czwartek, 02 kwietnia 2020
ogonekandrzejPo długiej dyskusji w sprawie budżetowych cięć następne projekty uchwał zostały przez radnych rozpatrzone błyskawicznie, nie trwało to nawet godziny.




Piastowska 32 pod młotek

Bez dyskusji przyjęto uchwałę o przystąpieniu do projektu finansowanego przez Wojewódzki Urząd Pracy „Akademia Kreatywnego Ekomalucha”, polegającego na utworzeniu trzech pięciogodzinnych oddziałów przedszkolnych dla 25 dzieci.

Trochę podyskutowałem w sprawie zbycia budynku Piastowska 32, który pierwotnie był przeznaczony do remontu na mieszkania komunalne. Zapytałem o koszty dokumentacji technicznej remontu, wykonanej za pieniądze ZNM. Dyrektor ZNM Andrzej Moryl powiedział, że było to siedemdziesiąt kilka tysięcy złotych. Zapytałem, czy te pieniądze stracimy. Wiceburmistrz Artur Kotara odpowiedział, że wartość dokumentacji doliczy do wyceny nieruchomości i nabywca za nią zapłaci. Zapytałem, czy w wyszacowanej na 389.729,00 zł wartości nieruchomości ta kwota się znajduje, ponieważ moim zdaniem rzeczoznawca majątkowy nie ma podstaw, by w wycenie to ująć. Wiceburmistrz Artur Kotara odpowiedział, że ta kwota, jak i koszty wyceny zostaną dodane do wartości nieruchomości i ta suma będzie podstawą, określającą kwotę wywoławczą w przetargu.

Zauważyłem, że nie jest to w porządku w stosunku do nabywcy, który mógłby mieć inny pomysł na wykorzystanie budynku, a także jest to rezygnacja z planów pozyskiwania mieszkań komunalnych w związku z brakiem dofinansowania z budżetu państwa. Wiceburmistrz Artur Kotara odpowiedział, że brak dofinansowania wynika z niskiej oceny przewodności termicznej ścian oraz proporcji powierzchni użytkowej do powierzchni całkowitej budynku. W związku z tym lepiej będzie zaprojektować nowy budynek, który spełni maksymalnie kryteria decydujące o uzyskaniu dofinansowania z budżetu państwa.

Grzegorz Chrzanowski (PO) zapytał, jakie koszty dokumentacji zostały doliczone przy sprzedaży budynku na ulicy Długiej. Usłyszał, że w tym przypadku nie wykonano dokumentacji. Przypomniał, że wówczas budynek wyceniony na około 280 tys. zł został ostatecznie sprzedany w trybie negocjacji za kwotę około 75 tys. zł. Zauważył, że podejmowanie tej decyzji przed samymi wyborami może spowodować, że następny burmistrz, który stanie przed koniecznością pozyskiwania mieszkań komunalnych będzie mieć problem z lokalizacją nowych budynków i może inaczej spojrzeć na tą sprawę.

Pieniądze ze sprzedaży mogą być niewielkie. Wiceburmistrz Artur Kotara odpowiedział, że porównanie z budynkiem na Długiej jest niewłaściwe, gdyż tamten grozi zawaleniem i dobrze się stało, że znalazł się jego nabywca, który za własne pieniądze go odbuduje. W tym przypadku, o ile nie uda się sprzedać budynku w przetargu za godziwe pieniądze wówczas będzie można wrócić do pomysłu remontu go przez miasto. Przypomniałem, że w przypadku budynku na Długiej także był on przeznaczony do wyremontowania przez miasto, ale podczas prac nad budżetem na wniosek radnego Sławomira Spychały (SLD) komisja budżetowa zdecydowała o rezygnacji z tego pomysłu i zapisanie przeznaczonych na to pieniędzy jako rezerwy na wykonanie zaplecza w bazie wypoczynkowej dzierżawionej od miasta przez ZHP w Jarosławcu. Zgodę na sprzedaż radni wyrazili.

Długów umarzanie

Taśmowo rozpatrzyli radni projekty uchwał dotyczących ulg w spłatach zaległości czynszowych. Umorzyli część długu w kwocie 40.390,79 zł (70 %) pod warunkiem spłaty do 2014 pozostałej części czteroosobowej rodzinie. Podobnie postąpili z długiem pięcioosobowej rodziny, której częściowo umorzono 22.175,23 zł (70 %) i zobowiązano do spłaty do 2014 roku pozostałej części.  Natomiast czteroosobowej rodzinie umorzyli całkowicie dług w kwocie podstawowej 34.762,81 zł. Podobnie postąpili z długiem dwuosobowej rodziny w kwocie 18.217,48 zł, trzyosobowej w kwocie 17.580,47 zł, czteroosobowej w kwocie 19.018,31 zł i kolejnej czteroosobowej w kwocie 14.469,98 zł.

Bez dyskusji radni podjęli uchwałę o uznaniu za bezzasadną skargi właściciela lokalu cukierniczego przy ulicy Jagiełły na dyrektora ZNM w związku z roszczeniami o zapłatę poniesionych przez niego nakładów na remont elementów wspólnych budynku wspólnoty mieszkaniowej. Podobnie rozpatrzyli kolejną skargę lokatorki z ulicy Szkolnej, domagającej się zwrotu kosztów remontu zajmowanego przez nią lokalu. Identycznie rozpatrzyli też trzecią ze skarg, dotyczącą zwolnienia z opłat za garaż, dotknięty majową powodzią.

Kolejny z rozpatrzonych projektów uchwał dotyczył zmian w budżecie miasta w związku ze zwiększeniem o 85.906 zł subwencji oświatowej na remonty obiektów oraz przeznaczeniem oszczędności z kilku źródeł, w tym 246.000 zł z odsetek od kredytów i zwiększenie o 300.000 zł wydatków na remonty we wspólnotach mieszkaniowych i też przyjęty został bez dyskusji.

Przedostatni, dotyczący zgody na wystawienie weksla do kwoty 850.000 zł, zabezpieczającego prawidłową realizację programu „Opolska eSzkoła, szkołą ku przyszłości” też radodyskusesyjności nie wzbudził.
Ostatni z rozpatrzonych projektów, utworzenie trzech odrębnych, zamkniętych obwodów głosowania w wyborach samorządowych, jakie odbędą się 21 listopada tak samo został przez radnych potraktowany.

Kto o medale wnioskował?

Radny Sławomir Spychała (SLD) interpelujący kilka sesji temu w sprawie znaku zakazu zatrzymywania się przy wjeździe na posesję Szkolna 5 dowiedział się, że zostało to przekazane do ZNM. Dowiedział się też, że ponieważ w „Panoramie naszej” nie są zamieszczane ustawy i rozporządzenia to i informacja o zwolnieniu z podatku od nieruchomości mieszkań w budynkach wpisanych do rejestru zabytków nie zostanie zamieszczona.
Dziura na ulicy Kochanowskiego, Kilińskiego zostanie niezwłocznie zasypana, usłyszał Kazimierz Kozłowski (już chyba nie PiSoP).

Irena Mazurkiewicz (PiS) ma natomiast uzyskać pisemną odpowiedź na pytanie, kto sporządzał listy osób odznaczonych przez marszałka województwa pamiątkowym medalem XX-lecia samorządu terytorialnego.

Po co myśleć koncepcyjnie?

Uzyskałem i ja odpowiedź, że pisemnie uzyskam odpowiedź na pytanie z poprzedniej sesji o to, czy projekt rozbudowy Zakładu Gospodarki Odpadami w Gaci znalazł się na liście indywidualnych projektów finansowanych przez UE. I dotarło do mnie pismo, w którym burmistrz napisał, że w tej sprawie mam pytać prezesa ZGO. Klasyczna spychotechnika, nieprawdaż. Wycinka drzew na ulicy Ciepłowniczej, w tym świerków zasadzonych w ramach rekompensaty biologicznej za przeprowadzoną przez prywatnego właściciela przyległej posesji wcześniejszą wycinkę topoli była legalna i odpowiedź uzyskam pisemnie. Uzyskałem i tą odpowiedź, tyle, że wynika z niej, że zgoda wyrażona przez służby starosty nie dotyczyła świerków, które jeszcze 10 latek nie dożyły, co nakładałoby obowiązek uzyskania pozwolenia na ich wycinkę, a kilku innych drzew i trzebienia 650 metrów kwadratowych krzewów, wśród których owych świerków nie wymieniono, z czego wynika, że padły one pod toporem nadgorliwości upiększania terenu przez właściciela sąsiedniej posesji. Nie wpłynęła natomiast odpowiedź na moje pytanie, jakie prace remontowe zostały wykonane przez nowego zarządcę w budynku Piłsudskiego 12, który wciąż nie może doczekać się ustalenia, kto jest jego właścicielem.

Nie są prowadzone żadne prace koncepcyjne, dotyczące przeznaczenia pod zabudowę z zachowaniem istniejących tam miejsc parkingowych placu pomiędzy ulicami Reja, Polską a Dzierżonia na przykład w trybie partnerstwa publiczno – prywatnego. Rozpatrzymy projekt oznakowania wjazdu z ulicy Garbarskiej w Rynek na czas robót na Staromiejskiej i Chopina a po uzyskaniu pozytywnej opinii powiatowego zespołu bezpieczeństwa ruchu drogowego zostanie to wykonane. Dowiedziałem się też, że zostanie dokonany przegląd wszystkich przystanków autobusowych, by wykonać niezbędne naprawy. Zbycie akcji ECO S.A. w Opolu ma nastąpić wspólnie z Głuchołazami i Grodkowem w przetargu z ceną wywoławczą równej ich nominalnej wartości, usłyszałem odpowiedź na pytanie o wycenę tych akcji. Na piśmie mam też dowiedzieć się, czy Biuro Promocji UM nie posiada informacji o istniejących w mieście hotelach, pensjonatach i restauracjach, skoro na internetowej stronie miasta zaprasza ich właścicieli do udziału w akcji promocyjnej na oficjalnej ulotce miasta. Na razie tej odpowiedzi nie mam.

Dowiedziałem się również, że podczas projektowania planu zagospodarowania części wyspy na Odrze, projektant uwzględnia obwałowanie przeciwpowodziowe w okolicach Placu Drzewnego, ale nie ma uzgodnienia tego z zarządcą rzeki. Burmistrz nie miał odrębnej opinii na temat deficytu budżetu miasta, usłyszałem natomiast odpowiedź na pytanie, dlaczego w wywiadzie dla PPB burmistrz przenosi odpowiedzialność za zadłużenie miasta na Radę Miejską, skoro sam projektuje budżet i wielkość deficytu, a RM tylko mu to zatwierdza. Poprosiłem by wiceburmistrz poprosił swojego szefa, by pisemnie wyjaśnił, co miał na myśli pisząc te dwa zdania. Odpowiedź brzmiącą mniej więcej tak, że burmistrz miał na myśli, to co powiedział, otrzymałem oczywiście z zaleceniem, bym wielokrotnie owe dwa zdania z wywiadu burmistrza poczytał, by je zrozumieć. Ponieważ ja je rozumiem tak, jak pytałem, to jeszcze raz je tutaj przytoczę: „o wpędzaniu w długi decyduje Rada Miejska poprzez głosowanie. Moje działania jako burmistrza są konsekwencją postępowania radnych.”

Sławomir Spychała (SLD), odpowiadając na moją interpelację w sprawie zawiadomienia rzecznika dyscypliny finansów publicznych o możliwości jej naruszenia przy remoncie budynku 6 Lutego 4, stwierdził, że jest po wstępnych rozmowach z radczynią prawną Natalią Powązką. Sądzi, że jeszcze we wrześniu dojdzie do kolejnego spotkania, podczas którego przeanalizowany zostanie zgromadzony materiał. Natomiast nie można przedstawić sprawozdania z kontroli transakcji sprzedaży nieruchomości pod budowę hotelu przy Placu Bramy Wrocławskiej, ponieważ czynności kontrolne nie zostały zakończone. Komisja sformułowała też pytania wykraczające poza samą transakcję, dotyczące zgodności z planem zagospodarowania przestrzennego zamierzeń inwestora, które obecnie trafiły do służb wojewody i na razie nie ma na nie odpowiedzi. Radny skierował w związku z tym skargę do wojewody opolskiego, a właściwie pismo o podjęcie działań w tej sprawie. Po mojej uwadze, że powinno przed końcem kadencji RM powstać sprawozdanie, usłyszałem, że takie zostanie sporządzone.

Na „haki” Beaty Zatoń – Kowalczyk odpowiedzi brak


Zostanie zamieszczona tabliczka z nazwą ulicy Polnej, która znikła, usłyszał Dariusz Socha (SPP).
Powiatowy zespół bezpieczeństwa ruchu drogowego negatywnie zaopiniował sprawę zezwolenia na parkowanie na chodniku przy ulicy Chrobrego 23 – 25, a wiceburmistrz Artur Kotara jest tylko jednym z jej członków, usłyszał Piotr Szpulak (SMB – PO) . Dowiedział się też, że ogłoszony ostatnio nabór wniosków drogowych do RPO dotyczył tylko dróg powiatowych, więc miasto w nim nie uczestniczyło. Jeśli natomiast brak jest koszy na śmieci na placu zabaw przy ulicy I Brygady, to zostaną uzupełnione.

Za brak pisemnej odpowiedzi na interpelację z poprzedniej sesji, na co ZNM wydał 312 tysięcy zł wiceburmistrz Artur Kotara przeprosił Marka Zwierzyńskiego (PiSoP) i obiecał poprawę. Obiecał też kolejne pismo w sprawie organizatorów turnieju piłki nożnej na Placu Polonii Amerykańskiej.

Także Grzegorz Surdyka (SMB, już nie PO) ma uzyskać pisemnie zestawienie kosztów zastępstwa procesowego, wypłacanych zatrudnionym przez UM kancelariom prawnym. Co do umorzeń podatków Markowi Popowskiemu, być może felietoniście PPB muszą zostać sprawdzone okoliczności wydania tych decyzji, a o to, czy to kolega burmistrza jest, będziemy pytać burmistrza, odpowiadał wiceburmistrz Artur Kotara.
Grzegorz Chrzanowski (PO), który pytał o to komu konkretnie grozi „hakami” w PPB kierownik Biura Promocji UM Beata Zatoń – Kowalczyk ma uzyskać oczywiście odpowiedź pisemną. Radny poprosił, by to pismo trafiło do wszystkich radnych. Na razie nic nie dostałem.

Po co słuchać, co Teresa Sereda ma do powiedzenia?

Wiceprzewodniczący RM Paweł Ciszewski (SLD), kończący obrady stwierdził, że do RM trafiło pismo Pani Teresy Seredy, dotyczące radnego Jana Pikora (TRZB) i opublikowanego na łamach jednej z brzeskich gazet anonimu w jego sprawie, z prośbą o odczytanie tego na sesji RM. Stwierdził, że jeśli nie usłyszy sprzeciwu, pisma nie odczyta i będzie ono dostępne w Biurze RM. Zauważyłem, że obecna na sali autorka pisma poprzez swoją wieloletnią obecność na sesjach zasługuje na to, by jej słów wysłuchać. Jeśli będzie sprzeciw któregoś z radnych, by te parę minut posiedzieć i ich wysłuchać, to możemy sprawę przegłosować, ale byłoby to nie w porządku wobec autorki. Powinniśmy szanować tych, którzy chcą nam towarzyszyć. Swój sprzeciw zgłosił Marek Zwierzyński (PiSoP), gdyż jego zdaniem forma zapoznania się z pismem, zaproponowana przez wiceprzewodniczącego jest do przyjęcia dla wszystkich. Za odczytaniem pisma głosowało 5 radnych, przeciw 8, a 3 wstrzymało się.

Jak łatwo się domyśleć przeciwni byli radni klubów PiSoP oraz SLD, co widziałem własnymi oczami. Jeśli nadal uważają, że zapisane w nazwach ich formacji tak piękne słowa jak „prawo”, „sprawiedliwość” i „demokracja” coś znaczą, to można się tylko dziwić i warto przed wyborami zastanowić się, czy prezentowana przez nich postawa w tej sprawie zasługuje na nagrodę w postaci oddanego na nich głosu w wyborach 21 listopada.

I na tym te narzekałki kończę. Pozostaną mi jeszcze tylko kolejne z ostatniej sesji RM, zwołanej na 29 października, choć dziś usłyszałem, że niewykluczona jest także jakaś „nadzwyczajka”. Do przeczytania.

1/21 Rady Miejskiej


Komentarze   

 
0 # Rafał - Mieszkaniec Noclegowni pt: Brzeg 2010-12-01 19:35
Jak Świat Światem-Władza zawsze przyciągała jak przysłowiowy "Lep na Muchy"
Były są i będą różne układy, układziki i jeszcze mniej zrozumiałe pojęcie dobra "Ogółu" czy wspólnego dbania o nie.
Jesteśmy młodą demokracją mało doskonałą, ale w kwestii obiecanek przedwyborczych bez pokrycia mogli byśmy udzielać profesjonalnych warsztatów Największym tego Świata.
Patrząc w tej chwili na to co się dzieje na szczeblu Władzy naszej lokalnej, no cóż inwestycje, inwestycje i jeszcze raz inwestycje którymi chwali się obecna Władza, a ci którzy chcą ją przejąć obiecują jeszcze więcej - Nie trzeba szukać daleko - Mamy w Brzegu "Przysłowiowe Trzy Ulice Na Krzyż" a każda z nich woła o pomstę, to biedne miasto wygląda w tej materii jakby się jeszcze nie skończyła II Wojna Światowa - ale grube miliony na sezonowe inwestycje jak np. stadion - to nie kłopot dla tego prężnie rozwijającego i mega bogatego miasta!!!
Czeka nas dogrywka wyborów na Burmistrza - żenadą są słowa jednego z kandydatów który się nie dostał, że nie będzie głosował bo nie ma kandydata na którego mógłby oddać głos "mówi o nie czystej grze kandydatów"- a gdzie jest jego obywatelski obowiązek???
Czy może nastąpiła jakaś sprzeczność interesów?
Dobrze że wyborcy naszego miasta podczas wyborów precyzyjnie to "Zdefiniowali"
Życzył bym sobie aby nasze Miasto nie było tylko Noclegownią,
- żeby nie było widać różnic wjeżdżając do naszego miasta Np. z Oławy, która ma piękne nowe drogi, rozwijającą się infrastrukturę ( Np. odkryty basen miejski) i parę jeszcze innych rzeczy.
Ciekawe co będzie jak jeszcze więcej ludzi wyjedzie z naszego rejonu i braknie potencjalnych podatników napędzających lokalna gospodarkę.
Ale mniejsza o to - skupmy się lepiej nad tym co można zrobić dla tego regionu by jego społeczeństwo zaczęło wierzyć w to że cokolwiek może się zmienić bez względu na "Władze"
Spróbujmy na początek dać wiarę temu że nikt z kandydatów by dostać się do Władz Miasta nie sprzedał mieszkania, mieszka w wynajętym i kupił działkę budowlana by na wiosnę nabyć "Namiot" na przedsprzedaży by go na tej działce postawić.
 

Nie masz uprawnień do komentowania