich poprawieniu. Małemu dziecku, jak się rodzi, też nie jest do śmiechu, jakby mogło, toby się powiesiło na własnej pępowinie, potem trochę zmienia nastawienie, na ogół, rośnie, przyzwyczaja się, żyje, z braku ciekawszej alternatywy... Oby trafiło na Mrożka. Mrożek i inni wielcy humoryści są nauczycielami mądrego i dowcipnego narzekania: na świat, na los, na kondycję ludzką. Jak w tym rysunku, gdzie Mrożkowy everyman, karykaturalny ludzik z wielkim nochalem, ale i z wyraźnym, mimo prymitywnych środków, za pomocą których został przedstawiony, smutkiem na twarzy, pyta: ?Dlaczego narysował mnie Sławomir Mrożek, a nie Leonardo da Vinci?". Co można do tego dodać? Po takich zdaniach poznać mistrza. Takiego narzekania nam trzeba. Bo nie jest na przykład mądrze ani ładnie, ani godziwie narzekać na twarde mięso wołu, kiedy się go zabiło i zjada ? a taki rodzaj narzekania w świecie dominuje. ?Błogosławieni niech będą ci, którzy umieją rozśmieszać, albowiem oni, smutni rozśmieszacze, zbawczy rozbawiacze, zasiądą po prawicy Ojca, aby bawić żywych i umarłych, a śmiechom z ich powodu nie będzie końca." ? Tak bym oczywiście powiedział, gdybym wierzył.

 

Komentarze   

 
0 # 1 lepszy 2013-09-17 23:37
Egoista, ateista, samolub i nazbierało by się jeszcze wiele tego typu epitetów. A po śmierci Kościół go sobie przywłaszczył
 
 
0 # Leszek Tomczuk 2013-09-18 17:59
Adaśku! Sam Mistrz pod Twoim pożegnaniem złożyłby swój Mrożkowy Podpis. Perełeczka. Gratuluję.
 
 
0 # 1 lepszy 2013-09-18 23:58
Aha, jeszcze jedno. W 1953 roku wraz z Wisławą Szymborską i innymi krakowskimi literatami podpisał petycję pko księżom, których proces akurat się toczył.
 
 
0 # Leszek Tomczuk 2013-09-19 00:06
Cytuję 1 lepszy:
Egoista, ateista, samolub i nazbierało by się jeszcze wiele tego typu epitetów. A po śmierci Kościół go sobie przywłaszczył

Cytuję 1 lepszy:
Aha, jeszcze jedno. W 1953 roku wraz z Wisławą Szymborską i innymi krakowskimi literatami podpisał petycję pko księżom, których proces akurat się toczył.

Kocham twórczość Mrożka. Dynda mi jego ateizm, egoizm i reszta ułomności. Zdarł maskę strasznym Polaczkom. Niech się święci imię Jego.
 
 
0 # 1 lepszy 2013-09-19 18:27
Zgoda. O zmarłych tylko dobrze. Co do pochówku w Panteonie, to nie widzę żadnego, następnego kandydata z branży literackiej. Znów zapełnią go politykami.
 
 
0 # Radosław Wiśniewski 2013-09-24 17:04
Wiesław Myśliwski chociażby, Tadeusz Różewicz a poza tym kto wie kim będzie za 40 lat np. Eugeniusz Tkaczyszyn Dycki?
 

Nie masz uprawnień do komentowania