sobota, 19 września 2020

joanna grabiec bioWydawnictwo PressFactory Sp. z o.o. wydało książkę zawierającą wywiady z kobietami, które odniosły sukces w biznesie. Obok słynnych Polek: Hanny Bakuły, Ewy Wachowicz, Martyny Wojciechowskiej oraz wielu in. znajdujemy rozmowę z brzeżanką, naszą autorką - Joanną Grabiec

 

 

Prezentujemy wywiad pod redakcją Joanny Jałowiec (oprac. Aneta Zadroga) zawarty na str. 54. pozycji książkowej: "Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu" - KRAKÓW, 2014, Wydanie I. LT

 

 

MODA Z ETYCZNĄ METKĄ

 

- Jak wyglądała Pani droga do własnej firmy? Czy od zawsze marzyła Pani o niezależności i byciu businesswoman?

Muszę się cofnąć do grudnia roku 2007, kiedy to pracowałam na bardzo dobrym stanowisku w pewnym banku we Wrocławiu. Miałam wówczas 21 lat i szykowała się przede mną bardzo interesująca perspektywa awansu. Nie mając jeszcze ukończonych studiów byłam jednym z najbardziej zauważalnych pracowników do piastowania stanowiska na wysokim szczeblu kierowniczym, jednak mimo wszystko nie czułam się spełniona. Wracając z pracy do domu, któregoś mroźnego, grudniowego wieczoru, zdałam sobie sprawę, że jeżeli nie zacznę realizować swoich marzeń teraz o życiu w ciepłym kraju i wolności finansowej, to już nigdy ich nie zrealizuje, ponieważ z roku na rok co raz trudniej będzie mi opuścić moją strefę komfortu, co raz trudniej będzie mi zaryzykować dobre, pewne stanowisko na etacie w imię ryzykownej przygody. Dlatego też wybrałam sobie kraj, w którym miałam spędzić tylko sylwestra 2007/08 i ewentualnie zastanowić się czy byłby to kraj odpowiedni dla mnie. Wypadło na Włochy, miałam tam polecieć tylko na 3 dni, wróciłam po 3 miesiącach, aby zarejestrować w Polsce swoją pierwszą działalność gospodarczą, agencję pracy o nazwie Galaxy International Agency.


- Jaka jest historia spółki modowej Villa Italia?

Historia Villa Italia jest ściśle powiązana z Galaxy International Agency, jak zapewne wszyscy pamiętamy rok 2008 był początkiem wielkiego kryzysu, zwłaszcza na włoskim, greckim i hiszpańskim rynku pracy, ale tak naprawdę kryzys ten był już mocno odczuwalny w połowie roku 2010. Wówczas mieszkałam we Włoszech, w Reggio Emilia i pomału zaczęłam zastanawiać się nad przebranżowieniem działalności. Zdawałam sobie sprawę, że włoski rynek nie oferował zbyt wielu możliwości, gdyż Italia jest krajem jednym z najbardziej dotkniętych przez kryzys, obraźliwie zwanym jednym z krajów PIGS (skrót od: Portugal, Italy, Greece, Spain).
Był to jednak okres, gdzie dopiero co zamieszkałam w przepięknej villi z ogromnym ogrodem w centrum Reggio Emilia, w takiej o jakiej zawsze mieszkałam, byłam w trakcie remontu i nie byłam w stanie, nawet przez chwilę, dopuścić do siebie myśli o tym, aby zostawić ten piękny dom i wrócić do Polski. Musiałam znaleźć alternatywę.
W tym okresie dosyć aktywnie rozwijałam swój pierwiastek artystyczny, biorąc udział w komercyjnych sesjach zdjęciowych oraz realizując się w charakterze wokalistki, co powalało mi w miarę spokojnie przejść przez okres największego kryzysu. Był to okres przejściowy, mniej biznesowy, bardziej artystyczny, w którym nagrałam płytę i zrealizowałam teledyski wraz z największymi gwiazdami włoskiej muzyki rap. Wiedziałam jednak, że muszę działać i poważnie myśleć o biznesie, o przyszłości.
Wówczas zrodził się pomysł, aby importować włoską modę do Polski. Nie był to pomysł szczególnie oryginalny, prawie każda młoda kobieta marzy o własnym butiku, i prawie każda po bardzo niedługim okresie zmuszona jest zamknąć interes, ale musiałam spróbować. Był to jedyny sposób, aby pracować na terenie Polski przy jednocześnie częstym pobycie we Włoszech.


- Jak udało się Pani rozpocząć działalność w branży modowej i skąd czerpała Pani doświadczenie?

Villa Italia powstała w 2011 roku w moim rodzinnym mieście Brzegu. Zaczynaliśmy od mody ślubnej i okazjonalnej, z bardzo wyszukanymi sukniami na specjalne okazje, wówczas moda dzienna znanych, światowych projektantów była tylko niewielkim dodatkiem. Ponieważ Brzeg jest niewielkim miastem musiałam poszerzyć swoje pole działania, zatem stopniowo prezentowałam oferowany przez nas asortyment w internecie. Oczywiście niełatwo jest sprzedać luksusową suknię ślubną za pośrednictwem internetu, dlatego w naturalny sposób zaczęłam poszerzać ofertę o mniej skomplikowany asortyment, tj. odzież, akcesoria i obuwie znanych, włoskich marek.


- Jakie były założenia odnośnie tego biznesu. Do kogo jest skierowana oferta e-sklepu Villa Italia Galleria Di Moda?

Kiedy sprzedaż internetowa zaczęła przewyższać sprzedaż stacjonarną, wówczas zdałam sobie sprawę, że skończyła się era stacjonarnych butików, a nadszedł czas e-commerce. Stwierdziłam, że jest to najwyższy czas, aby rozszerzyć działalność. Muszę przyznać, że miałam szczęście w owym czasie poznać swojego przyszłego wspólnika - multimilionera i anioła biznesu, Daniela Kubacha, który zachęcił i zmotywował mnie do działania. Po roku obserwowania mojej działalności Daniel zaproponował, że wejdzie do spółki i tak 10.10.2013 Villa Italia została przekształcona na Villa Italia Sp. Z o.o., od tamtej pory skupiając się wyłącznie na branży e-commerce.
Nie chcieliśmy być zwykłym, szarym sklepem jakich jest tysiące w internecie. Nasza galeria mody miała na celu oferowanie szczególnego asortymentu, który łączy w sobie najwyższą jakość, oryginalność, unikalność, biznes i luksus. Villa Italia jest nie tylko sklepem, to sposób życia i wyznawania pewnych wartości.Villa Italia Galleria di Moda powstała po to, by poprzez oferowany asortyment dać wyraz wartościom i priorytetom, o które w dzisiejszych czasach należy walczyć. Staramy się, aby każde działanie było ściśle ukierunkowane na zrównoważony rozwój ? sprawiedliwość oraz moralną odpowiedzialność w stosunku do społeczeństwa i środowiska naturalnego. Wierzymy, że znacząco wpłynie to na zmiany w świadomości konsumentów, będące początkiem drogi ku lepszej przyszłości.
Nie jesteśmy światowym gigantem w sprzedaży odzieży. Nie posiadamy również skrajnie niskich cen, które znaleźć można w tzw. ?sieciówkach". Mamy jedna silnie przekonujące powody, dla których warto u nas kupować. Wystarczy wziąć do ręki ubranie zakupione w sieciówce i zastanowić się nad poszczególnymi etapami jego produkcji. Czy materiały i surowce użyte do jego wyprodukowania posiadają stosowne atesty? Czy jest wolne od jakichkolwiek związków toksycznych (w tym silnie toksycznych etoksylatów nonylfenolu)? Czy do jego produkcji wykorzystywano dzieci? Odpowiedzi na te pytania niejednokrotnie zszokowałyby wielu z Was.

Villa Italia Galleria di Moda kieruje się jedną ideą ? aby wszystkie produkty były produkowane na terenie Europy, w fabrykach, które nie wykorzystują ludzi do pracy w niegodnych warunkach. Stawiamy na najlepszą jakość tkanin, którą gwarantują jedynie markowe produkty. Ważne jest dla nas to, aby wspierać europejską gospodarkę, zapewniając tym samym miejsca pracy dla ludzi takich jak my - Europejczyków. Ponadto pragniemy, aby każdy klient mógł czerpać przyjemność z tego, że utożsamia się z luksusowymi produktami. Bo luksusem nie jest dla nas metka ? to sposób wyrażania własnych poglądów na tle podziałów i zróżnicowań obecnego świata.

- Jak radzi sobie Pani z konkurencją? W sieci istnieje mnóstwo sklepów z damską odzieżą, a może w Polsce wciąż jest popyt na tego typu usługi i miejsca na rynku jest wystarczająco dla wszystkich graczy?

Nie walczymy z konkurencją, bo tak naprawdę konkurencja nas nie dotyczy. Mamy swoją niszę, a nasi klienci to świadomi konsumenci, którzy zdają sobie sprawę, ze krótkowzroczna, wątpliwa oszczędność przyczynia się do utraty miejsc prac tysiąca europejczyków i pogorszenia stopy życiowej nas wszystkich, co odczuje przede wszystkim kolejne pokolenie, czyli nasze dzieci. Jeżeli świadomie nie zaczniemy przeciw działać zalewaniu Europy przez azjatyckie produkty to odbije się to na nas wszystkich jeszcze bardziej niż obecnie w niedługiej przyszłości. Klasa zamiast ilości, odpowiedzialność zamiast brzemiennej w skutki, krótkowzrocznej oszczędności.


okladka sukcesjestkobieta 650- Między strojem a sukcesem istnieje silna zależność" pisze Pani na swoim blogu. Na czym ta zależność polega?

Jednym z głównych cech większości ludzi, którzy osiągnęli spektakularny sukces w różnych branżach, na przełomie różnych dekad, był fakt, że zdawali sobie oni sprawę jak bardzo ważne jest wspaniałe samopoczucie, pewność siebie i nienaganny wizerunek.
Możesz być geniuszem w swojej branży, jednak jeżeli swoim wyglądem i postawą nie wzbudzisz zaufania potencjalnych inwestorów czy partnerów biznesowych, Twoje działania spełzną na niczym. Ubiór często jest odbiciem naszego wewnętrznego samopoczucia, przez co dajemy światu istotne sygnały, przez które jesteśmy odbierani pozytywnie bądź negatywnie. W poczuciu zamożności wzrośnie Twoja pewność siebie i zacznie Cię ogarniać poczucie sukcesu, jeszcze zanim przystąpisz do działania.
Pamiętaj, że eleganckiej odzieży nie nosi się tylko po to, aby wywrzeć właściwe wrażenie na innych, nosi się ją przede wszystkim dla siebie. Między strojem a sukcesem istnieje silna zależność. Bez znajomości psychologii odpowiedniego stroju, nigdy nie osiągniesz bogactwa, uznania ani sławy. Bądź zawsze dobrze ubrany i zadbany, a korzyść będzie podwójna ? poprawisz własne samopoczucie i będziesz lepiej odbierany przez otoczenie. Dzięki eleganckiemu ubiorowi budujemy swoją markę osobistą. Stosuj filozofię odpowiedniego stroju - ?Jeżeli chcesz osiągnąć sukces, zadbaj o właściwy strój" Napoleon Hill.

 

- Czy warto inwestować w ubrania dobrej jakości?

Na to pytanie odpowiem pytaniem - czy stać nas na tanią, azjatycką odzież? Czy stać nas na jeszcze większy kryzys gospodarczy? Czy stać nas na utratę i tak już bardzo niewielu miejsc pracy przez Europejczyków? Czy stać nas na leczenie skutków noszenia toksycznych, rakotwórczych materiałów? Za dobrej jakości produkt trzeba po prostu zapłacić normalną cenę.


- Skąd bierze się w nas potrzeba luksusu?

Każdego z nas naznacza pokusa indywidualności i wyróżnienia się z tłumu. Pragniemy reprezentować się jako jednostka wyjątkowa, niepowtarzalna i unikalna. Niestety, często nasz indywidualizm przysłonięty zostaje przez pewien aspekt psychologiczno-społeczny, zwany społecznym dowodem słuszności. Oznacza to, że nierzadko poddajemy się konformistycznym trendom, zakupując produkty, których nie potrzebujemy oraz takie, które sprawiają, że stajemy się szarzy, zwyczajni i nijacy. Bądź inicjatorem, nie imitatorem. Największym wrogiem indywidualności pod względem estetycznym, prowadzącym do utraty własnej tożsamości, są produkty, które zostały stworzone m.in. w Chinach, na masową skalę, zalewając Europę niczym tsunami. Kupując te same produkty, z tych samych, masowych linii produkcyjnych, pochodzące z tych samych fabryk na Dalekim Wschodzie, upodabniamy się do 95% ludzi na świecie. Zapamiętaj ? 95% ludzi na świecie jest imitatorami, a tylko 5% populacji to inicjatorzy. Co z tego wynika? Ludzi bardziej przekonuje postępowanie innych, niż jakikolwiek dowód słuszności wyboru i jakości produktu, który moglibyśmy im przedstawić. Jak możemy opisać 5% inicjatorów? To po prostu ludzie sukcesu, którzy niezwykle cenią sobie swój własny, osobisty styl. Mają oni głęboko zakorzenione własne zdanie i nie poddają się owczemu pędowi. Inicjatorzy służą za przykład dla naśladujących, a ich bardzo wysoko rozwinięta potrzeba bycia unikalnym sprawia, że zakupują i cenią sobie produkty luksusowe. Jest jeszcze jedna istotna różnica między inicjatorami a imitatorami ? większość inicjatorów jest świadoma, jak ich wybór wpływa na ekonomiczny aspekt globalnej gospodarki. Inicjatorzy wiedzą, jak daleko idące skutki niesie za sobą zakup chińskich produktów.


- Jak wygląda kwestia dystrybucji włoskich marek modowych z wyższej półki?

Podpisanie umów z największymi, światowymi domami mody zajęło mi prawie 3 lata. Marki z najwyższej półki są bardzo ostrożne przy dobieraniu partnerów biznesowych, ponieważ bardzo często zdarza się, że nieautoryzowani dystrybutorzy po prostu psują markę, niebezpiecznie zaniżając ceny, robią to, ponieważ najczęściej produkty te pochodzą z nielegalnych źródeł, jak np. kradzieży, stąd piraci nie mają pojęcia o realnej wartości wyprodukowania danej rzeczy.


- Dlaczego nie powinniśmy kupować podróbek?

Wydaje się, że handel podróbkami nie pociąga za sobą żadnych ofiar, ale jak wygląda naprawdę praca w wielu fabrykach? Zmowę milczenia przerwał amerykański prawnik i badacz pracy w Azji Edward J. Kelly, który prowadzi walkę z handlem ludźmi poprzez fundację non-profit w Phnom Penh w Kambodży o nazwie Sisha (patrz www.sisha.org). Za zwalczanie handlu ludźmi i walkę o prawa człowieka oraz za całokształt pracy w służbie publicznej, Ed Kelly otrzymał prestiżową nagrodę Victora Garo z Boston University School of Law w październiku 2009 roku. (Więcej o tym wyjątkowym człowieku znajdziecie pod http://sg.linkedin.com/in/levisipguy.) Edward J. Kelly, jako naoczny świadek opowiada, że praca w fabrykach często jest pracą niewolniczą, gdzie robotnicy nie są wynagradzani, ponieważ są kupowani jak przedmioty, a cena człowieka wynosi około 500 dolarów. Nierzadko robotnikami są dzieci i nastolatkowie, którzy pracują po 20 godzin dziennie, ponieważ siłą są przykuwani łańcuchami do maszyn, gdzie karmieni są z psich misek, wszechobecny jest zapach kału, moczu i wymiocin. Rząd amerykański szacuje, że do pracy niewolniczej każdego roku sprzedaje się aż 230 tys osób! Za handlem podróbkami najczęściej stoją gangsterzy i zorganizowane grupy przestępcze, ponieważ w dzisiejszych czasach, ich sprzedaż generuje większy obrót niż handel kokainą.
Musimy jednak pamiętać o tym, że nie tylko sprzedawca jest narażony na konsekwencję prawne, ale również klient, który świadomie uczestniczy w procederze. Dlatego warto zastanowić się, zwłaszcza jadąc na wczasy do Turcji czy Tajlandii czy naprawdę chcemy być takim klientem i jednocześnie jednym z ogniw organizacji przestępczych? Jaki wpływ może mieć nasze nieodpowiedzialne zachowanie? Niestety liczne przykłady płynące ze strony celebrytów i osób publicznych nie są godne naśladowania, ale każdy z nas może przyczynić się do wzrostu świadomości społeczeństwa na temat procederu handlu podróbkami jednocześnie go ograniczając.
Prawdziwa jakość musi mieć swoją cenę. Nie każdy może sobie na nią pozwolić, jednak każdy powinien przynajmniej zdawać sobie sprawę z jej istnienia. Określane potocznie mianem ?podróbek" produkty, które zagrażają europejskiej gospodarce (produkowane są głównie w Azji przez tanią siłę roboczą), stanowią istotny element dyskusji nad różnicą pomiędzy dobrem wartościowym, a bezwartościowym. Podróbki zawsze będą obecne na rynku, jednak należy walczyć o to, by zwiększać świadomość ludzi odnośnie wyboru jedynie oryginalnych produktów. Osoby mimo wszystko decydujące się na tanie wyroby, niczym nie przypominające oryginalnych produktów znanych marek, pokazują światu, że w głębi duszy ich świadomość etyki nie istnieje. Oryginalny, unikatowy produkt o wysokiej jakości musi zatem wspiąć się w umysłach konsumentów na zaszczytne pierwsze miejsce.


- Co Panią najbardziej cieszy w Pani pracy?

Najbardziej cieszy mnie, kiedy możemy dawać radość i przyjemność naszym klientom. Kiedy otrzymujemy wiadomości z podziękowaniami, kiedy klienci do nas wracają. Poza tym praca jest moją pasją, jak mówił Konfucjusz: ?Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu".


- Jest Pani aktywna również na polu politycznym. Jakimi obszarami chciałaby się Pani zająć jako radna?

Urodziłam się w Brzegu w woj. opolskim, mieście które na dzień dzisiejszy ma największe bezrobocie i jest najsłabiej rozwijającą się miejscowością w woj. opolskim. Ponieważ jestem członkinią Ambasady Przedsiębiorczości Kobiet, pragnę realizować podstawową misję organizacji - propagować ideę przedsiębiorczości i wspierać rozwój lokalnych firm prowadzonych poprzez szereg przygotowanych w tym celu programów. Bez względu na to, czy zostanę wybrana na radną czy też nie, będę konsekwentnie realizować cele, które wyznaczyłam sobie, aby pomóc w wyrwaniu lokalnej gospodarki z ekonomicznego marazmu. W Brzegu powstanie pierwsza Ambasada i Akademia Przedsiębiorczości w Polsce, przygotowująca młodych ludzi do otwierania własnych biznesów dzięki osobom, które odniosły sukces prowadząc własne działalności i chcą pomagać i wspierać w tym innych.


- Jest Pani pomysłodawczynią i współorganizatorką Ogólnopolskiego Festiwalu ?3 Kotwice", niosącego wsparcie dla osób ubogich i bezdomnych oraz walczącego ze zjawiskiem wykluczenia społecznego. Skąd zainteresowanie pracą pro-społeczną?

Uważam, że szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży kiedy je dzielimy. Jestem osobą samodzielną i zdrową, co już sprawia, że jestem szczęściarą. Uważam, że powinniśmy pomagać i wspierać ludzi, którzy tego szczęścia w życiu mieli nieco mniej, którzy zostali poddani ciężkim, życiowym próbom. Takimi osobami są osoby bezdomne, ubogie i wykluczone społecznie. Wszyscy zasługujemy na drugą szansę, zatem powinniśmy takim osobom pomóc w powrocie do społeczeństwa, a idąc dalej - najlepiej zapobiegać ich wykluczeniu jeszcze zanim sprawy zajdą tak daleko.


- Jakie są Pani zdaniem trzy składniki sukcesu?

Pasja, determinacja i przechodzenie od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu.


- Co Panią motywuje do działania (na tak wielu polach dodajmy ? biznes, polityka, działalność charytatywna)? Skąd czerpie Pani energię na tak wiele projektów?

Dzięki ludziom. To ludzie, pozytywni, pełni pasji, pomysłów i dobrej energii motywują mnie do działania. Staram się otaczać właśnie takimi osobami, unikając jednocześnie osób rozpowszechniających negatywną energię, tj. znudzenie, narzekanie, lenistwo, z postawą roszczeniową i negujących wszystkich i wszystko dookoła.


- Czy warto promować kobiecy biznes?

Nie tylko kobiecy, ale każdy biznes! Żyjemy w cudownym, wolnym kraju, który jako jeden z niewielu oparł się światowemu kryzysowi. Musimy tylko zrewitalizować nasze umysły, nauczyć się mniej narzekać, a bardziej doceniać to co mamy i działać dla nas wszystkich.


- Co by Pani doradziła kobietom, które chciałyby postawić na własną firmę, ale boją się postawić pierwszy krok?

Otaczajcie się osobami z doświadczeniem, które mogą Was wesprzeć przede wszystkim psychicznie. Unikajcie jednocześnie rad od osób, które nie dotarły tam gdzie wy chcecie dotrzeć. Jeżeli coś robisz z prawdziwą pasją to musi się udać. Pierwszy rok-dwa jest najtrudniejszy, trzeba uzbroić się w cierpliwość i sporo entuzjazmu. Nigdy nie przestawaj się uczyć, odstaw telewizję, czytaj książki, bierz udział w szkoleniach i spotkaniach networkingowych. Bądź pozytywny!


- Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu własnej firmy? Gdzie najczęściej popełniamy błędy?

Najłatwiej jest otworzyć firmę, najtrudniej jest być konsekwentnym w działaniu i zachować wiarę, zwłaszcza w kryzysowych sytuacjach. Każda firma, zanim zacznie odnosić sukcesy, musi przejść przez szereg prób, popełnić sporo błędów i nauczyć się na pozornych porażkach.


- Jakimi wartościami kieruje się Pani w biznesie?

Uczciwość, współpraca, szacunek i tolerancja.

 

REKLAMA DO KSIAZKI VILLA ITALIA-2

 

 

Komentarze   

 
0 # Brzeski wyborca 2014-12-11 17:14
Wstydźmy się brzescy wyborcy, że tak interesująca, ambitna, przedsiębiorcza (a przy okazji dodam: urocza) kobieta nie została przez nas wybrana radną do powiatu. A znalazło się tam tyle miernych i biernych postaci, że trudno z optymizmem patrzeć na skuteczne działanie takiej rady w tym składzie.
 
 
0 # Fan PO 2014-12-11 18:03
Cytuję Brzeski wyborca:
Wstydźmy się brzescy wyborcy, że tak interesująca, ambitna, przedsiębiorcza (a przy okazji dodam: urocza) kobieta nie została przez nas wybrana radną do powiatu. A znalazło się tam tyle miernych i biernych postaci, że trudno z optymizmem patrzeć na skuteczne działanie takiej rady w tym składzie.

Osobiscie głosowałem na Joasię i bardzo żałuję, że nie weszła do rady powiatu, tylko jakieś inne osoby, które nie darzę szczególną sympatią, Joasia miała duże szanse zostać nawet v-ce Starostą ale niestety nie bylo jej to dane. A szkoda.
 
 
0 # ja też głosowałem 2014-12-11 18:06
Szkoda, ale może i dobrze dla własnej działalności. Pani Joasia z pewnością da sobie radę. Życzę sukcesów.
PS
Zaraz pewnie odezwie się zatopiona gruba berta albo antoś i powie, że jak starowała z PO, to na pewno jest do niczego.
 
 
0 # Jedruś 2014-12-11 18:14
Pani Joanno nie głosowałem na listę PO ale jednocześnie żałuję, że wyborcy PO woleli wybierać działaczy partyjnych, niż przedsiębiorcze młode osoby.
Duża szkoda, bo pewnie przydałaby się Pani w radzie powiatu.
 
 
0 # modny 2014-12-11 18:40
Pani Joasia poznała też mroczną stronę Brzegu. Padła ofiarą bezpardonowych napaści ze strony zausznicy Huczyńskiego, która rozpowszechniał a niestworzone kłamstwa. Łatwo domyśleć się o którą czarownicę chodzi.
Pani Joanno! Gratuluję sukcesu i zaistnienia w "wielkim świecie". Wierzymy że tacy wspaniali ludzie zaczną wpływać na losy tego biednego miasta.
 
 
0 # 123 2014-12-11 21:28
27 lat do Rady Powiatu, a dlaczego by nie? Są i tacy , tylko dzieciaki na poważnie co wy naprawę wiecie o życiu , jakie macie doświadczenie życiowe żeby było pomocne np. na forum takiej czy innej rady?
 
 
0 # Antoni 2014-12-11 22:57
Ponieważ jakiś sympatyk z PO wywołał mnie do tablicy, to muszę jakiś wpis popełnić To prawda, że nie jestem fanem PO, ale to nie oznacza, że mam coś do osób, którzy startowali do wyborów z listy tej partii. Powiem więcej, doskonale rozumiem te osoby, które startowały z list partyjnych, szczególnie do rady powiatu, czy też sejmiku wojewódzkiego. Ponieważ bez znaczka partyjnego, na tym szczeblu, kandydat bezpartyjny nie ma większych szans na sukces.. Pani Joannie oczywiście, że gratuluję odwagi i startu w wyborach do rady powiatu, ale na przyszłość musi również mieć świadomość, że na listach partyjnych pierwsze miejsca, prawie zawsze premiowane mandatem. zagwarantowane są szefom partii politycznych. Pani Joanno kiedyś PO w kampanii wyborczej obiecywała, że wybory do sejmiku i powiatu również będą odbywały się w okręgach jednomandatowyc h, ale niestety skłamali. I właśnie za takie i inne kłamstwa wyborcze a także za permanentną obłudę, straciłem sympatię do tej formacji politycznej
 
 
0 # Wendy 2014-12-12 05:42
Antoni ty pisior patologiczny jesteś i pewnie 13 grudnia maszerujesz? Zabierz Hofmana i resztę madryckich drani.
 
 
0 # Miecio 2014-12-12 06:08
Madryckie dranie ;-) TVN I wyborcza skutecznie działa , pranie czaszek idzie w najlepsze. 250 baniek przekrecone na pendolino , miliardowe wały , afera za aferą , taśmy prawdy , nawet wyborów nie potrafią przeprowadzić , ogólnie "ch.. doopa i kamieni kupa. Z tego wszystkiego nawiedzony lemming wylawia " drani" , nieudacznikow którzy przytulili parę zloty na biletach.
Brawo , tak skutecznej propagandy nie powstydzilby się żaden totalitarny reżim
 
 
0 # King 2014-12-12 08:20
Śmiech na sali i parodia biznesu. Taka niby marka i bizneswoman a jak wpisuję w googlach villa italia to wyskakują jakieś meble i porcelana. Ta pani ubzdurała sobie że jest bizmesmenką i buja w obłokach. Jedynie z czego jest znana w Polsce to z bardzo wulgarnych i obrzydliwych tekstów "piosenek"
 
 
0 # Wodnik 2014-12-12 09:01
Cytuję King:
Śmiech na sali i parodia biznesu. Taka niby marka i bizneswoman a jak wpisuję w googlach villa italia to wyskakują jakieś meble i porcelana. Ta pani ubzdurała sobie że jest bizmesmenką i buja w obłokach. Jedynie z czego jest znana w Polsce to z bardzo wulgarnych i obrzydliwych tekstów "piosenek"

Ty nie jesteś king, chyba że pucybut ?Zygmunta Starego"? Googlnij się w durny łeb.
 
 
0 # 29-latka 2014-12-12 10:00
Cytuję 123:
27 lat do Rady Powiatu, a dlaczego by nie? Są i tacy , tylko dzieciaki na poważnie co wy naprawę wiecie o życiu , jakie macie doświadczenie życiowe żeby było pomocne np. na forum takiej czy innej rady?

A co o życiu wie np. 50-latek który połowę życia spędził przed telewizorem, a drugą połowę, gdzieś na etacie, od 30 lat robiący jedno i to samo? Większość osob, które utrzymuje ten kraj, to wlasnie młodzi przedsiębiorcy, którzy maja poukładane w głowie. Nie wiek świadczy o mądrości i dojrzałości. Sa tacy, którzy marnują czas i życie, umierają tak samo głupi jak kiedy sie rodzili
 
 
0 # Antoni 2014-12-12 10:28
Wendy powinno mi być ciebie, choć trochę żal, ale wierz mi, że nie jest mi wcale. Zapamiętaj sobie na przyszłość, że ja nie trawią fanatyków żadnej partii politycznej a szczególnie tych z PO, bo oni to już dawno odlecieli od rzeczywistości. Popieranie partii politycznej, która od kilka lat posiadała pełną władzę i nic dobrego nie zrobiła dla społeczeństwa i kraju, to powinien być dla wyborcy koszmar. Moim zdaniem w ostatniej kadencji więcej Huczyński zrobił dla Brzegu, niż PO dla Polski. Owszem Huczu powinien był odejść, ponieważ tylko administrował miastem, ale PO również powinna odejść za to, że permanentnie psują gospodarkę i finanse Polski. Trzeba być wyjątkowym fanatykiem tej partii, aby nie widzieć, że nasz kraj stacza się w powszechną biedę a ludzie muszą uciekać z kraju. Wendy baw się dalej w tą śmieszną polityczną gierkę, że myśmy owszem rozkradali kraj, ale PiS to jeszcze więcej itd. Jak naród wreszcie wyjdzie na ulicę pogonić tą partiokrację w Polsce, ja także tam będę
 
 
0 # mruk 2014-12-12 12:51
Panie Antoni
Chętnie oddam na Pan głos - proszę zastartować. Taka mądrość chodząca nie może się marnować wypisując płytkie komunały na prowincjonalnyc h portalach.
 
 
0 # Kobieta 2014-12-12 13:53
Kobiety to nie tylko biznes www.mops-brzeg.pl/.../
 
 
0 # Znawca komputerów 2014-12-12 14:28
Do Kinga, autora #10Cytuję King:
Śmiech na sali i parodia biznesu. Taka niby marka i bizneswoman a jak wpisuję w googlach villa italia to wyskakują jakieś meble i porcelana. Ta pani ubzdurała sobie że jest bizmesmenką i buja w obłokach. Jedynie z czego jest znana w Polsce to z bardzo wulgarnych i obrzydliwych tekstów "piosenek"

Słaby z Ciebie komputerowiec. Ja też sprawdziłem i co widzę? W googlach owszem wyskakuje znana marka porcelany Villa Italia (i na tej stronie byłeś) ale jest także Villa Italia Brzeg i stamtąd prowadzi prosta droga do firmy pani Joanny G. w Brzegu przy ulicy Łokietka. A portal firmowy budzi zachwyt, jest znakomicie zredagowany, ma świetną szatę graficzną (jak przystało na firmę z zakresu mody), jest nawet działający - sprawdziłem- stały chat umożliwiający natychmiastowy kontakt z firmą. Tak więc powinieneś odwołać swoje brzydkie obelgi pod adresem pani Joanny Grabiec, a może nawet ją za nie przeprosić, zgodnie z zasadami dobrego wychowania.
 
 
0 # Antoni 2014-12-12 18:54
Cytuję mruk:
Panie Antoni
Chętnie oddam na Pan głos - proszę zastartować. Taka mądrość chodząca nie może się marnować wypisując płytkie komunały na prowincjonalnych portalach.

Mruk nie obrażaj portalu Leszka Tomczuka nazywając go prowincjonalny, bo to po pierwsze niegrzeczne a po drugie jak ci nie pasi, to zawsze możesz w necie poszukać sobie taki, który spełni twoje, mrukowate ego. Natomiast mnie do wyborów nie wysyłaj, bo jak sam zauwazyłeś, nie jestem godzien.
 
 
0 # 66se2 2014-12-12 20:03
Gorąca prośba do znawcy komputerów: podaj proszę gdzie jest Łokietka 2H, jutro wybieram się na targowisko i bardzo chciałbym przy okazji obejrzeć ten exclusive!
 
 
0 # Giena 2014-12-12 20:21
Cytuję 66se2:
Gorąca prośba do znawcy komputerów: podaj proszę gdzie jest Łokietka 2H, jutro wybieram się na targowisko i bardzo chciałbym przy okazji obejrzeć ten exclusive!

Nie świruj. Stara i gruba jesteś.
 
 
0 # 66se2 2014-12-12 22:25
Cytuję Giena:
Cytuję 66se2:
Gorąca prośba do znawcy komputerów: podaj proszę gdzie jest Łokietka 2H, jutro wybieram się na targowisko i bardzo chciałbym przy okazji obejrzeć ten exclusive!

Nie świruj. Stara i gruba jesteś.

Lepiej być starą i grubą niż mieć wszystko sztuczne (łącznie z inteligencją).
PS. Co z tym adresem?
 
 
0 # Kacper 2014-12-13 09:12
Cytuję Antoni:
... ja nie trawią fanatyków żadnej partii politycznej a szczególnie tych z PO, bo oni to już dawno odlecieli od rzeczywistości. (...) Moim zdaniem w ostatniej kadencji więcej Huczyński zrobił dla Brzegu, niż PO dla Polski.

Biedny Antoni, nie dość że stary to jeszcze głupi i naiwny. Ty ślepo wierzysz tylko swojemu PiSiorowi. A co twój wódz PiS zrobił w Brzegu i powiecie? Przecież miał i ma pełnię władzy i możliwości od wielu lat? Ciągle tylko dziwne przetargi, parapety, wyjazdy służbowym samochodem nad morze, wynajem sali na wesele i mnóstwo innych. Być może tutaj nie idą miliardy złotych, ale z pewnością grube miliony, a dla Brzegu to jest bardzo dużo. Policz ile kosztuje powiat brzeski koalicja PiS - PSL. Każdy stołek w zarządzie to ok. kilka-kilkanaśc ie tysięcy miesięcznie. Rocznie kilka milionów tylko na pensje. Ale za co???
 
 
0 # Tomaszek 2014-12-13 09:15
Do znawcy komputerów
Z ciekawości wszedłem na stronę p. Joanny ale zastanawiam się gdzie ten BIZNES ? Klikam na produkt firmy Dior i wyskakuje komunikat "No products for this manufacturer". Sprawdzam ofertę GUCCI i ten sam komunikat. CHANEL i znowu "No products for this manufacturer". Za to nachalnie pojawia się komunikat aby zapisać się do newslettera. Taki to biznes.

Czy każdy kto ma jakiś sklep internetowy jest biznesmenem ? Pisanie o pani Joannie jak o Dr Irenie Eris jest tak samo głupie jak pisanie samemu o sobie jako bizneswoman bo handluje się odzieżą.

Ogarnijcie się ludzie bo niedługo każdy właściciel budki z kebabem będzie na tym portalu nazywany biznesmenem.
 
 
0 # delegat 2014-12-13 09:16
Cytuję 66se2:
Cytuję Giena:
Cytuję 66se2:
Gorąca prośba do znawcy komputerów: podaj proszę gdzie jest Łokietka 2H, jutro wybieram się na targowisko i bardzo chciałbym przy okazji obejrzeć ten exclusive!

Nie świruj. Stara i gruba jesteś.

Lepiej być starą i grubą niż mieć wszystko sztuczne (łącznie z inteligencją).
PS. Co z tym adresem?

A gdzie jest Plac Dworcowy 3? Trudno trafić.
 
 
0 # Antoni 2014-12-13 17:40
Mam taką zasadę, że z tępymi kretynami na forum nie wdaję się w dyskusję, ale dla platformiastego taliba Kacperka zrobię wyjątek. Po jego wpisie łatwo zgadnąć, że to wyjątkowy prostak, który nie potrafi czytać komentarzy innych osób ze zrozumieniem. Jego chamskie inwektywy zostawię bez komentarza, bo nie mam zamiaru kopać się z koniem. Gdyby ta sierota potrafiła czytać wpisy ze zrozumieniem to dawno by wiedziała, że ja nie trawię partiokracji w PO, PiS i w każdym innym ugrupowaniu politycznym, który ma charakter wodzowski. Moim guru w polityce nie jest J. Kaczyński a tym bardziej dezerter D. Tusk i to sobie waścinek wreszcie zapamiętaj i nie pociskaj pierdołów o jakimś ?pisiorku?. Kacperku na dzień dzisiejszy w powiecie, tylko dwóch członków zarządu będzie brało wynagrodzenie i jaka to dla mnie różnica, czy kasę będzie brał Armin, czy Krzysiu, czy Golonka, czy też pani Zdebikowa. Przecież o tym decyduje rada powiatu i to ona za swoje decyzje kadrowe przed wyborcami odpowiada.
 
 
0 # Jędruś 2014-12-13 18:11
Panie Antoni, Kacperek chciał tylko dać wszystkim do zrozumienia, że gdyby w radzie powiatu postała koalicja PO+PSL+TRZB, to chciwy PiS na czele ze Stefańskim lądują na ławie opozycji. Natomiast starosta J. Golonka, vice starościna pani Zdebikowa i przewodniczący rady K. Puszczewicz pracowaliby non profit i cała zoszczędzona kilku milionowa gotówka zasiliłaby budżet powiatu. Tylko, kto w takie bajki Kacperkowi uwierzy?
 
 
0 # 66se2 2014-12-13 20:52
Cytuję Tomaszek:
Do znawcy komputerów
Z ciekawości wszedłem na stronę p. Joanny ale zastanawiam się gdzie ten BIZNES ? Klikam na produkt firmy Dior i wyskakuje komunikat "No products for this manufacturer". Sprawdzam ofertę GUCCI i ten sam komunikat. CHANEL i znowu "No products for this manufacturer". Za to nachalnie pojawia się komunikat aby zapisać się do newslettera. Taki to biznes.

Czy każdy kto ma jakiś sklep internetowy jest biznesmenem ? Pisanie o pani Joannie jak o Dr Irenie Eris jest tak samo głupie jak pisanie samemu o sobie jako bizneswoman bo handluje się odzieżą.

Ogarnijcie się ludzie bo niedługo każdy właściciel budki z kebabem będzie na tym portalu nazywany biznesmenem.

Wg Google, Łokietka 2H to prawdopodobnie ta rudera po warsztacie samochodowym sąsiadująca ze sklepem motoryzacyjnym.
 
 
0 # Sympatyk 2014-12-13 21:28
Małe, brzydkie, zazdrosne dupki. Zielonka i dworzec to szczyty waszego sukcesu.

Głowa do góry Joasiu
 
 
0 # Jendrus 2014-12-14 10:06
Cytuję Jędruś:
Natomiast starosta J. Golonka, vice starościna pani Zdebikowa i przewodniczący rady K. Puszczewicz pracowaliby non profit i cała zoszczędzona kilku milionowa gotówka zasiliłaby budżet powiatu.

Jasne, wszystkie partie i wszyscy politycy mają pracować za darmo, a tylko PiSowi należy się gruba kasa, bo oni bardzo ciężko pracują.
 
 
0 # Benio 2014-12-14 11:41
Jendrus masz jakąś dziwaczną manierę przerabiania nicka innych dyskutantów i nie bardzo pochwalam takie zachowania, bo to mało śmieszne a raczej złośliwe. Może bardziej powinieneś się skoncentrować nad tematem dyskusji a potem dopiero wyciągał odpowiednie wnioski. Jeśli wcześniej przeczytasz komentarz Kacpra do Antoniego - cyt. ?Policz ile kosztuje powiat brzeski koalicja PiS - PSL. Każdy stołek w zarządzie to ok. kilka-kilkanaśc ie tysięcy miesięcznie. Rocznie kilka milionów tylko na pensje. Ale, za co?????. To może, choć ty, rzetelnie odpowiesz nam na pytanie, jakim sposobem koalicja PO - PSL -TRZB byłaby tańsza?
 

Nie masz uprawnień do komentowania