Rosnąca złożoność operacji w branży turystycznej sprawia, że dotychczasowe modele obsługi przestają być wydajne
Choć klienci widzą nowoczesne aplikacje i chatboty, zaplecze operacyjne wciąż w dużej mierze opiera się na pracy manualnej i połączonych ze sobą systemach legacy.
Nadchodzące zmiany nie będą dotyczyć kolejnych interfejsów dla klientów, lecz gruntownej przebudowy fundamentów operacyjnych sektora.
Kluczową rolę odegra tzw. agentic AI, czyli sztuczna inteligencja zdolna nie tylko odpowiadać na pytania, ale samodzielnie wykonywać złożone operacje – od zmiany biletu po rozliczenia taryfowe w systemach GDS. Uzupełnieniem będzie Model Context Protocol (MCP), który umożliwi bezpieczną i standaryzowaną komunikację między nowoczesnymi rozwiązaniami AI a istniejącymi systemami dystrybucyjnymi. Dzięki temu automatyzacja stanie się skalowalna i wiarygodna.
Coraz większe znaczenie zyska także infrastruktura projektowana od podstaw z myślą o autonomii AI. Pozwoli ona firmom obsługiwać większy wolumen rezerwacji bez proporcjonalnego zwiększania zespołów wsparcia, a zgodność z politykami i regulacjami będzie wbudowana w procesy. Równolegle rozwijać się będzie predykcyjne zarządzanie zakłóceniami, umożliwiające przewidywanie odwołań lotów i przygotowanie scenariuszy jeszcze przed wystąpieniem problemu.
Ostatnim elementem zmian będzie integracja danych i odejście od silosów informacyjnych. Dzięki pełnemu obrazowi podróży klienta możliwa stanie się rzeczywista personalizacja – spójna zarówno w marketingu, jak i obsłudze posprzedażowej. W efekcie branża turystyczna ma szansę przejść od reaktywnego gaszenia pożarów do stabilnych, zautomatyzowanych i odpornych operacji.
![]()