View Comments

Tomczuk3Maria Czubaszek twierdzi, że lubi parówki, ale nie chciałaby być przy ich produkcji. Lubi też politykę, choć wolałaby jej nie uprawiać.

 

Mam podobnie - z tym, że bez musztardy sarepskiej parówki nie przełknę i niekoniecznie - jak to w przypadku pani Marii - konsumpcja musi się odbywać ?na czczo" o drugiej w nocy. Polityką interesuję się, owszem, ale nie ma we mnie tyle siły bym mógł ją robić. Aż tak kłamać nie potrafię.

Poseł Sławomir Kłosowski (PiS) dostrzegł w Sejmiku Województwa Opolskiego przejawy barbarzyństwa politycznego. Pazerna koalicja (PO-PSL-MN) wzięła wszystko, nie dając jego partii szansy obsadzenia stanowisk funkcyjnych. Byłbym ciekaw, jak pan poseł ocenia działania powiatowego odpowiednika z Brzegu, który wzuł równie barbarzyńskie buciory? Mało tego, w trepach tych pomaszerował jeszcze dalej! Jako licencjonowany patriota dokonał zaślubin z PSL-em - partią ?konsekwentnie prorosyjską? (cyt. złote myśli prezesa J.K.).
Przykładów barbarzyństwa politycznego jest więcej. Oto Jan Golonka (PSL) zgłasza Krzysztofa Puszczewicza na stołek starosty, ale za nim nie głosuje! Co jest grane? Jeśli to nie cyrk, to co to jest? Może polityczny fikołek w tył? W przypadku wygimnastykowanego radnego coś zwykłego: sportowe - za przeproszeniem korekty - miszczostwo. A więc coś więcej aniżeli barbarzyństwo.

Prokremlowskich konotacji w powiecie doszukać się można więcej. Szacowny grodkowianin Jan Bort (SLD) zgłasza Macieja Stefańskiego na starostę. Nie byłoby nic w tym nadzwyczajnego, gdyby zagończycy PiS-u latami z obrzydzeniem nie dowodzili, że SLD jest sukcesorem nieboszczki PZPR. Być może czegoś nie wiem, co akurat radny Bort wie? Wszak Leszek Miller niedawno odbył randez-vous z prezesem i partnerzy pięknie do się uśmiechali.
Wiem, wiem... zaraz mi przypomnicie, że powiatowe rury kanalizacyjne są apolityczne i nie ma co centrali mieszać z prowincją. Zgoda, ale mam swój felietonowy rozumek i potrafię czytać ze zmarszczek na cudzych czołach. Twierdzę zatem, że nasz powiatowy gwiazdor gotów spisać pakt na wołowej skórze z samym Belzebubem, byleby tylko utrzymać się na stołku.

Ukoronowaniem politycznego barbarzyństwa w powiecie było obsadzenie stanowiska przewodniczącego rady Stanisławem Kowalczykiem (ledwie 291 głosów) z pominięciem choćby takich kandydatur, jak Cecylia Zdebik (578 głosów) czy Jacek Niesłuchowski (716 głosów). Człowieka ze stajni Huczyńskiego pod nazwą BIS zgłosił sam Maciej Armin Stefański (żałosne 597 głosów - nr 1 na liście!).

Bezbrzeżnym barbarzyństwem politycznym jest obsadzenie stołka przewodniczacego Komisji Oświaty, Kultury i Sportu człowiekiem, którego nominacja rozgrzała środowisko nauczycielskie do czerwoności. Żeby kabaret polityczny był jeszcze śmieszniejszy, jest to kolejny wuefista w niepoliczalnej armii belfrów, którzy talenty polityczne szlifowali w halach sportowych.

Macieju Arminie Stefański, co z deklarowaną pokorą?! Powiatowi siłacze robią wszystko, by brzeżanom zohydzić szlachetny zawód nauczyciela wychowania fizycznego. I nie tylko.